Kultura – ujęcie antropologiczne
Słowo „kultura” (z łac. cultura- uprawa, kształcenie) na przestrzeni wielu setek lat zmieniało swoje znaczenie i było różnie interpretowane przez różnych przedstawicieli nauk oraz przez zwyczajnych przedstawicieli społeczeństwa.
Dziś możemy mówić, że kultura najczęściej rozumiana jest jako całokształt duchowego i materialnego dorobku społeczeństwa, bywa utożsamiana z cywilizacją. Kultura to również charakterystyczne dla danego społeczeństwa wzory postępowania, także to, co w zachowaniu ludzkim jest wyuczone, w odróżnieniu od tego, co odziedziczone.
Według Kluckhohna wszystkie kultury ludzkie są zbudowane wokół problemów związanych z pewnymi podstawowymi wartościami regulującymi stosunek człowieka wobec natury, wobec innych ludzi i wobec samego siebie. Wartość jest przy tym określana jako charakterystyczna dla grupy lub osobnika koncepcja odnosząca się do tego, co godne pożądania. Podkreślana jest różnica pomiędzy pożądaniami i faktycznie dokonywanymi wyborami oraz wyborami uznanymi za godne pożądania. Tylko te drugie wyznaczają wartości.
Główne dziedziny kultury to: kultura materialna, duchowa, społeczna, języka, polityczna oraz fizyczna. Jednak takie rozdzielenie istnieje stosunkowo od niedawna.
Wszelkie próby definiowania kultury zostały przez Alfreda Kroebera i Clydea Kluckhohna zebrane w 6 następujących typów:
-
opisowo-wyliczający (nominalistyczny)
-
historyczny
-
normatywny
-
psychologiczny
-
strukturalny
-
genetyczny
Już sam fakt istnienia takiego podziału jest dowodem na to, że poszczególne definicje różnych antropologów różnią się znacząco od siebie. Różnice te były efektem tego, jak badacz postrzegał zjawisko kultury i co było dla niego najważniejsze. Dla jednego najistotniejsza mogła być historia, dla innego z kolei to, co wytworzone i przyjęte w społeczeństwie. Jednak żeby tego dowieść należałoby dokładnie przeanalizować kolejne definicje.
Pierwotnie słowo „kultura” wiązało się z uprawą roli i hodowlą. Współcześnie w tym rozumieniu istnieją pojęcia monokultura, kultura rolna i kultura bakterii.
Po raz pierwszy terminu w zupełnie nowym znaczeniu użył Cyceron, który w dziele Disputationes Tusculanae użył sformułowania cultura animi (dosłownie: uprawa umysłu).
„Czymże bez ciebie bylibyśmy nie tylko my, ale czym byłoby w ogóle ludzkie życie? Tyś pozakładała miasta, ty rozproszonych ludzi powołałaś do życia społecznego, ty zespoliłaś ich między sobą najpierw przez wspólne osiedla, później przez małżeństwa, a wreszcie przez wspólnotę mowy i pisma. Tyś wynalazczynią praw, nauczycielką dobrych obyczajów i ładu.”
Dzieło to okazało się mieć niezwykłe znaczenie na dalsze losy słowa „kultura”. Od tego momentu termin ten był utożsamiany już nie z uprawą roli, lecz z takimi zajęciami jak kształcenie, pielęgnacja.
Jednak dopiero w roku 1688 termin „kultura” został użyty już w znaczeniu nowoczesnym. Dokonał tego Samuel Pufendorf(ur. 8 stycznia 1632, zm. 26 października 1694) w swojej pracy De iure naturae et gentium.
Samuel użył w owej pracy słowa cultura dla określenia wszystkich wynalazków wprowadzonych przez człowieka takich jak moralność, obyczaje, instytucja społeczne itd.
Przez następne lata termin ten był coraz częściej używany przez uczonych zajmujących się naukami społecznymi. Znaczące są, więc słowa niemieckiego filozofa Johanna Herdera, który już w XVIII wieku napisał w przedmowie do Myśli o filozofii dziejów:
“Nie ma nic bardziej nieokreślonego niż słowo kultura.”
Jednakże znalazło się mnóstwo uczonych, którzy jednak postanowili określić nieokreślone.
cdn

Będzie nie na temat. Będzie co do poprzednich komentarzy i retuszu zdjęć. Po pierwsze nie spodziewaj się zbyt wiele :)
Na zdjęciu jest N. Mnie się ten portret nie podoba, ale ona poprosiła bym z nim (nad nim) trochę popracowała, więc przesyłam linki do tego czym aktualnie się zajmuję.
Oryginał: http://images23.fotosik.pl/157/18d3f9e80b6aee08.jpg
Retuszowane: http://images34.fotosik.pl/142/5a4d3e5841b6843a.png
Zastanawiam się co jeszcze poprawić.
no, no, no….muszę przyznać, że gdy zobaczyłam zdjęcie, zastaowiłam się, cóż tu mozna poprawić..gdy zobaczyłam Twoja pracę okazalo sie, że jednak mozna ; D
Na ratuszu kompletnie sie nie znam,wiec wybacz mi brak mojej wiedzy, jednak zdaje mi się, że zrobiłaś to całkiem dobrze : > Jednak….jedna rzecz mi nie pasuje…czy te usta nie są aby zbyt czerwone? jakby jeden ton w dół…Troche zakrawa o sztuczność moim zdaniem.
I….e…a może dałoby się też zrobić coś z tłem? : >
Co do ust, to faktycznie nie jestem z nich do końca zadowolona, ale całkiem odpowiedniego odcienia nie mogłam znaleźć (ale będę kombinowała dalej). Jeśli chodzi o tło to muszę pomyśle nad jakimś rozwiązaniem :D.
koniecznie ; > jak juz wspominałam, nie znam sie na tego typu działaniach, lecz…sądzę, że dobre tło mogłoby z tego zdjęcia stworzyć naprawdę coś fantastycznego : )