<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Vivere Est Cogitare</title>
	<atom:link href="http://cogitare08.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://cogitare08.wordpress.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 01 Nov 2009 19:10:31 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<cloud domain='cogitare08.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://www.gravatar.com/blavatar/2098c9942abb7ba9df71b24a6e40b74b?s=96&#038;d=http://s.wordpress.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Vivere Est Cogitare</title>
		<link>http://cogitare08.wordpress.com</link>
	</image>
			<item>
		<title>FLOSS</title>
		<link>http://cogitare08.wordpress.com/2009/11/01/floss/</link>
		<comments>http://cogitare08.wordpress.com/2009/11/01/floss/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Nov 2009 19:07:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rejke</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[FLOSS]]></category>
		<category><![CDATA[komputer]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[społeczność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cogitare08.wordpress.com/?p=117</guid>
		<description><![CDATA[Wiek XX wraz ze swoimi najnowszymi zdobyczami przekształcił kultury ludowe w kulturę
masową, a to spowodowało powstanie rzeszy widzów, biernych odbiorców owej masowej kultury,
dzięki którym portfele wielkich wytwórni ciągle były pełne. Jednak na przełomie XX i XXI wieku
zaczął powstawać zupełnie nowy model, w którym okazało się, że jest całkiem sporo miejsca na
uczestnictwo. Przyczyną tych przemian był [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=cogitare08.wordpress.com&blog=3010517&post=117&subd=cogitare08&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:left;">Wiek XX wraz ze swoimi najnowszymi zdobyczami przekształcił kultury ludowe w kulturę</p>
<p style="text-align:left;">masową, a to spowodowało powstanie rzeszy widzów, biernych odbiorców owej masowej kultury,</p>
<p style="text-align:left;">dzięki którym portfele wielkich wytwórni ciągle były pełne. Jednak na przełomie XX i XXI wieku</p>
<p style="text-align:left;">zaczął powstawać zupełnie nowy model, w którym okazało się, że jest całkiem sporo miejsca na</p>
<p style="text-align:left;">uczestnictwo. Przyczyną tych przemian był przede wszystkim rozwój nowych technologi,</p>
<p style="text-align:left;">powszechny dostęp do komputerów i specjalistycznego oprogramowania oraz to co to wszystko</p>
<p style="text-align:left;">razem scala, czyli Internet.</p>
<p style="text-align:left;">My, obywatele świata, znajdujemy się obecnie w momencie, gdy nie zastanawiamy się czy</p>
<p style="text-align:left;">nowe społeczeństwo nadejdzie. Ono już jest. Komputery, nowe technologie i Internet tak</p>
<p style="text-align:left;">zdominowały nasze życie jak jeszcze żadne inne narzędzie w dziejach historii świata. Ani też żadne</p>
<p style="text-align:left;">nie dostarczyło tylu emocji, zarówno pozytywnych jak i negatywnych, tylu możliwości rozwoju,</p>
<p style="text-align:left;">tyle rozrywki i wiedzy. Komputery, oprogramowanie i sieć, to trio, któremu została dana moc</p>
<p style="text-align:left;">zmienienia świata.</p>
<p style="text-align:left;">Na tą sensację, jaką niosły ze sobą komputery podłączone do sieci, wielu reagowało</p>
<p style="text-align:left;">entuzjastycznie, wyznaczając przyszłe kierunki rozwoju i możliwe drogi ewolucji społeczeństwa,</p>
<p style="text-align:left;">które z tych dóbr będzie korzystało. Jedną z takich prób, określenia zaistniałych zmian, prezentuje</p>
<p style="text-align:left;">poniższy cytat:</p>
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;"><span style="color:#808080;">[...] niemal każdy co rano opuszczał swój dom i przebywając poza nim czy to</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#808080;"> w pracy, czy w szkole czy w drodze do nich zdobywał ważne informacje, a</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#808080;"> pozostawanie w domu znaczyło skazanie się na niewiedzę, to dziś dom staje się</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#808080;"> centrum pozyskania informacji i ten kto w nim pozostaje, wie więcej niż ten, kto jest</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#808080;"> „ w mieście”2.</span></p>
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">Powyższe słowa pochodzą z książki autorstwa Jerzego Mikułowskiego- Pomorskiego</p>
<p style="text-align:left;">„Kultura wobec społecznej transformacji” z 2005 roku, dziś jednak tracą na znaczeniu. Powiem</p>
<p style="text-align:left;">więcej, dziś, w zaledwie cztery lata później, należałoby się z powyższym zdaniem nie zgodzić.</p>
<p style="text-align:left;">Chcąc iść tropem pana Mikułowskiego, można sformułować nowe stwierdzenie:</p>
<p style="text-align:left;">Jeszcze zaledwie parę lat temu,gdy Internet był jeszcze nowością, dostęp do</p>
<p style="text-align:left;">niego mieli jedynie wybrani, pracujący w dużych firmach lub ci, których było stać</p>
<p style="text-align:left;">na zakup sprzętu komputerowego oraz opłacenie drogiego abonamentu. Dziś</p>
<p style="text-align:left;">Internet to niekończące się źródło informacji, które jest dostępne dla wszystkich</p>
<p style="text-align:left;">zainteresowanych z niemal każdego miejsca. Dziś zrzucamy z siebie pęto</p>
<p style="text-align:left;">krępujących nas kabli i wychodzimy z ciemnych pomieszczeń do przestrzeni</p>
<p style="text-align:left;">zarówno wirtualnej jak i realnej.</p>
<p style="text-align:left;">Tępo rozwoju nowych technologi jest zdumiewające. Wielu ludzi pamięta komputery takie</p>
<p style="text-align:left;">jak Amiga czy Atari dostępne dla szerokiego grona odbiorców i widzi jednocześnie, do czego one</p>
<p style="text-align:left;">ewoluowały w tak krótkim czasie. Obecnie dostajemy do rąk wydajne komputery przenośne,</p>
<p style="text-align:left;">rewelacyjne komputery stacjonarne, oraz cały szereg urządzeń mobilnych, które z każdym</p>
<p style="text-align:left;">kolejnym rokiem są coraz doskonalsze. Marzenia pisarzy science fiction, o urządzeniach, którymi</p>
<p style="text-align:left;">można sterować za pomocą dotyku, głosu czy zwykłego obracania w dłoniach, nie są już fikcją, ale</p>
<p style="text-align:left;">rzeczywistością. Obecnie powstaje coraz więcej netbooków z dotykowym ekranem, a telefony z</p>
<p style="text-align:left;">nim od roku, są już praktycznie podstawą dla każdej firmy, która chce się liczyć na rynku.</p>
<p style="text-align:left;">Obecnie, nie tylko interfejs urządzeń uwalnia się od fizycznych klawiszy, ale również</p>
<p style="text-align:left;">Internet przestaje być uzależniony od kabla. Poza tym, ceny abonamentów oferowanych przez coraz</p>
<p style="text-align:left;">nowsze firmy obecne na rynku, prześcigają się w ofertach. Operatorzy komórkowi uwalniają nas od</p>
<p style="text-align:left;">kabli, i ślęczenia w domu oferując bezprzewodowy dostęp do sieci dostępny z każdego miejsca</p>
<p style="text-align:left;">(oczywiście w granicach zasięgu anten). Natomiast darmowy dostęp do sieci WiFi oferuje co raz</p>
<p style="text-align:left;">więcej centr handlowych, szkół, uczelni oraz innych miejsc publicznego użytku.</p>
<p style="text-align:left;">Odpowiedzią na te zmiany, prócz netbooków są smartphony, telefony internetowe, które</p>
<p style="text-align:left;">obecnie powoli zaczynają wypierać z rynku zwykłe telefony komórkowe. Jednym z nich jest telefon</p>
<p style="text-align:left;">oferowany przez Google z systemem Android. Pierwszym takim telefonem był HTC Drem czyli G1</p>
<p style="text-align:left;">zaprezentowany 22 października 2008 roku w USA, a 30 października 2008 w Wielkiej Brytanii.</p>
<p style="text-align:left;">System Android został oparty o system Linux. W dużej mierze również składa się z programów</p>
<p style="text-align:left;">open source. To wydarzenie, choć przeszło z mniejszym echem niż produkty Apple, jest istotne.</p>
<p style="text-align:left;">Oto stanęliśmy po raz pierwszy w obliczu interaktywnej rzeczywistości, którą możemy kreować i ją</p>
<p style="text-align:left;">odczytywać w dowolnym miejscu i czasie. Dzięki ofertom operatorów, mamy ciągły dostęp do sieci</p>
<p style="text-align:left;">a co za tym idzie, do informacji. Aplikacja Layar, która jest produktem holenderskiej firmy</p>
<p style="text-align:left;">SPRXMobile, umożliwia za pomocą telefonu i aparatu rozpoznać obiekt na jaki patrzymy i podać</p>
<p style="text-align:left;">nam o nim informacje pochodzące np. z Wikipedii, zatem rzeczywistość, w której żyjemy staje się</p>
<p style="text-align:left;">poszerzona.</p>
<p style="text-align:left;">Internet, nowe technologie, oprogramowanie, kultura&#8230;to fundament, na którym wzrosło</p>
<p style="text-align:left;">nowe społeczeństwo, nowa jakość życia. Powstała społeczność FLOSS, będącą tematem poniższej</p>
<p style="text-align:left;">pracy.</p>
Posted in kultura Tagged: FLOSS, komputer, kultura, ludzie, społeczność <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/cogitare08.wordpress.com/117/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/cogitare08.wordpress.com/117/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/cogitare08.wordpress.com/117/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/cogitare08.wordpress.com/117/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/cogitare08.wordpress.com/117/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/cogitare08.wordpress.com/117/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/cogitare08.wordpress.com/117/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/cogitare08.wordpress.com/117/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/cogitare08.wordpress.com/117/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/cogitare08.wordpress.com/117/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=cogitare08.wordpress.com&blog=3010517&post=117&subd=cogitare08&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cogitare08.wordpress.com/2009/11/01/floss/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/854b3dbea4ac0acd97f8952fe6fe3ca1?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Rejke</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>wtf?! &#8211; czyli co mnie wkurza</title>
		<link>http://cogitare08.wordpress.com/2009/09/01/wtf-czyli-co-mnie-wkurza/</link>
		<comments>http://cogitare08.wordpress.com/2009/09/01/wtf-czyli-co-mnie-wkurza/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Sep 2009 18:16:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rejke</dc:creator>
				<category><![CDATA[myśli wolne]]></category>
		<category><![CDATA[artysta]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[radosna twórczość]]></category>
		<category><![CDATA[społeczność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cogitare08.wordpress.com/?p=113</guid>
		<description><![CDATA[
Digart. Dokładni tak, denerwuje mnie Digart.
Jakiś czas temu uważałam, że to jedna z najlepszych rzeczy jaka może mnie spotkać&#8230; dołączenie do grona artystów. Tak, to było naprawdę coś. Jednak oglądanie tego portalu z zewnątrz nie daje o nim równie dobrego wyobrażenia co dołączanie do społeczności. Zatem dołączyłam i co? Byłam przerażona. W niecałe pięć minut [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=cogitare08.wordpress.com&blog=3010517&post=113&subd=cogitare08&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 		EM { font-style: italic } --></p>
<p style="text-indent:.66cm;margin-bottom:0;">Digart. Dokładni tak, denerwuje mnie Digart.</p>
<p style="text-indent:.66cm;margin-bottom:0;">Jakiś czas temu uważałam, że to jedna z najlepszych rzeczy jaka może mnie spotkać&#8230; dołączenie do grona artystów. Tak, to było naprawdę coś. Jednak oglądanie tego portalu z zewnątrz nie daje o nim równie dobrego wyobrażenia co dołączanie do społeczności. Zatem dołączyłam i co? Byłam przerażona. W niecałe pięć minut zniknęłam z listy nowych użytkowników wypchnięta przez cały zastęp kolejnych. To jeszcze nie było takie straszne, jedynie, przerażające, że możliwy jest tak szybki przyrost nowych użytkowników.</p>
<p style="text-indent:.66cm;margin-bottom:0;">Nadszedł również czas na dodanie pierwszego digarta. Nie było to nic wartego jakiejś specjalnej uwagi, więc bałam się, że wstawiając to narażę się na bardzo ostrą krytykę, ale przecież tego właśnie chciałam &#8211; dołączyć do grona najlepszych, żeby dzięki nim, ich konstruktywnym komentarzom, szlifować swoje umiejętności.</p>
<p style="text-indent:.66cm;margin-bottom:0;">Zaraz po dodaniu digarta przeskoczyłam na stronę główną żeby podziwiać na niej najświeższe dodane digarty, w tym i moją pracę. Jakież było moje zdziwienie, że&#8230;nie zdążyłam. Ilość digartów dodawanych tam każdego dnia musi być iście zatrważająca. W dodatku ..może to pech, ale za każdym razem, gdy zaglądam na digarta, na stronie głównej w nowych pracach szczerzy się albo jakieś dziecko w śpioszkach albo dziewczyna z kilogramem tynku na twarzy. W najgorszym przypadku oba te przypadki przytrafiają się mi jednocześnie&#8230;.rety, czyżbym pomyliła adres i weszła na naszą klasę?</p>
<p style="text-indent:.66cm;margin-bottom:0;">Już w tym momencie doszłam do wniosku, że to zbyt ogromna społeczność, by znaleźć tu miejsce dla siebie. Nie dawałam jednak do końca za wygraną i zaczęłam przeglądać digarty innych użytkowników.</p>
<p style="text-indent:.66cm;margin-bottom:0;">Prócz wielu, które były na poziomie znalazłam też przesadnie dużo prac poniżej wszelkiej krytyki. To jednak też wcale by nie było takie złe, przecież żyjemy, było nie było, w nowym społeczeństwie, gdzie każdy ma dostęp do różnych narzędzi kreowania wirtualnego świata i dostęp do sieci. Każdy może być twórcą&#8230;ale tylko teoretycznie, bo mimo to nie każdy ma do tego predyspozycje.</p>
<p style="text-indent:.66cm;margin-bottom:0;">Zdaje się niektórzy o tym jednak nie wiedzą i wstawiają swoje dzieła, które są chyba&#8230;prowokacją. Bo jak by to inaczej określić? Proszę sobie wyobrazić pracę przeciętnego czterolatka który rysuje coś w prostym graficznym programie komputerowym a do tego jeszcze należy dodać komentarz z ilością błędów, która jest niemożliwa do popełnienia nawet przez pierwszoklasistę co z kolei wskazuje na to, że istnieje całkiem spore prawdopodobieństwo że tekst jest nieodłączną częścią owej prowokacji. I teraz, wielu oceniło by to co najmniej jako złe, nawet ludzie ze średnim poczuciem estetyki.</p>
<p style="text-indent:.66cm;margin-bottom:0;">Można by zarzucić, że najdroższy obraz, czyli nazywany przez niektórych bohomazem autorstwa Jacksona Pollocka <em> No. 5, (1948) </em><em><span style="font-style:normal;">jest niewiele lepszy od tych gniotów zamieszczanych na digarcie. I pewnie wiele osób by tak uczyniło, ale przecież nie każdy musi wiedzieć, dlaczego Jackson Pollock był uznanym artystą.</span></em></p>
<p style="text-indent:.66cm;margin-bottom:0;"><em><span style="font-style:normal;">Co oceniają ludzie komentujący owe bohomazy? Niespotykaną przez nich ujemną wartość estetyczną czy fakt, jak wielkie kontrowersje może to wywołać? </span></em></p>
<p style="text-indent:.66cm;margin-bottom:0;"><em><span style="font-style:normal;">Bez względu jaka by nie była odpowiedź, dochodzę do wniosku, że trzeba poszukać bardziej wymagającego portalu.</span></em></p>
Posted in myśli wolne Tagged: artysta, człowiek, ludzie, radosna twórczość, społeczność <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/cogitare08.wordpress.com/113/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/cogitare08.wordpress.com/113/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/cogitare08.wordpress.com/113/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/cogitare08.wordpress.com/113/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/cogitare08.wordpress.com/113/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/cogitare08.wordpress.com/113/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/cogitare08.wordpress.com/113/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/cogitare08.wordpress.com/113/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/cogitare08.wordpress.com/113/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/cogitare08.wordpress.com/113/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=cogitare08.wordpress.com&blog=3010517&post=113&subd=cogitare08&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cogitare08.wordpress.com/2009/09/01/wtf-czyli-co-mnie-wkurza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/854b3dbea4ac0acd97f8952fe6fe3ca1?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Rejke</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>FLOSS i ewolucja modelu społecznego</title>
		<link>http://cogitare08.wordpress.com/2009/08/18/floss-i-ewolucja-modelu-spolecznego/</link>
		<comments>http://cogitare08.wordpress.com/2009/08/18/floss-i-ewolucja-modelu-spolecznego/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 Aug 2009 13:03:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rejke</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blender]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[zainteresowania]]></category>
		<category><![CDATA[Ubuntu]]></category>
		<category><![CDATA[grafika]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[animacja]]></category>
		<category><![CDATA[FLOSS]]></category>
		<category><![CDATA[społeczność]]></category>
		<category><![CDATA[linux]]></category>
		<category><![CDATA[komputer]]></category>
		<category><![CDATA[otwarte filmy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cogitare08.wordpress.com/?p=108</guid>
		<description><![CDATA[Model społeczny i kulturowy poddawany jest nieustannym zmianom, ciągle ewoluuje i przewidzenie tego, jak będzie wyglądał za kilkadziesiąt lat jest prawie nie możliwe. W dodatku coraz szybsze zmiany których jesteśmy świadkami uniemożliwiają tego typu przewidywania nawet na niewielkim odcinku czasowym. Jeszcze nie tak dawno, przed powstaniem Internetu byliśmy społeczeństwem, które jedynie konsumowało to, co zostało [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=cogitare08.wordpress.com&blog=3010517&post=108&subd=cogitare08&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Model społeczny i kulturowy poddawany jest nieustannym zmianom, ciągle ewoluuje i przewidzenie tego, jak będzie wyglądał za kilkadziesiąt lat jest prawie nie możliwe. W dodatku coraz szybsze zmiany których jesteśmy świadkami uniemożliwiają tego typu przewidywania nawet na niewielkim odcinku czasowym. Jeszcze nie tak dawno, przed powstaniem Internetu byliśmy społeczeństwem, które jedynie konsumowało to, co zostało wyprodukowane przez kulturę, ale dziś&#8230;.Dziś jest już zupełnie inaczej, ale zanim do tego dojdziemy należało by zacząć od początku.<br />
Pominiemy tylko Wielki Wybuch i parę milionów lat historii&#8230;</p>
<p>Niemiecki socjolog, ekonomista, polityk i teoretyk -Weber -przedstawił w swojej książce transformację, zmianę systemu kapitałowego, który doprowadził do zmiany i wprowadzenia nowego systemu społecznego. Systemu, który był pierwszym krokiem do osiągnięcia współczesnego wyglądu społeczeństwa.<br />
Zanim to jednak nastąpiło w ludzkich umysłach silnie rozgościł się model ukształtowany przez religie protestanckie. W praktyce oznaczało to, że to wszystko, co robimy na ziemi, również w sferze praktyki gospodarczej, przyczynia się do zdobycia nagrody w niebie.</p>
<p>Etyka protestancka podporządkowała działalność gospodarczą, oraz konsumpcję temu głównemu celowi, czyli zbawieniu. W myśl etyki protestanckiej, ktoś kto zasługuje na zbawienie, to ktoś kto akumuluje<br />
dobra i jednocześnie prowadzi ascetyczny tryb życia. Zatem przedsiębiorca powinien był być przedsiębiorczy, tworzyć miejsca pracy a kapitał powinien inwestować, ale nie korzystać z niego.</p>
<p>Dziś pytanie: jaki masz zawód? -przestało być tak znaczące. Dziś nie opłaca się przywiązanie do jednego zawodu, natomiast sukcesy osiągają ci, którzy są elastyczni, zdobywają coraz więcej coraz nowszych kwalifikacji. Inaczej było jednak w początkach kapitalizmu, kiedy to zawód nie dość, że miał duże znaczenie to jeszcze był również obciążony w sferze religii. W słowniku niemieckim zawód można<br />
było rozumieć jako powołanie, zadanie postawione przez Boga. Sposób w jaki to zadanie się wypełnia, może oznaczać to czy otrzymamy zbawienie. W tradycji chrześcijańskiej zawód oznaczał przede wszystkim role społeczne.</p>
<p>Weber uważał, że tylko erotyka i sztuka nie poddała się jeszcze racjonalizacji.<br />
Racjonalizacja prowadzi do biurokracji życia społecznego. W gruncie rzeczy, ta linia rozwojowa zamknęła ludzi w klatce i przez to coraz mniej przypominali ludzi a coraz bardziej upodobniali się<br />
do robotów zaprogramowanych w ten czy inny sposób.<br />
W tym samym czasie kiedy Weber pisał swoje dzieło, pojawiła się inna koncepcja nowoczesności wywodząca kapitalizm z motywu zaspokajania potrzeb.<br />
Sombart, niemiecki socjolog, uważał, że za kapitalizmem kryje się motyw chciwości i chęci zysku, zachłanność. Dopiero po latach, gdy asceza zniknęła, przypomniano sobie o koncepcji Sombarta. Stwierdzono, że dla pierwszego okresu rozwoju nowoczesności jest trafna koncepcja Webera. Dla następnego, późniejszego okresu, koncepcja Webera traci i ustępuje koncepcji Sombarta.<br />
Według Sombarta, ta początkowa zachłanność dotyczyła chęci zaspokojenia życiowych potrzeb, które było stosunkowo łatwo zaspokoić. Dopiero z czasem zaczęło się to zmieniać.<br />
Kapitalizm zaspokajał pragnienia i jednocześnie je stymulował. Kapitalizm produkuje dobra, ale jednocześnie musi zapewniać sobie rynek zbytu.<br />
Wraz z rozwojem wielkich miast rozwijał się w nich intensywnie przemysł, który produkował coraz więcej dóbr. Problem polegał na tym by znaleźć rynek zbytu, skoro potomkowie ascetów nie byli zbyt skłonni kupować.<br />
Przełom nastąpił wraz z możliwością otrzymywaniu kredytów! To napędziło rynek zbytu. Kredyt również spowodował, że człowiek stawał się związany ze swoją praca ponieważ musiał<br />
spłacać zaciągnięte kredyty, a po spłaceniu jednego kredytu można wziąć następny aby spełniać swoje pragnienia&#8230;Ludzie zaczynają szukać dóbr, które nie są im potrzebne do egzystencji, lecz<br />
takich, których chcą i pragną.<br />
To moment, w którym nastąpił zwrot, przejście z pracy do konsumpcji&#8230;a żeby to jeszcze bardziej nakręcić, zaczęto wmawiać ludziom, że naprawdę bardzo mocno potrzebują tych<br />
najnowszych rzeczy, które właśnie pojawiły się na rynku.</p>
<p>Kolejnym przełomem było wprowadzenie karty kredytowej i systemów bankomatów. Karty kredytowe proponują zadłużanie u ludzi słabej woli. O ileż łatwiej jest kupować za<br />
„wirtualne” pieniądze niż za fizyczne, które trzeba pobrać z banku, potem wyciągnąć z portfela i liczyć je w momencie dokonania transakcji&#8230; Tego typu model nie będzie nigdy tak korzystny jak<br />
wirtualne pieniądze, bo klient więcej się namyśli zanim coś kupi, a przecież myślenie klienta nie jest zbyt opłacalne&#8230;<br />
Dziś nie chodzi o zaspokajania potrzeb lecz o wywołanie ciągłego niedosytu. Kupujemy jeden telewizor, ale mamy jednocześnie świadomość, że za pięć lat będziemy chcieli już nowy, bo<br />
w tym momencie już wchodzą lepsze. Jednocześnie reklamuje się usługi kredytowe które pozwalają mieć telewizor już teraz zaraz bez uprzedniego zapracowania na niego.<br />
Ten konsumpcyjny model dziś jakby się kończy..co będzie po kryzysie? Być może nastanie inny, nowy model. Być może.</p>
<p>Od paru już lat obserwujemy zupełnie nowe zjawisko w kulturze. Zjawisko, które całkowicie przewraca do górny nogami dotychczasowy porządek.<br />
Nawet do dzisiaj, ciągle jeszcze jesteśmy tym społeczeństwem konsumpcyjnym, jesteśmy także biorcami. Lecz pojawiła się pewna nisza w tym naszym świecie, gdzie zadomowiła się grupa<br />
nazwana FLOSS.<br />
Kiedy 20 lat temu po raz pierwszy świat usłyszał o Internecie, nikt nawet jeszcze nie przypuszczał, że będzie on źródłem tak wielkich i daleko idących zmian. Kiedy powstawał, miał<br />
służyć jako środek komunikacji w warunkach wojny nuklearnej. Tym zajmował się Arpanet (Advanced Research Projects Agency Network), który powstał jako inicjatywa Pentagonu. Internet<br />
miał być kluczowy w warunkach, gdy inne środki komunikacji zawiodą, gdyż nie posiadałby centrali, które wróg mógłby zniszczyć.</p>
<p>Podczas konferencji naukowej ARPA w 1967 roku, swoje rozwiązanie problemu stworzenia takiej sieci zaproponował Alex McKenize, które zostało przyjęte do realizacji.<br />
McKenzie stworzył kilkudzięsięcioosobowy zespół pracujący na Uniwersytecie Stanford, UCLA i Uniwersytecie Utah.<br />
W roku 1968 roku odbył się pokaz automatycznego trasowania połączeń w sieci liczącej kilkanaście serwerów rozproszonych na tych trzech uniwersytetach W kolejnych latach sieć rozszerzała się o nowe uczelnie, w jej ramach stworzono Network Working Group, liczącą początkowo 100 osób. Osoby do niej należące zaczęły&#8230;dzielić się informacjami i wynikami.</p>
<p>Wiele światowych wynalazków, tworzono z myślą, że będą one źródłem rozrywki, nauki, przyczynią się do ogólnego rozwoju&#8230;jednak inaczej było z Internetem. Ten powstał by wspierać<br />
wojsko.<br />
Po 20 latach istnienia Internetu wielu z nas nie potrafi sobie wyobrazić bez niego życia. Jest źródłem informacji dotyczącej każdej dziedziny życia. Stał się wirtualnym miejscem spotkań<br />
ogromnych rzeszy ludzi, na tyle ogromnych, że powstały setki serwisów społecznościowych pozwalające skupić się określonej grupie osób wokół określonego tematu. Stał się motorem<br />
napędzającym kulturę a nawet rozwój intelektualny.</p>
<p>Dziś nie traktujemy Internetu jako coś niezwykłego, stał się częścią naszego życia, dla jednych bardziej a dla innych mniej potrzebną.<br />
Internet zmienił oblicze świata, wprowadził nas w nowa epokę w której każdy może być twórcą, każdy nauczycielem, a kilometry oraz wygląd często traci na znaczeniu.<br />
Mało tego, wkraczamy w epokę, gdzie dotychczasowe zasoby kulturowe takie jak muzyka i film trafią do sieci i są nielegalnie rozprowadzane wśród zainteresowanych. Dziś nazywa się to<br />
piractwem. W przyszłości być może się to zmieni.</p>
<p>Wiele krajów szuka skutecznej metody walki z piractwem lecz bez wątpienia będzie to walka z wiatrakami. Próby zastraszania, odcinania od sieci kolejnych użytkowników, wytaczanie<br />
im procesów nie zatrzyma rewolucji. Wygrani pozostaną ci, którzy najszybciej zorientują się w nowym systemie działającym w społeczeństwie. Rynek który został wygenerowany niejako przez<br />
Internet nie jest jedynie pasożytem. Wiele badań rynku dotyczących konkretnie tego zagadnienia, pokazują, że tak zwani piraci chętniej przekazują dobrowolnie pewne sumy pieniędzy<br />
wykonawcom, twórcom programów, artystom o ile przypadną im do gustu.</p>
<p>Nieocenioną pomocą jest też społeczność FLOSS czyli wszyscy ci, którzy pracują nad programem dla idei. Firma, która udostępni swój kod źródłowy nie dość, że uzyska dziesiątki oczu, które śledzą kod i wyłapują błędy, to jeszcze go udoskonalają dostosowując często samodzielnie na kolejne platformy systemowe.</p>
<p>Czym zatem jest owo tajemnicze FLOSS? To wspólny skrót opisujący wolne oprogramowanie, otwarte oprogramowanie, nurty filozoficzne oraz ruchy społecznościowe.<br />
Wspólne oprogramowanie i otwarte oprogramowanie? Czym się różni jedne od drugiego? Dla przeciętnego użytkownika różnica jest znikoma lub żadna, jednak jest ona na tyle znacząca, że<br />
wypadałoby ją znać.</p>
<p>Wolne oprogramowanie narodziło się wraz z początkiem komputerów, od samego początku programiści dzielili się kodem źródłowym własnych programów. Jednak nazwa pojawiła<br />
się dopiero gdy na rynku pojawił się drugi gracz, wprowadzający oprogramowanie własnościowe czyli Microsoft. Niestety spowodowało to znaczne zmniejszenie popularności wolnego<br />
oprogramowania. Ówczesna sytuacja nie spodobała się Stallmanowi, który w ramach przeciwdziałania zamkniętym kodom, stworzył ruch na rzecz wolnego oprogramowania. W 1985 roku założył<br />
Fundację Wolnego Oprogramowania, której misją oczywiście była ochrona i promocja wolności użytkownika. Ochrona prawa do kopiowania, modyfikowania i rozprowadzania programów<br />
komputerowych oraz ochrona praw użytkowników Wolnego Oprogramowania. Od 2001 Fundacja ma również swoją filię w Europie &#8211; Free Software Foundation Europe.</p>
<p>Co do Otwartego Oprogramowania sytuacja jest odrobinę odmienna. Przede wszystkim ruch powstał dopiero w roku 1998. Ojcami założycielami byli John Maddog Hall, Larry Augustin,<br />
Eric Raymond, Bruce Perens. Jednak najbardziej charakterystyczną postacią jest Raymond, który jest głównym teoretykiem. Istotną różnicą jest także fakt, że Otwarte Oprogramowanie posiada<br />
swoistą starszyznę w skład której wchodzą założyciele oraz nie małej sławy osobistości takie jak Linus Torvalds, Larry Wall i Guido van Rossum.</p>
<p>Wolne i Otwarte Oprogramowanie różni się znacząco na poziomie ideologi. W wolnym Oprogramowaniu kładzie się nacisk na prawa użytkownika do dowolnej ingerencji w kod.<br />
Społeczność FLOSS poza tym, że konsumuje dobra oraz współpracuje nad doskonaleniem kodów, to również zajmuje się kulturą.<br />
Tych przejawów twórczej działalności jest sporo, dotyczą muzyki, filmu, animacji oraz grafiki. Nie sposób w tak krótkiej pracy przedstawić wszystkich tych dziedzin, dlatego skupię się<br />
wyłącznie na grafice i animacji. Poza bezpłatnymi, otwartymi programami prym w dziedzinie grafiki wiodą drogie<br />
programy takie jak Maya, która osiąga rekordowo wysokie ceny sięgające ponad 13 tysięcy złotych.<br />
Można by powiedzieć, że w tym momencie wracamy do punktu wyjścia, bo niby jak wierni widzowie mają się stać twórcami w obliczu tak astronomicznych cen? Czy można sobie<br />
wyobrazić kogoś, kto płaci 13tys złotych tylko po to, by przetestować program i za pół roku stwierdzić, że to jednak nie to? I tu swój popis zaczyna FLOSS.<br />
W tym momencie docieramy do sedna, czyli do Blendera.</p>
<p>Od 13 października 2002 roku Blender jest programem wolnym, co nastąpiło na wskutek publicznej zbiórki pieniędzy na kwotę 100 000 euro. Od tamtej pory program jest ciągle rozwijany,<br />
ma coraz więcej funkcji i jest już tak potężnym narzędziem, że za jego pomocą można stworzyć filmy równie dobre jak za pomocą drogich, komercyjnych programów. Co więcej, ze względu na<br />
rozwijającą go społeczność, jest programem o nieograniczonych możliwościach.</p>
<p>Jak zatem zostały wykorzystane owe możliwości?</p>
<p>Dwa najsłynniejsze projekty stworzone przy pomocy Blendera to Big Buck Bunny i Elephants Dream.</p>
<p>Elephants Dream zaczął powstawać w 2005 roku a premiera odbyła się już 24 marca 2006 w Amsterdamie. Film trwa około 11 minut i opowiada o dwóch mężczyznach żyjących w maszynie. Krótka opowieść posiadająca swoją muzykę, dialogi, scenariusz&#8230;oraz swój klimat. I to za stosunkowo niewielką cenę. Przy okazji pracy nad Elephants Dream, zmodyfikowano program Blender. To, oraz cała praca wyniosła 120 000 euro. Od tamtej pory nowe osiągnięcia zostały wdrożone do programu i obecnie każdy użytkownik  może korzystać z tego, co osiągnięto podczas prac nad filmem..<br />
Film choć starszy od kolejnego stworzonego w ten sam sposób, czyli Big Buck Bunny, jest pod wieloma względami ciekawszy. Tutaj twórcy skupili się nie tylko na samym ukazaniu możliwości programu, ale również zaprezentowali wciągającą historię z lekkim dreszczykiem.<br />
Również efekty dźwiękowe jak i sama ścieżka dźwiękowa pozostają na przyzwoitym poziomie.<br />
Big Buck Bunny, który swoją premierę miał 10 kwietnia 2008 w Amsterdamie, był już długo oczekiwany w świecie FLOSS i animacji. Z tym filmem wiązanych było wiele nadziei, między innymi właśnie, że wielu sceptyków wolnego i otwartego oprogramowania zobaczy, że naprawdę można zdziałać coś z niewielkim budżetem.<br />
Również BBB wniósł wiele nowych osiągnięć do programu Blender. Na podstawie filmu została również stworzona gra Yo Frankie! Która również została stworzona w programie Blender&#8230;</p>
<p>Jak widać, Blender nie tylko jest wieloplatformowy, ale również jego możliwości znacznie wykraczają poza możliwości komercyjnych programów 3D.</p>
<p>Obydwie te produkcje udowadniają, że można stworzyć film znacznie mniejszym kosztem oraz nadal mieć z tego profity.</p>
<p>Dochody z obydwu tych filmów, pochodzą od darczyńców, od użytkowników programu, którzy w ten sposób chcieli odwdzięczyć się za pracę tym, którzy udoskonalili kod programu. Pierwszy z filmów nosiz namiona sztuczności ruchów, za to klimat jak najbardziej zasługuje na uwagę. Z kolei w drugim filmie pracowano nad innymi szczegółami. Starano się przedstawić świat najbardziej realistycznie. Trawy się kołyszą, tłuszcz grubego królika się trzęsie, liście drżą na wietrze&#8230; Niestety sama fabuła pozostawia raczej wiele do życzenia ale&#8230;twórcy dali użytkownikom kolejne wzmocnione potężne narzędzie.</p>
<p>Co się zmieniło dzięki tym filmom?</p>
<p>Można by powiedzieć, że powstał nowy gatunek, czyli Otwarte Filmy. Zasada jest identyczna jak w przypadku otwartego oprogramowania z tym jedynie wyjątkiem, że tu bazą nie<br />
jest kod, ale również film&#8230;</p>
<p>Zarówno Big Buck Bunny jak i Elephants Dream są wolne. Każdy, kto tylko chce, może całkowicie legalnie pobrać film. Na tym jednak nie koniec, każdy może również pobrać materiały i na ich podstawie stworzyć na przykład dalszą część tej opowieści&#8230;i będzie to legalne.</p>
<p>Czy to wszystko?</p>
<p>Zdecydowanie nie, twórcy drugiego filmu nagrali również videotutoriale, w których tłumaczą nowe opcje programu oraz jak ich używać. Szalone? Być może, ale społeczność blenderowa ma się przecież świetnie już od paru lat.</p>
<p>Czy z tak potężnym narzędziem, dostępnym za darmo, każdy może stać się twórcą?</p>
<p>Oczywiście nie, ciągle pozostaje kwestia najistotniejsza. Nie każdy ma predyspozycje, zdolności.  Mimo to dostępność Blendera sprawia, że ci którzy mogą i potrafią korzystają z niego tworząc krótkie filmiki tak jak np. Bad Eggs, Chicken Chair oraz wiele innych, których jest pełno w takich serwisach jak YouTube.</p>
<p>Jak to może zmienić animację i jak wpłynąć na jej dalszy rozwój?</p>
<p>Mimo wszystko trudno przewidywać dalsze możliwe ścieżki rozwoju. Jednocześnie można obserwować rozwój Open Source na innej płaszczyźnie czyli w dziedzinie systemów operacyjnych.<br />
Mac OS czy Windows są systemami zamkniętymi i drogimi i mimo iż istnieje darmowa alternatywa, wielu ciągle woli albo płacić albo łamać prawo posiadając nielegalną kopię.</p>
<p>Jak będzie w przypadku animacji? Z pewnością takich wielkich projektów Blenderowych będzie jeszcze wiele. Już teraz w fazie realizacji jest kolejny: Durian. Z pewnością też Blender będzie się<br />
stawał coraz potężniejszy i coraz bardziej będzie konkurencyjny dla komercyjnych programów.</p>
<p>Przewidywanie co będzie się działo dalej z Otwartą Animacją jest również przewidywaniem co dalej będzie z FLOOS.</p>
<p>Niezwykle szybkie zmiany we współczesnej kulturze są tak nieoczekiwane, że trudno już teraz przewidzieć cokolwiek. Być może kultura 2.0 będzie się dalej rozwijać, bynajmniej dzisiejsze<br />
badania wskazują, że ma się dobrze. Być może całą historię może uciąć raz na zawsze jakiś nowy przepis, być może rządni pieniędzy ludzie, pokuszą się o ograniczanie swobód społeczności<br />
FLOOS.<br />
Być może też FLOSS jest początkiem naprawdę wielkich zmian.</p>
<p>bibliografia<br />
-konformizm, Wikipedia, ostatnia modyfikacja 06.06.09r<br />
http://pl.wikipedia.org/wiki/Konformista<br />
-Postmodernizm, Wikipedia, ostatnia modyfikacja 16.05.09r<br />
http://pl.wikipedia.org/wiki/Postmodernizm_(filozofia)<br />
-Maya, Wikipedia, ostatnia modyfikacja 08.05.09r<br />
http://pl.wikipedia.org/wiki/Maya<br />
-Otwarte Oprogramowanie, Wikipedia, ostatnia modyfikacja :12.06.09r<br />
http://pl.wikipedia.org/wiki/Otwarte_Oprogramowanie<br />
-Elephants Dream<br />
http://www.youtube.com/watch?v=bsGEWHNJ3s8<br />
-Big Buck Bunny, Wikipedia, ostatnia modyfikacja 23.05.09r.<br />
http://pl.wikipedia.org/wiki/Big_Buck_Bunny<br />
-Big Buck Bunny<br />
http://www.bigbuckbunny.org/index.php/about/<br />
-Elephants Drem, Wikipedia, ostatnia modyfikacja 20.05.09r<br />
http://pl.wikipedia.org/wiki/Elephants_Dream<br />
-Yochai Benkler, Czas wyzwań i szans, (w:) „Kultura Popularna”, nr 19.<br />
-Tiziana Terranova, Wolna Praca, (w:) „Kultura Popularna”, nr 19.<br />
-Yochai Benkler, Ekonomia i re-kreacja, (w:) „Kultura Popularna”, nr 19.<br />
-Yochai Benkler, Bogactwo sieci, Warszawa 2008r, wyd. Wydawnictwa Akademickie i<br />
Profesjonalne<br />
-E.H. Gombrich, o sztuce, wyd. Arkady, Warszawa 1997r</p>
Posted in Blender, kultura, sztuka, zainteresowania Tagged: animacja, Blender, film, FLOSS, grafika, komputer, kultura, linux, otwarte filmy, społeczność, Ubuntu <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/cogitare08.wordpress.com/108/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/cogitare08.wordpress.com/108/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/cogitare08.wordpress.com/108/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/cogitare08.wordpress.com/108/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/cogitare08.wordpress.com/108/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/cogitare08.wordpress.com/108/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/cogitare08.wordpress.com/108/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/cogitare08.wordpress.com/108/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/cogitare08.wordpress.com/108/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/cogitare08.wordpress.com/108/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=cogitare08.wordpress.com&blog=3010517&post=108&subd=cogitare08&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cogitare08.wordpress.com/2009/08/18/floss-i-ewolucja-modelu-spolecznego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/854b3dbea4ac0acd97f8952fe6fe3ca1?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Rejke</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Europejskie święta ognia</title>
		<link>http://cogitare08.wordpress.com/2009/06/04/europejskie-swieta-ognia/</link>
		<comments>http://cogitare08.wordpress.com/2009/06/04/europejskie-swieta-ognia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Jun 2009 19:02:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rejke</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[magia]]></category>
		<category><![CDATA[ogień]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[rytuał]]></category>
		<category><![CDATA[społeczność]]></category>
		<category><![CDATA[zwyczaje]]></category>
		<category><![CDATA[święto]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cogitare08.wordpress.com/?p=104</guid>
		<description><![CDATA[Notatka z lektury &#8220;Złota Gałąź&#8221; James George Frazer


W ogniu jest coś niezwykłego&#8230;Pewna tajemnica, która każe rozpalać chłopom ogniska i skakać ponad płomieniami. Magia nocy rozświetlonej ruchliwym blaskiem, rozgrzanej żarem grubych gałęzi, przesyconej silnym aromatem spalanych substancji&#8230;
Najstarsze dowody potwierdzające występowania święta związanego z ogniem na Północy Europy pochodzą z VIII wieku i zawarte są&#8230;w postanowieniach synodów [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=cogitare08.wordpress.com&blog=3010517&post=104&subd=cogitare08&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><em>Notatka z lektury &#8220;Złota Gałąź&#8221; <strong>James George Frazer</strong></em></p>
<p><strong><br />
</strong></p>
<p>W ogniu jest coś niezwykłego&#8230;Pewna tajemnica, która każe rozpalać chłopom ogniska i skakać ponad płomieniami. Magia nocy rozświetlonej ruchliwym blaskiem, rozgrzanej żarem grubych gałęzi, przesyconej silnym aromatem spalanych substancji&#8230;</p>
<p>Najstarsze dowody potwierdzające występowania święta związanego z ogniem na Północy Europy pochodzą z VIII wieku i zawarte są&#8230;w postanowieniach synodów chrześcijańskich, które owe święta starały się zlikwidować.  Podczas tych ognistych świąt palono figury symbolizujące osoby, lecz można przypuszczać, że palono także ludzi&#8230;  Świąt tych z pewnością było wiele, dlatego poznamy teraz zaledwie kilka z nich.</p>
<p>Zwyczaj rozpalania ogniska w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu obejmował głównie tereny Belgii, północnej Francji i wiele części Niemiec. W Ardenach w Belgii, na tydzień przed &#8220;dniem wielkiego ognia&#8221; dzieci chodziły od gospodarstwa do gospodarstwa zbierając chrust. Jeżeli ktoś odmówił, musiał się liczyć z tym, że dzieci będą próbowały następnego dnia wysmarować takiemu delikwentowi twarz popiołem. Do rozpalenia tego specjalnego ogniska ścinano przede wszystkim jałowiec i szczodrzewicę miotlastą. Wieczorem rozpalano na wzniesieniach ogniska i uważano, że dopiero gdy równocześnie widać 7 ognisk, wieś będzie zabezpieczona przed pożarami.</p>
<p>W Grand Halleux pośrodku stosu stawiano pal symbolizujący czarownicę (makral) a ogień zapalał mężczyzna, który ostatni się w tej wsi ożenił.</p>
<p><strong>Niedziela Głowni</strong>(Brandons)- święto w prowincji Franche-Comte odbywające się w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu. Również tutaj jest zwyczaj podobny do powyższego. Tym razem w roli zbieraczy występują chłopcy, którzy zaprzęgają się do wozów i zatrzymują się przed domami, gdzie są panny i proszą je o pęk chrustu. Gdy nazbierają już dość, budują stos i podpalają go a wszyscy schodzą się aby popatrzeć.   W niektórych wioskach, gdy dzwony biją na Anioł Pański, okrzyki &#8220;do ognia, do ognia!&#8221; sygnalizują rozpoczęcie uroczystości. Chłopcy, dziewczęta oraz dzieci tańczą wokół ogniska, a gdy już przygasa, skaczą ponad jego żarem. Ten, kto przeskoczy a nie osmoli sobie ubrania, wstąpi w związek małżeński w ciągu roku.  Młodzi przechodzą także po wsi z zapalonymi pochodniami i przechodząc koło sadu zaklinają go &#8220;więcej owoców niż liści!&#8221;.</p>
<p>W Laviron, młode pary małżeńskie zajmowały się urządzaniem ognisk. Pośrodku stosu wbijano pal na którego szczycie znajdowała się drewniana figurka koguta, który był nagrodą dla zwycięzcy organizowanych zawodów.</p>
<p>W Owernii ogniska rozpala się w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu&#8230;każda wieś, miasto i osada mają własne ognisko zwane &#8220;<em>figo</em>&#8221; zapalane o zmroku. Ludzie tańczą wokół nich i skaczą. Później rozpoczyna się uroczystość <em>Grannas-mias</em> czyli słomiana pochodnia. Gdy ognisko w połowie już się wypali, widzowie zapalają od niego swoje pochodnie i zanoszą je wszędzie tam, gdzie są drzewa owocowe śpiewając i zaklinając je &#8220;Płoń, pochodnio, z każdej gałęzi pełny kosz!&#8221;.  Popiół z pochodni czasem rozsiewa się na polach i wkłada do kurzych gniazd.</p>
<p>W tym samym okresie na terenach Niemiec, Australii, Szwajcarii istniały podobne obyczaje.</p>
<p>W górach Eifel w Nadrenii układano stos wokół buka do którego przybijano kawałek gałęzi, w taki sposób że powstawał krzyż. Nazywano to &#8220;zamkiem&#8221; lub &#8216;chatą&#8221;. Czasem palono dodatkowo kukłę ze słomy. Obserwowano w którą stronę będzie unosił się dym z ogniska. Jeżeli w stronę pola, to zwiastował obfite zbiory. Młodzi mężczyźni już nie tańczyli,ale maszerowali wokół &#8220;zamku&#8221; i modlili się głośno.   Tego samego dnia wciągano na wzgórze ogromne słomiane koło a pod wieczór młodzi mężczyźni zapalali je i toczyli z góry.</p>
<p><strong>Niedziela Iskier-</strong> to święto obchodzone w Szwajcarii w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu. Również tutaj preferowano rozpalanie ognisk na wzgórzach.   Chłopcy krążyli po domach prosząc o chrust i układali je na wzniesieniu wokół pala. Tu pojawia się już zwyczajowo słomiana kukła na palu zwana &#8220;wiedźmą&#8221;. Prócz niejako powszechnie przyjętych tańców i skoków nad żarem, pojawia się też motyw dźwięku. Tańczący dzwonili dzwoneczkami i trzaskali z biczów.   W niektórych przypadkach owijano stare koła materiałem i słomą, podpalano i staczano ze wzgórza.</p>
<p><strong>Wynoszenie Śmierci</strong>- ceremonia mająca miejsce w mniej więcej w tym samym czasie co<strong> Niedziela Iskier.</strong> Odbywała się w Spachendorf. Rankiem, w dzień św. Ruperta, chochoł ubrany w futrzany płaszcz i czapkę, wynoszony jest do jamy poza wsią i tam podpalany. Każdy stara się zdobyć kawałek płonącej kukły by zawiesić go na gałęzi najwyższego drzewa w swym ogrodzie lub zakopać na polu co oczywiście miało mieć cudowny wpływ na przyszłe plony.</p>
<p>Ogień towarzyszył również Wielkanocy i Wielkiej Sobocie. W krajach katolickich istniał zwyczaj gaszenia wszystkich świateł w kościołach a następnie wykrzesanie <em>nowego ognia</em>. W niektórych rejonach Niemiec ów nowy ogień służył do rozpalania ogniska w pobliżu kościoła. Zwęglone patyki dębu, orzecha i buka zabierane są przez wiernych do domów. Niektóre z nich płonęły w nowym ogniu w domu czemu towarzyszyły zaklinające modlitwy ustrzeżenia domu od ognia, piorunów i gradu. Kilka patyków się zostawia i trzyma przez cały rok układając podczas burzy przy palenisku bądź wtykając w dach. Inne patyki pozostawia się na polach, ogrodach&#8230;.prosząc oczywiście o urodzaj. Patykami dotykano również sprzętów gospodarskich a popioły z ogniska wielkanocnego wymieszane z popiołami święconych palm mieszano z ziarnem siewnym.</p>
<p>W środkowej części Pogórza Szkockiego istniał w dawnych czasach zwyczaj rozpalania ognisk -<strong>Beltane</strong>&#8230; W nich odnajdowano też ślady ofiar ludzkich.</p>
<p><strong>Beltane </strong>rozpalano pierwszego maja, a rytuał ten przetrwał w niektórych miejscach aż do XVIII wieku.</p>
<p>Tak opisuje go John Ramasy:</p>
<blockquote><p>&#8220;(&#8230;) Beltane, czyli Dzień Majowy, do niedawna jeszcze bardzo uroczyście obchodzony w górach Szkocji.(&#8230;)Ofiary składano wobec tego na wolnym powietrzu, zazwyczaj na szczytach gór, skąd roztaczały się najwspanialsze widoki i gdzie było najbliżej źródła ciepła i ładu. W ten właśnie sposób, jak głosi tradycja, obchodzono to święto w Szkocji przez ostatnie sto lat. Ale gdy przesądy zaczęły wymierać, każda wioska obchodziła swe święto na jednej z gór wznoszących się w pobliżu, wokół której zazwyczaj wypasano owce.(&#8230;).&#8221;</p></blockquote>
<p>Ogień ten rozpalano za pomocą <em>tein-eigin</em>. Poprzedniego wieczoru gaszono wszystkie ognie w całej wsi a rankiem poprzez prymitywne metody pocierania dwóch drewnianych kawałków, rozpalano święty ogień. Przypisywano mu różne właściwości. Wierzono np, że jeżeli ktoś popełnił cudzołóstwo , morderstwo lub kradzież, ognień nie zapłonie lub będzie pozbawiony swojej mocy. Ogień ten, miał mieć specjalne właściwości lecznicze, chronić przed czarami i neutralizuje jady.  Gdy już rozpalono ognisko za pomocą<em> tein-eigin,</em> rozpoczynano biesiadę. Po niej następowały pieśni i tańce.   Pod koniec zabawy, mistrz ceremonii rozdzielał ciasto zwane am bonnach <em>beal-tine,</em> które zawierało w sobie jeden specjalny kawałek. Ten który go dostał nazywany <em>cailleach beal-tine</em> co było bardzo haniebne. Udawano, że tą osobne chce się poćwiartować i wrzucić do ogniska. Nowe imię zachowywało się przez cały rok aż do kolejnego święta. O c<em>ailleach beal-tine</em> mówiono jako o umarłym.</p>
<p>W różnych rejonach posiadano różne wyobrażenie o tym co może przynieść urodzaj i bezpieczeństwo plonów. W Irlandii do świętego ognia sprowadzano bydło i ciągnięto je przez ognisko lub pomiędzy dwoma co miało je uchronić przed chorobami.    Najczęściej święto ognia odbywało się w okresie letniego przesilenia. Był to niezwykły czas, gdy po długiej wspinaczce w górę, słońce zatrzymywało się, by ponownie zacząć schodzić w dół. Człowiek, który to obserwował z pewnością mógł odczuwać lęk. Zapragnął więc pomóc słońcu i swymi corocznymi rytuałami wprawić je w ponowny ruch.</p>
<p>Święta letniego przesilenia są podobne do świąt wiosennych. Wierzono, że w tym niezwykłym czasie na ziemię wychodziły wszelkie złe stwory, trolle, diabły i czarownice&#8230;palono ogniska żeby je przepędzić. Również i ten ogień miał moc oczyszczania z chorób i zabezpieczania przed przyszłymi, a  gałązki z paleniska zakopane na polu miały gwarantować urodzaj.</p>
<p>W wigilię św. Jana ogniska rozpala się w całych Czechach. Po południu chłopcy zbierają chrust i grożą sknerom, które nie chcą dać, że spotka ich coś złego. Czasem młodzież ścina młodą jodłę, którą dziewczęta przyozdabiają bukietami, wieńcami i wstążkami. Dokoła jodełki układa się chrust by wieczorem wszystko podpalić. Gdy pojawią się płomienie, chłopcy wdrapują się na drzewko żeby zdjąć wieńce. Następnie chłopcy i dziewczęta stają po obu stronach ogniska i patrzą na siebie poprzez wieńce, żeby zobaczyć, czy będą sobie wierni i czy się pobiorą w przeciągu roku.  Dziewczęta rzucają przez ogień wieńce i biada temu, który nie złapie wieńca rzuconego przez wybrankę. Gdy płomienie już zmaleją, każda para przeskakuje przez nie trzy razy trzymając się za ręce. Tym, którym się to uda, nie grozi przez cały rok febra, a len urośnie tak wysoko jak skoczyła para.  Osmalone wieńce trzyma się przez cały rok jako talizman. Podczas burzy spala się jego kawałek i odmawia modlitwy, kawałek daje się bydłu gdy choruje, a resztą okadza się dom i oborę.    Na terenie Mazur, w dzielnicy Prus wschodnich, zamieszkałej przez Polaków, istnieje zwyczaj wygaszania wszystkich ogni w wigilię św. Jana. Następnie wbija się w ziemię dębowy pal i umieszcza się na nim kolo na osi. Chłopi na zmianę szybko nim kręcą co powoduje wykrzesanie się iskier i powstanie ognia. Każdy zabiera zapalona pochodnię do domu jako znak <em>nowego ognia</em>.</p>
<p>Dzień w którym jesień przechodzi w zimę ma już inny obrządek niż te letnie i towarzyszą mu inne wierzenia.  Ludy Europejskie uważały tę, zimowego przesilenia, za moment, w którym dusze zmarłych powracają do swoich dawnych domów, by się ogrzać i pożywić. Lecz nie tylko przodkowie tego dnia krążą po świecie, pojawiają się także czarownice, galopujące na miotłach, które tej nocy zmieniają się na czarne rumaki. Tej nocy pojawiają się skrzaty i wróżki.</p>
<p>Jakie nasuwają się wnioski z poznania tych obrządków? Święta Europejskie są do siebie bardzo podobne jeżeli chodzi o to w jaki sposób się je obchodzi. Podobne są korzyści, jakich się ludzie spodziewają. Popiół, płomienie, patyki z ogniska, ognień roznoszony po domostwach ma zbawienny wpływ i jest zasłoną przed całym złem świata.  W wielu miejscach, prócz palenia ognisk, toczono również z góry płonące koła. Niektórzy naukowcy przypuszczają, że miało to symbolizować słońce, które po czasie letniego przesilenia rozpoczynało swoją wędrówkę w dół. Ogień ma w sobie obietnicę ciepła, bezpieczeństwa ale równocześnie jest bardzo silnym i bardzo realnym zagrożeniem. Ogniska to coś na wzór ujarzmienia potwornej bestii i zmuszenia jej do wykonywania rozkazów. To także niezwykła moc, która spopielając dary, które przynosimy bogom, unosi je wraz z dymem w górę, czyli tam, skąd pochodzą bogowie.  Ciekawostką może być także zauważenie faktu, że święto ognia często szło w parze ze świętami chrześcijańskimi. Były one oczywiście tępione przez kościoły jako pogańskie, ale mimo to utrzymywały się przez wiele lat aż do dziś.</p>
Posted in kultura Tagged: człowiek, historia, kultura, ludzie, magia, ogień, religia, rytuał, społeczność, zwyczaje, święto <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/cogitare08.wordpress.com/104/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/cogitare08.wordpress.com/104/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/cogitare08.wordpress.com/104/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/cogitare08.wordpress.com/104/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/cogitare08.wordpress.com/104/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/cogitare08.wordpress.com/104/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/cogitare08.wordpress.com/104/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/cogitare08.wordpress.com/104/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/cogitare08.wordpress.com/104/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/cogitare08.wordpress.com/104/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=cogitare08.wordpress.com&blog=3010517&post=104&subd=cogitare08&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cogitare08.wordpress.com/2009/06/04/europejskie-swieta-ognia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/854b3dbea4ac0acd97f8952fe6fe3ca1?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Rejke</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Zefirek &#8211; czyli na co komu notebook?</title>
		<link>http://cogitare08.wordpress.com/2009/05/27/zefirek-czyli-na-co-komu-notebook/</link>
		<comments>http://cogitare08.wordpress.com/2009/05/27/zefirek-czyli-na-co-komu-notebook/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 27 May 2009 12:44:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rejke</dc:creator>
				<category><![CDATA[zainteresowania]]></category>
		<category><![CDATA[komputer]]></category>
		<category><![CDATA[linux]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cogitare08.wordpress.com/?p=91</guid>
		<description><![CDATA[
Rynek komputerów rozwija się zaskakująco oraz szybko. A nawet zaskakująco szybko.
Jeszcze jakiś czas temu laptop był dobrem egzotycznym, budzącym podziw a teraz&#8230;? stał się już pospolity. Jednak obok komputerów stacjonarnych i laptopów na rynek wkroczył trzeci gracz, czyli notebook. W tym czasie również ostro wkroczyły telefony które już z telefonem nie mają wiele wspólnego takie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=cogitare08.wordpress.com&blog=3010517&post=91&subd=cogitare08&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --></p>
<p style="margin-bottom:0;">Rynek komputerów rozwija się zaskakująco oraz szybko. A nawet zaskakująco szybko.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Jeszcze jakiś czas temu laptop był dobrem egzotycznym, budzącym podziw a teraz&#8230;? stał się już pospolity. Jednak obok komputerów stacjonarnych i laptopów na rynek wkroczył trzeci gracz, czyli notebook. W tym czasie również ostro wkroczyły telefony które już z telefonem nie mają wiele wspólnego takie jak G1 ale powiedzmy, że tutaj sobie je darujemy.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Tak więc komputery stacjonarne, laptopy i notebooki. Początkowo zdawałoby się, że te ostatnie nie zdobędą rynku. Bo i na co komu taki mały komputerek?</p>
<p style="margin-bottom:0;">Za wady notebooków uważa się małą wydajność, małe rozmiary w tym małe rozmiary ekranu. Jednak te wady szybko zostały dostrzeżone jako zalety.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Niewielki procesor, dziś to już najczęściej 1.6 choć np. Asus Eee Pc z serii 700 posiadał procesor 900MHz Intela, to gwarancja małego poboru prądu a co za tym idzie, dłuższa praca na baterii.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Niewielkie gabaryty z pewnością zostaną docenione przez kobiety, bo taki notebook nie dość, że mieści się wszędzie, to jeszcze jest nieporównywalnie lżejszy od laptopa. Oczywiście nie uwzględniam tu produktów Apple, gdzie Mac Booki są nieporównywalnie droższe (średnio od 7 tys do 11 za Mac Book Air) w których w najtańszej wersji otrzymujemy, prócz tego, że mają dwu rdzeniowy procesor, mniej niż w standardowym notebooku. A żeby mieć więcej lub tyle samo musimy dopłacać do tej i tak już nie małej ceny kolejne astronomiczne sumy.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Notebook do tej pory traktowany albo po macoszemu, albo nieosiągalne dobro (jeszcze nie dawno im mniejszy znaczyło tym droższy), staje się powoli drugim lub trzecim komputerem w domu.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Jeszcze nie całe pół roku temu, gdy zastanawiałam się jaki notebook wybrać, nie miałam jeszcze zbyt szerokiego wyboru. Miałam za to sprecyzowane co taki notebook dla mnie konkretnie musi posiadać. Z racji że standardem już były procesory Intel Atom 1,6 MHz, to stwierdziłam, że nie ma sensu obniżać tej poprzeczki. Kolejnym ważnym punktem był dysk co najmniej 80GB. W  żadnym razie nie było mowy o dysku typu flash. No i oczywiście wyświetlacz 10&#8242;2 czyli najmniejszy umożliwiający całkiem normalną pracę.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Najważniejszym jednak atrybutem mojego przyszłego notebooka miała być pełna kompatybilność z GNU Linux.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Jak się okazało te wszystkie cechy nie były trudne do osiągnięcia przez obecne na rynku notebooki. Trzeba był znaleźć kolejne wytyczne. Zatem kolejnymi punktami stała się klawiatura oraz ….wygląd. Cóż, jakby  nie było, jestem kobietą i lubię przedmioty ładnie wyglądające. Tu już się okazało, że po zbiorze tych wszystkich cech, na polu walki pozostał tylko MSI Wind U100. Doskonały, mały, lekki&#8230;a do tego po prostu śliczny. Zwłaszcza w porównaniu z niektórymi wersjami Asusa które wyglądały odrobinkę topornie.</p>
<p style="margin-bottom:0;">MSI w tym okresie, miał zupełnie inną klawiaturę od konkurencji. Wygodną, nadającą się do długiego pisania a w dodatku jest pełnowymiarowa. W moim przypadku, wersja z 6-komorową baterią, zapewniła mi maksymalną mobilność. Podczas gdy na uczelni posiadacze laptopów rozpaczliwie gnieżdżą się w pobliżu gniazdek elektrycznych, ja mogę spokojnie pracować przez około 5 godzin.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Trzeba też zauważyć, że procesor Intel Atom 1,6 MHz plus 1GB RAM nie oznacza już wcale tak bardzo złych parametrów. W rzeczywistości okazało się, że mały zefirek był zdecydowanie szybszy niż mój stary stacjonarny komputer, który posiadał jedno rdzeniowy procesor 2,2MHz od AMD.</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">Do czego nadaje się taki zefirek? Szczególnie sprawdza się do pracy na uczelni, z powodzeniem można go podpiąć do rzutnik i w ten sposób przedstawiać swoje prezentacje. Sprawdza się w podróży, gdy pokonując dziesiątki kilometrów oglądasz film. Używam go też jako miejsca na kopię dysku dla mojego stacjonarnego komputera, co równocześnie gwarantuje mi, że wszystkie potrzebne dokumenty, materiały mam zawsze przy sobie, mogę sobie na to pozwolić bo U100 posiada 120GB miejsca na dysku. Doskonale używa się go również jako &#8230;czytnika pdf : )</p>
<p style="margin-bottom:0;"><img class="aligncenter" title="przeglądanie pdf na U100" src="http://img19.imageshack.us/img19/6874/zrzutekranu1h.png" alt="" width="520" height="305" /></p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">Niemałą niespodzianką, również dla mnie, okazał się fakt, że na zefirku da  się grać w  OpenArena :) i to bez żadnych kłopotów.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Sam MSI Wind u100 jest odrobinę wywrotny, bynajmniej przed tym ostrzegano mnie zanim go kupiłam. W rzeczywistości okazało się, że owa wywrotność ma miejsce jedynie wtedy, gdy osiągnie się maksymalny kąt rozwarcia między klawiaturą a ekranem oraz lekko się go szturchnie w górny róg tegoż ekranu ;p</p>
<p style="margin-bottom:0;">Niewątpliwą zaletą malucha jest to, że jest bardzo cichy i lubi przesiadywać na kolanach :)</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">MSI Wind U100 lubi się z Ubuntu, nie ma z nim żadnych problemów. W dodatku efekty pulpitu czyli compiz, chodzą płynnie : )</p>
<p style="margin-bottom:0;"><img class="aligncenter" title="pulpit" src="http://img219.imageshack.us/img219/2661/zrzutekranurgv.png" alt="" width="561" height="329" /></p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">Podsumowując, notebooki są naprawdę świetne ze względu na swoją mobilność a nawet wydajność.  Tej nie starcza jedynie do grafiki wektorowej i 3d oraz do wymagających gier oczywiście. Przy tej okazji należałoby zaznaczyć, że tak naprawdę, często wielu użytkowników komputerów nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że nigdy nie wykorzystało pełni możliwości mocy obliczeniowej swojego komputera (no&#8230;pomijając oczywiście eksperymenty z programami, które lubią z każdą chwilą pożerać coraz więcej wolnych zasobów aż do całkowitego zamulenia kompa).</p>
<p style="margin-bottom:0;">Jedna tylko żecz mnie martwi&#8230;otóż według badań, rynek notebooków zdobywa Windows XP&#8230;trudno, żeby nie zdobywał, skoro w Polskich sklepach brakuje notebooków z linuksem. Nawet ja zostałam zmuszona do kupna U100 z XP, bo paradoksalnie te z zainstalowanym linuksem bywały droższe lub całkiem nieosiągalne.</p>
Posted in zainteresowania Tagged: komputer, linux <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/cogitare08.wordpress.com/91/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/cogitare08.wordpress.com/91/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/cogitare08.wordpress.com/91/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/cogitare08.wordpress.com/91/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/cogitare08.wordpress.com/91/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/cogitare08.wordpress.com/91/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/cogitare08.wordpress.com/91/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/cogitare08.wordpress.com/91/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/cogitare08.wordpress.com/91/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/cogitare08.wordpress.com/91/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=cogitare08.wordpress.com&blog=3010517&post=91&subd=cogitare08&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cogitare08.wordpress.com/2009/05/27/zefirek-czyli-na-co-komu-notebook/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/854b3dbea4ac0acd97f8952fe6fe3ca1?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Rejke</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img19.imageshack.us/img19/6874/zrzutekranu1h.png" medium="image">
			<media:title type="html">przeglądanie pdf na U100</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img219.imageshack.us/img219/2661/zrzutekranurgv.png" medium="image">
			<media:title type="html">pulpit</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Spacerem po Pradze&#8230;</title>
		<link>http://cogitare08.wordpress.com/2009/03/25/spacerem-po-pradze/</link>
		<comments>http://cogitare08.wordpress.com/2009/03/25/spacerem-po-pradze/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Mar 2009 19:50:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rejke</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[zainteresowania]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[zwyczaje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cogitare08.wordpress.com/?p=84</guid>
		<description><![CDATA[Praga.
Po prostu Praga.
Miejsce tak mi bliskie, a jednocześnie zupełnie obce. 
Oto właśnie teraz, właśnie tu, wkraczam do zupełnie innego świata, niż ten który znam ze swojego codziennego życia. Nie dziwi zatem fakt, że w pierwszym odruchu odczuwam strach przed nieznanym i wzdrygam się w obliczu zapachów i obrazów, które nagle zaczynają mnie bombardować z całą [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=cogitare08.wordpress.com&blog=3010517&post=84&subd=cogitare08&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">Praga.</span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">Po prostu Praga.</span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">Miejsce tak mi bliskie, a jednocześnie zupełnie obce. </span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">Oto właśnie teraz, właśnie tu, wkraczam do zupełnie innego świata, niż ten który znam ze swojego codziennego życia. Nie dziwi zatem fakt, że w pierwszym odruchu odczuwam strach przed nieznanym i wzdrygam się w obliczu zapachów i obrazów, które nagle zaczynają mnie bombardować z całą swoją mocą.</span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">Uświadamiam sobie, że nigdy nie będę w stanie pozbyć się mojego pochodzenia, które determinuje to w jaki sposób odbieram świat. Zatem, to nie świat jest inny tylko ja jestem tu nie na miejscu. Całkiem wyrwana z kontekstu. Obca.</span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">Skoro nie mogę oceniać inaczej niż tylko subiektywnie, to&#8230;dlaczego by właściwie tego nie wykorzystać? Postanawiam zatem zapytać tutejszych ludzi, co myślą o swoim świecie.</span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">Już na początku swojej wyprawy podzieliłam swoje zainteresowania na cztery główne działy i na nich też się skupiałam w rozmowach z mieszkańcami i w fotografowaniu. Podział niezwykle prosty i płytki, jednak aż nadto wystarczający jak na tak krótki czas i nieproporcjonalnie do niego wielką przestrzeń. Zawierają się w nim ściany (do tego działu należą także okna i balkony), drzwi (bramy wejściowe), podwórka (czyli sprzęty i śmieci) oraz ludzie, czyli wszyscy napotkani po drodze wyglądających na mieszkańców.</span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;">
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;">
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;">
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:large;"><strong>Ściany</strong></span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;">
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">Staję naprzeciw obdrapanej ściany. Tynki się z niej sypią, jest brudna i niechlujna. Wygląda jak materiał, który był przez lata dotykany i nigdy nie prany. Zupełnie jak odzienie bezdomnego. Historia i współczesność łączą się na niej i przeplatają w groteskowy sposób. Czuję się bezbronna. Nie mogę uwierzyć, że za tymi murami mogą żyć całkiem normalni ludzie. Staram sobie  wyobrazić scenkę w której mąż z żoną przyrządzają śniadanie, dziecko ogląda telewizję&#8230;Tak, staram się stworzyć jakąkolwiek legendę o tym miejscu. Nie istotne czy jest prawdziwa czy nie. Zawsze istnieje szansa, że jest tak jak ja sobie to wyobrażam. </span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">Uspokajam się, myśl, że tu też są zwykli ludzie, dodaje mi trochę otuchy. </span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">Otwieram oczy, szerzej niż na co dzień. Wyczulam się na wszystkie znaki, uruchamiam system podwyższonej wrażliwości na świat.</span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">Ściany tutaj są zupełnie nowym terytorium, zajmuje je odpowiednio Legia, Wisła w największej części a także pojedyncze osobistości. Owo terytorium wykorzystywane jest też przez zazwyczaj przez mężczyzn celem wypisania tekstu miłosnego. Zadziwiające jest to, że miejsce tak obskurne jak właśnie ściana, terytorium wrogich klubów piłkarskich, staje się podstawą do romantycznych wyznań. Romantyczne jest tu określeniem wyjątkowo subiektywnym. Trudno mi jest sobie wyobrazić którąkolwiek ze znanych mi kobiet, która byłaby szczęśliwa  z otrzymania  podobnego wyznania.</span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">Do ścian zaliczają się także okna, oczywiście kategoria ta podpina się tylko tu, w mojej pracy, gdyż temat okien sam w sobie jest na tyle rozległy by móc o nim napisać o wiele więcej. </span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">Zatem okna. </span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">To co mnie zdumiało, to fakt, iż wiele z nich jest nowych, być może niedawno wstawionych. Dziwnie kontrastują w otoczeniu starych murów, śmieci pod ścianami. Wyglądają jakby nie były na swoim miejscu.</span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">W oknach widać czyste firanki, bujne kwiaty a czasem nawet czyjąś twarz, ukrytą w cieniu, bacznie obserwującą intruza gapiącego się w okno.</span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">Twarze marmurowe, jakby bez wyrazu, bez konkretnego uczucia&#8230;twarze- maski. Poza jedną jedyną twarzą, którą upatrzyłam na podwórku z niebieską kapliczką. Twarz, która na mój wielki bezczelny uśmiech zareagowała&#8230;tym samym.</span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">A cóż z balkonami? O tej porze roku wyglądają jak jesienne ogrody, które lekko zaniedbane przygotowują się do zimowego snu. Balkony może i są zniszczone, może i odpada z nich beton a z metalowych poręczy sypią się płatki farby. Mimo to mają swój urok&#8230;Przy nich najczęściej chyba mocowane są anteny satelitarne- najłatwiej po prostu, choć mogę się oczywiście mylić. </span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">W tych ogrodach, pośród zasuszonych kwiatów, ludzie gromadzą swoje małe drobiazgi. A to szafka co już się może w mieszkaniu nie mieści, a to regał jakiś większy&#8230;na innym zobaczymy rower. Ale najczęściej można zobaczyć sznurki na pranie, czasem nawet jakieś się może akurat wietrzyć i nieodzowny mebel- stołeczek. Nie za duży, żeby tak potrzebnej do spacerowania na świeżym powietrzu przestrzeni nie zabierał. Nie za wysoki, bo i po co zbytnio wystawać ze swojego bezpiecznego schronienia? Ot, taki mały stołeczek, na którym można przysiąść. Te którym się przyglądałam nosiły wyraźne ślady użytkowania..nie błyszczały nowością, farba czy też lakier była przyszarzała. Nawet z tej pewnej odległości można się dopatrzeć też, ze siedziska są mocno &#8230;wypolerowane.</span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">Pod ścianami znajduje odpowiedniki balkonowych stołeczków. Stare fotele, ławki sklecone z deski i pustaków. Tuż przy ścianie żeby nie wiało i żeby w pełni wykorzystać słońce które będzie padało na ścianę w określonym punkcie dnia. </span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">Ściany&#8230;i to co koło nich tak wiele może powiedzieć o ludziach którzy żyją za nimi&#8230;.</span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;">
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:large;"><strong>Drzwi</strong></span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;"><br />
</span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">A oto jednocześnie część ściany, ruchoma ściana, strzeżone wrota i tajemne przejście zarazem. Czyli coś, co bez wątpienia, zasługuje na osobny dział.</span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">Ta mroczniejsza część Pragi.</span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">Bramy, oto coś co wzbudza w wielu ludziach lęk. Ciemne zaułki, osnute nutką tajemniczości i grozy. Wewnętrzne ściany, wielokrotnie oblepiane plakatami które z nich odpadły często na skutek zniszczenia przez wilgoć tworzą fakturę, która wielu wrażliwszym ludziom przywodzi na myśl ściany pokryte wymiocinami. </span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">Z bramy często można przedostać się nie tylko na wewnętrzne podwórka, ale także bezpośrednio na klatki schodowe, które, jeśli nie są szczelnie zamknięte, wyglądają podobnie do bram. Jednakże z uwagi na zdecydowanie mniejszy przepływ powietrza niż w samej bramie, panuje tam dość intensywny i zabójczy dla nosa smród. W zapachu tym można doszukać się woni piwa, raczej podrzędnego wina, pleśni, wilgoci, mokrego drewna oraz przede wszystkim zapachu wszelkiego rodzaju wydzielin ludzkich łącznie z wymiocinami.</span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">Na drzwiach też zresztą odkryłam dosyć intrygujący napis, umieszczony na dykcie i wykonany nawet całkiem schludnie. Napis ów brzmiał- „kondziory kurwy jebane frajery jebać 100%”.</span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">Przez dłuższy czas rozważałam to krótkie agresywne przesłanie starając się odgadnąć jego sens., ale niestety nie obyło się bez zasięgnięcia porady słownika. Wierząc, że zarówno twórcy definicji jak i twórcy napisu wiedzieli, co owo słowo oznacza, to mamy tu do czynienia z tekstem kierowanym do konduktorów, kontrolerów w pociągach, autobusach i tramwajach. Może to zbyt daleko idąca interpretacja,, ale nasuwa się od razu skojarzenie, że autor, czy też autorzy tego tekstu mieli bardzo przykre spotkanie z kontrolerem właśnie.</span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">Jednakże drzwi i bramy nie wszędzie tak wyglądają. Gdy wychodzę z tej ciemniejszej strony Pragi i przechodzę koło blokowisk nad jeziorem, zauważam, że tu sprawa ma się zupełni inaczej. Drzwi jako takich obejrzeć nie mogę, bo są poza zasięgiem mojego wzroku ukryte gdzieś za wysokim płotem porośniętym bujnym pnączem. Zamiast drzwi mogę za to podziwiać płot i furtkę które stają się dla mnie w tym momencie odpowiednikiem drzwi i bram. Już nie porysowane, ale wyglądające na nowe. Już nie z oblazłą farbą, ale całkiem zadbane. A co najważniejsze- zamknięte. Bramy i drzwi na klatki schodowe po drugiej stronie Pragi prawie zawsze są otwarte na oścież, dostępne dla każdego kto ma ochotę i odwagę tam zajrzeć. Czy jednak naprawdę tak bardzo dziwi, że to osiedle bloków jest odgrodzone i zamknięte na cały świat? </span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">Mnie to nie dziwi&#8230;Gdybym miała wybierać, gdzie wolę mieszkać, w starej obdrapanej kamienicy czy w nowym, czystym i bezpiecznie odgrodzonym bloku, bez zastanowienia wybrałabym tą drugą opcję. Przypomina mi się oczywiście niedawna akcja wilków w Warszawie, podczas której młodzi ludzie wyli niczym wilki przed takimi właśnie zamkniętymi blokowiskami. Patrząc na te wszystkie obdrapane ściany Pragi, te śmierdzące wnętrza bram, naprawdę uważam, że należy zostawić w spokoju tych, którzy wolą mieszkać za wysokim płotem. </span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;">
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;">
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;">
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:large;"><strong>Podwórka</strong></span></p>
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;">
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;">
<p style="text-indent:.93cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">Po przywitaniu się ze ścianami i przekroczeniu bram wejściowych wkraczam na podwórka. Na wiele podwórek, będących strefą bardziej prywatną niż publiczną, Małe zamknięte wewnątrz kamienic podwóreczka, które obserwowane jest przez dziesiątki ciekawskich szklanych oczu. </span></p>
<p style="text-indent:1.27cm;margin-bottom:0;line-height:100%;"><span style="font-size:small;">Podwórka tej starszej części Pragi, są do siebie bardzo podobne&#8230; pod ścianami stoją mniej i bardziej potrzebne sprzęty, które ktoś wystawił z domu celem&#8230;pozbycia się? Wystawienia z nadzieją, że ktoś to po prostu sobie weźmie? Co najczęściej można zobaczyć? Najczęściej są to meble, stare zepsute i mocno zużyte. Segmenty szafek, regałów a także foteli czy też krzeseł. Zdarzyło mi się też znaleźć jeden materac pochodzący z wersalki (średnio praktyczne łóżko).<br />
Podwórka są strefą na wpół publiczną na wpół prywatną. Nie dziwą wcale puchate kołdry wywieszone na trzepaku pod oknem, czyli coś zupełnie intymnego czego poza granicami kamienicy, czyli już na ulicy nikt by się nie odważył wywiesić. No chyba ze na balkonie, ale jest to już zupełni inna strefa niż przestrzeń tuż pod oknem.<br />
Podwórka o strefa niczyja i wspólna dla wszystkich lokatorów. Nie znalazłam ani jednego podwórka, które miałoby ładnie zorganizowany ogródek, miejsce do wypoczynku i miejsce do składowania innych rzeczy czy też do postawienia samochodu. Podwórka, które widziałam, to zamknięty plac, na którym chwasty i trawy wybijają spoza łat wylanych betonem lub spomiędzy kostki. Wyglądają jakby zupełnie do nikogo nie należały, jakby nikogo nie interesowały w sensie estetycznym. W ogóle w jakimkolwiek sensie. Służą tylko jako obszar na którym coś się przetrzymuje, coś się wystawia z domu, parkuje się samochód. &#8230;jednak nie znalazłam w nich oznak jakiegoś współistnienia mieszkańców.<br />
Jedno z pośród tych podwórek, po tej stronie Pragi wyróżniało się bardziej niż inne. Mimo zaniedbanego terenu, chwastów, braku ładu, pośrodku znajdowało się coś innego niż wszędzie indziej. Było to jedyne takie podwórko, które ja znalazłam, choć podobno na Pradze jest ich więcej. Pośrodku, otoczona małym, niskim płotkiem, znajdowała się kapliczka. W starej oponie rosły kwiatki, co stanowiło mimo wszystko jakiś kontrast dla zupełnie nagiej ziemni. Ale&#8230;tu warto zauważyć, że nagiej. Nie wiele mimo wszystko buło tu zalegających liści. Z powodu bliskości drzew mogło by być ich tu zdecydowanie więcej a przecież..jednak nie.. Znaczy, że jednak ktoś, a może nawet więcej ktosiów, tu sprząta. Więc ktoś o to dba!<br />
Drewniana skrzynka kapliczki pomalowana na rzucający się w oczy niebieski kolor składała się z dwóch części. Skrzyni oraz mniejszej postawionej na niej, w której za szybką skryta była figura Matki Boskiej. Wokół tej drugiej poustawiane były kwiaty. Dziwne natomiast jest to, że drzwiczki do tej skrzynki zamknięte były na kłódkę. Czyżby obawiano się że święta postać zechce ich opuścić a kłódka miała ją tu na zawsze uwięzić? Czy może jednak, spowodowane było to zwykłą obawą przed kradzieżą? Co trzeba też zauważyć, dosyć nikła ta ochrona. Cóż to za problem otworzyć skrzynkę, której cała jedna ściana składa się z kruchego szkła? Nawet tak duża kłódka nie pomoże. Najwyraźniej jednak tu bardzo liczył się symbol.<br />
Poniżej tej mniejszej skrzynki, czyli już na większej, zawieszono figurę ukrzyżowanego Jezusa Chrystusa. To, co od razu rzuca się w oczy, to fakt, że został on ukrzyżowany bezpośrednio na skrzyni, bez obecności krzyża&#8230;<br />
Mimo to, owo podwórko wywołało na mnie jakieś przyjaźniejsze uczucia..znaczy, że ktoś tu jednak potrafi o coś dbać.<br />
Inne podwórka po tej stronie Pragi, które zwiedziłam nie były już tak interesujące&#8230;widać było, że ktoś ich używa&#8230;po prostu, mimo wszystko niosły ze sobą mnóstwo negatywnych emocji w postaci wulgaryzmów na ścianach, śmieci pod ścianami, niezadbanych terenów&#8230;Cóż..jeżeli coś jest wspólne, jest&#8230;niczyje? Czy też może chodzi raczej o fakt braku poczucia wspólnoty? Po prostu&#8230;<br />
Inaczej sytuacja wyglądała oczywiście z podwórkiem w zamkniętej strefie bloków nad jeziorem. 	Co prawda nie wiele można było na nim zobaczyć, ponieważ jest dosyć skutecznie odgrodzone od reszty świata, mimo to jednak nie można mu odmówić, że na swój sposób jest uporządkowane. Z cała pewnością też nigdzie nie znalazłabym stłuczonych butelek po tanim winie ani też starych połamanych mebli wystawionych pod ścianą&#8230;.Z pewnością&#8230;.oczywiście moja pewność jest tylko zakładana.</span></p>
<p><span style="font-size:large;"><strong>Ludzie</strong></span></p>
<p>Oto istota która dała mi cały materiał badawczy. To ludzie zrobili napisy na ścianach, obsikali mury, wyrzucili sprzęty za okno, zbudowali kapliczkę oraz to ludzie zbudowali zamknięty kompleks bloków.<br />
Podczas swojej wycieczki po Pradze odbyłam rozmowę z 4 mieszkańcami.<br />
Pierwszym z nich był mieszkaniec kamienicy przy podwórku ozdobionym materacem z wersalki. Napotkałam go akurat wtedy, gdy podążał z siatką śmieci do zamkniętego za drzwiczkami śmietnika. Oczywiście moje pytanie było już z góry ustalone.<br />
Jak Panu się tu mieszka? Czy nie przeszkadzają panu te obdrapane mury? Te wulgaryzmy na drzwiach? Czy to nie sprawia, że gorzej się tu mieszka? Czy to prawda, ze w tej części Warszawy jest niebezpiecznie?<br />
Ów napotkany pan, zapewne koło sześćdziesiątki, odpowiedział dosyć prosto&#8230;Stwierdził, że ani trochę nie przeszkadzają mu warunki mieszkania tutaj. A bazgroły na ścianach? Cóż&#8230;rodzice dzieciom nie dają kartek&#8230;(przecież to takie proste! gdyby rodzice mieli kartki i kredki, dzieci nie mazałby po ścianach). Tu należy zauważyć, że winą za wszystkie napisy obarczane są dzieci&#8230;a mnie się zawsze wydawało, że te najbardziej wulgarne teksty należą do tych starszych&#8230;cóż, być może się myliłam. Pan jednak stwierdził, że kamienica jest brzydka, bo stara&#8230;pamięta dawne czasy, mimo to dobrze się tu żyje a niedługo będzie jeszcze lepiej, bo zostanie odnowiona.<br />
Kiedyś.</p>
<p>Kolejnym spotkanym przeze mnie człowiekiem był pan, odrobinę młodszy od poprzedniego, który właśnie był w trakcie wyprowadzania psa na spacer. Wydawał się być bardzo zainteresowany moją osobą&#8230;Bez wątpienia, dla stałego mieszkańca, mój wygląd i zachowanie musiało być co najmniej ciekawe. Cóż, nie zakładałam, że uda mi się wtopić w tą społeczność. Zatem, skoro już zostałam zauważona i wywołałam jakieś zainteresowanie, to czemuż by go nie wykorzystać? Oczywiście ponowiłam swoje pytanie. Również i ten pan uznał, że mieszka sie normalnie a napisy? No, tego nie da się uniknąć. Wszędzie są, wszędzie były i będą. Ot, dzieciarnia. 	A co z bezpieczeństwem? Ten pan tu z kolei bardziej rozwinął temat. Uważa, że wszędzie jest tak samo niebezpiecznie. To zależy od zbiegu okoliczności. Jak sie wie, gdzie chodzić, jakimi ścieżkami, to Praga wcale nie jest taka znowu niebezpieczna. To tylko mit, że jest tu tak źle.<br />
Również i temu panu podziękowałam za rozmowę i poszłam dalej swoją drogą.</p>
<p>Przy podwórku z kapliczką zauważyłam panią w wieku około 55 lat z torbami, gdy wychodziła właśnie z tej kamienicy. Uznałam, że rozmowa z nią może być wyjątkowo ciekawa.<br />
Na moje pytanie, odpowiedziała po swojemu. Nie mówiła już tak jak poprzedni dwaj napotkani panowie, o całej dzielnicy, ale zawężała swój świat do swojej kamienicy. Sąsiedzi z boku, to są jacyś obcokrajowcy. Bez przerwy robią mnóstwo hałasu, mają dużo dzieci które bez przerwy hałasują. W ogóle spokojnie mieszkać się nie da. A w ogóle to ceny mieszkania jak za tak nędzne warunki to są zbyt wygórowane. Moja znajoma mieszka w innej dzielnicy i płaci niewiele więcej a ma o wiele lepsze warunki! Jestem już za stara żeby mieszkać w  takim miejscu, ale cóż poradzić? Co można zrobić? W moim mieszkaniu nie ma tego tego i tamtego. Stanowczo za dużo płacę. I nie ma nawet kablówki. No tak, to wyjątkowo straszne. W ogóle w tym miejscu to się żyje strasznie.<br />
Starałam się jeszcze zwrócić uwagę na estetykę miejsca i zejść odrobinę z samych rachunków. 	Dowiedziałam się, że brama, w której swego czasu z okazji komunii dziecka jednego z mieszkańców, ściany pobielono, były już tak samo brudne i pomazane jak wcześniej w ciągu tygodnia. Po co zatem odnawiać?</p>
<p>Przeszłam na drugą stronę Pragi, nad jezioro i tam wypatrzyłam człowieka, który siedział na ławce i karmił gołębie. Przysiadłam się do niego i ponowiłam swoje pytanie. Pan okazał się być najbardziej rozmowny ze wszystkich napotkanych wcześniej ludzi i najmniej z nich wszystkich odpowiadał na pytanie. Pozwoliłam mu jednak mówić, by zobaczyć co dla niego jest ważne. 	Opowiadał o ptakach, czego lubią a czego nie. O tym, że źli ludzie zastawiają sidła na gołębie i potem te nieszczęsne zwierzęta mają obcięte pazurki przy nóżkach. Opowiedział też o tym, jak pewnego razu zobaczył gołębia wiszącego za nóżkę na drzewie i wezwał do niego straż pożarną, bo ta organizacja, która się zajmuje zwierzętami w mieście nie posiadała aktualnie takiej drabiny&#8230;</p>
<p>I wracając już do uczelni napotkałam ostatni przejaw obecności ludzi, tuż przed samą bramą na chodniku barwnie wykręcona psia kupa. Psia, nie ludzka,ale jednak, pies, o ile bezdomny nie jest, należy do człowieka&#8230;a nawet jeżeli bezdomny, człowiek niejako bierze za niego odpowiedzialność&#8230;wiec ta kupa właśnie. Można by ją nazwać spokojnie kupą chodnikową i przy tej okazji rozróżnić jeszcze kupy krawężnikowe, asfaltowe czy też ukryte (na przykład pod liśćmi). 	I ta Kupa stała się podsumowaniem tego mojego całego spaceru po Pradze, niejako komentarzem.<br />
Praga, choć jest miejscem, które można wszelako wykorzystać, tak jak chodnik na przykład do dojścia dokądś, tak samo jak chodnik z kupą, może być pozornie bardzo odpychająca&#8230;.a może po prostu wystarczy&#8230;&#8230;posprzątać?</p>
Posted in kultura, zainteresowania Tagged: kultura, ludzie, zwyczaje <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/cogitare08.wordpress.com/84/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/cogitare08.wordpress.com/84/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/cogitare08.wordpress.com/84/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/cogitare08.wordpress.com/84/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/cogitare08.wordpress.com/84/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/cogitare08.wordpress.com/84/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/cogitare08.wordpress.com/84/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/cogitare08.wordpress.com/84/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/cogitare08.wordpress.com/84/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/cogitare08.wordpress.com/84/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=cogitare08.wordpress.com&blog=3010517&post=84&subd=cogitare08&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cogitare08.wordpress.com/2009/03/25/spacerem-po-pradze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/854b3dbea4ac0acd97f8952fe6fe3ca1?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Rejke</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Symbol kozła ofiarnego od czasów  starożytnych do współczesnych</title>
		<link>http://cogitare08.wordpress.com/2009/02/20/symbol-kozla-ofiarnego-od-czasow-starozytnych-do-wspolczesnych/</link>
		<comments>http://cogitare08.wordpress.com/2009/02/20/symbol-kozla-ofiarnego-od-czasow-starozytnych-do-wspolczesnych/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Feb 2009 20:43:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rejke</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cogitare08.wordpress.com/?p=65</guid>
		<description><![CDATA[Symbol, jakim od wieków był kozioł ofiarny, jest zdecydowanie jednym z silniejszych i ważniejszych symboli w dziejach historii człowieka.        Kozioł ofiarny zabiera od nas wszystkie demony, plagi i nieszczęścia, abyśmy my mogli znów cieszyć się życiem. Jak pisze George Frazer
„Gdy epidemia cholery wybucha wśród plemion indyjskich Bharów, Mallanów [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=cogitare08.wordpress.com&blog=3010517&post=65&subd=cogitare08&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Symbol, jakim od wieków był kozioł ofiarny, jest zdecydowanie jednym z silniejszych i ważniejszych symboli w dziejach historii człowieka.        Kozioł ofiarny zabiera od nas wszystkie demony, plagi i nieszczęścia, abyśmy my mogli znów cieszyć się życiem. Jak pisze George Frazer</p>
<blockquote><p>„Gdy epidemia cholery wybucha wśród plemion indyjskich Bharów, Mallanów i Kurmów, bierze się kozę lub bawołu -zawsze musi to być samica i możliwie jak najczarniejsza- przywiązuje się na jej grzbiecie trochę zboża, goździków i minii w żółtej szmatce i wypędza ze wsi. Wyprowadza się zwierzę za granicę wsi i nie wolno mu do niej powrócić. Niekiedy znaczy się je czerwoną farbą i wypędza do następnej wioski, dokąd zabiera zarazę”&#8230;</p></blockquote>
<p>Historia niesie ze sobą wiele tradycji i rytuałów związanych z kozłem ofiarnym. Niejednokrotnie tradycje te były krwawe i niezwykle brutalne.</p>
<p>Takim przykładem może być tradycja z Ugandy, gdzie ostrzeżony przez bogów król o niecnych zamiarach swoich wrogów, wysyła na granicę człowieka, który został dotknięty jakimś kalectwem przez co tez jednocześnie naznaczony przez bogów jako kozioł ofiarny. W podróży na granicę towarzyszy mu silna straż. Ofierze towarzyszy także krowa, kozioł, kura i pies. Za granicą łamano wszystkim kości by nie mogli już nigdy więcej powrócić. Uważano, że w ten sposób zaraza i złe demony powrócą tam, skąd zostały przysłane.</p>
<p>Dosyć niezwykłym przykładem jest fakt, że w pewnych społecznościach zabijano boga. Oczywiście boga, w przenośni&#8230;. Bogiem stawał się człowiek. Prawdopodobnie podobne tradycje wzrosły stąd iż w pewnych społecznościach zabijano starego władcę, wierząc, iż w ten sposób uchroni się go od starczych słabości i zachowa się na zawsze jego siły witalne. Po pewnym czasie ludzie doszli do wniosku, że władca wraz ze śmiercią do życia pozagrobowego może zabrać wszystkie grzechy i całe zło ze świata by uczynić lżejszym życie tych, co pozostaną.</p>
<p>Taką tradycję odnajdziemy w znanym święcie Saturnaliów obchodzonym w starożytnym Rzymie. Wypadało ono w ostatnim miesiącu roku rzymskiego i miało upamiętniać radosne panowanie boga Saturna. Na trzydzieści dni przed świętem wybierano młodego, przystojnego mężczyznę, który przyodziany w królewskie szaty stawał się żywym wizerunkiem króla Saturna. Otoczony był prywatną świtą żołnierzy. Przez trzydzieści dni wolno było mu robić wszystko co tylko chciał, dawać upust swoim namiętnościom i żądzom. Po tym czasie jednak następował koniec radosnego królowania i w święto Saturnaliów podrzynano gardło ziemskiemu królowi.</p>
<p>Z czasem ten krwawy rytuał został złagodzony i zakazano podobnych praktyk.</p>
<p>Co jest jednak niezwykle ciekawe, w późniejszym czasie, gdy zrodziła się tradycja karnawału, jedną z głównych postaci często bywał właśnie błazen, który uosabiał okres świąteczny. Po krótkim panowaniu tak samo jak uosobienie boga Saturna, zostawał publicznie zamordowany.</p>
<p>Tradycję zabijania ludzi jako kozłów ofiarnych odnajdziemy również u Azteków&#8230;</p>
<blockquote><p>&#8221; Brali oni jeńca co ich zdaniem był odpowiedni i nim złożyli go w ofierze swoim  bożkom, nadawali mu imię bożka, któremu miał być ofiarowany i nakładali na  niego te same ozdoby, jakie miał na sobie bożek, mówiąc, że jest uosobieniem     samego bożka. A przez czas trwania tego wcielenia, a niekiedy był to rok,   innym razem sześć miesięcy, a w innych wypadkach krócej, czcili goi modlili   się do niego, jak gdyby był prawdziwym bożkiem. A przez cały ten czas jadł,   pił i bawił się. Gdy przechodził ulicami, ludzie zbliżali się do niego, by złożyć      mu hołd, i każdy ofiarowywał mu jałmużnę i sprowadzał do niego dzieci, chorych, by ich uleczył i pobłogosławił, i wolno mu było robić wszystko, czego    zapragnął, ale zawsze towarzyszyło mu dziesięciu lub dwunastu mężczyzn,        żeby nie uciekł. On zaś dął czasami w mały flet, żeby ludzie mogli się  przygotować do uczczenia go. Gdy nadchodziło święto, a był już tłusty, zabijali       go, wypruwali wnętrzności i zjadali, składając jako uroczystą ofiarę. (1)”</p></blockquote>
<p><img class="size-full wp-image-74 alignleft" title="chicomecoatl" src="http://cogitare08.files.wordpress.com/2009/02/chicomecoatl_21.jpg?w=300&#038;h=289" alt="chicomecoatl_21" width="300" height="289" /></p>
<p>Ofiary składane były także z                                           kobiet i tak podczas wrześniowego                                           święta, poprzedzonego                                           siedmiodniowym postem, składano w                                           ofierze młodą około dwunastoletnią                                           niewolnicę, najładniejszą ze wszystkich                                           dziewcząt, jako wcielenie Bogini                                           Kukurydzy. Oczywiście, tak samo jak w                                           pozostałych przypadkach nakładano na                                           nią ozdoby bogini. Przez cały dzień                                           prowadzono dziewczynkę w ciężkim                                           stroju od domu do domu, tańcząc przy                                           tym, by rozweselić ludzi po                                           utrapieniach postu.</p>
<p>Wieczorem cała społeczność zbierała się na dziedzińcu świątyni. Była to noc, kiedy nikt nie spał, by o północy wznieść platformę przybraną kukurydzą, wypełnioną wszystkimi dostępnymi nasionami. Platformę ustawiano przy drzwiach komnaty, w której stała drewniana figura bogini. Komnata w środku i na zewnątrz była udekorowana kukurydzą, dyniami, kwiatami oraz nasionami. Podłoga była pokryta grubą warstwą ofiar składanych przez wiernych. Do tej pory wszystkiemu towarzyszyła radosna muzyka i teraz gdy się kończyła, pojawiała się uroczysta procesja kapłanów i dygnitarzy a pośrodku szła dziewczynka. Miała ona wejść na rusztowanie i stanąć wyprostowaną na kukurydzy. Kapłani okadzali ją i znów rozlegała się muzyka a przy jej dźwiękach, wielki dygnitarz świątyni występował z brzytwą i ścinał zielone pióro przytwierdzone do głowy wraz z włosami. Pióro i włosy ścięte przy samej skórze były ofiarowane bogini. Po zakończeniu obrządku dziewczynka schodziła z palakinu i odprowadzano ją na miejsce, gdzie miała spędzić resztę nocy. Wierni w tym czasie czekali i modlili się do świtu.</p>
<p>O poranku, kapłani ponownie sprowadzali dziewczynkę ubraną w szaty bogini i ponownie wchodziła na palakin. Następnie starszyzna świątyni brała ów palakin i przy wtórze pieśni oraz w oparach kadzideł obnoszono go w procesji przez wielki dziedziniec do sali boga Huitzilopochtil i z powrotem do komnaty z bogini Kukurydzy. Następnie dziewczynka schodziła z platformy i stawała na stosach kukurydzy. Starszyzna i szlachetnie urodzeni po kolei podchodzili do niej z talerzami pełnymi zakrzepłej krwi, którą wytoczyli sobie z uszu jako pokutę w czasie siedmiu dni postu. Ceremonia ta trwałą bardzo długo, ponieważ absolutnie każdy wierny musiał przyjść przed jej oblicze ze swoja krwią i jej ją ofiarować. Gdy i ta ceremonia dobiegła końca, ludzie wracali do domu, by wreszcie najeść się do syta. Gdy wypoczęci wracali do świątyni następowało zakończenie święta. Kapłani w tym momencie uroczyście okadzali dziewczynkę a następnie rzucano ja na wznak na stosy kukurydzy i odcinali jej głowę a tryskająca krew zbierali i skrapiali nią posag bogini, ściany komnaty, ofiarowaną kukurydze, pieprz, dynię i nasiona. Następnie zdzierano skórę i jeden z kapłanów wciskał się w nią oraz ubierał się w szaty które nosiła dziewczynka. Tak przygotowanego pokazywano ludziom, a wszyscy tańczyli.</p>
<p>Kozioł ofiarny wchodzi na miejsce wszystkich zagrożonych w społeczności i przez swoje odejście zabiera ze sobą całe zło ratując przy tym społeczność. Według rozumowana jest bardziej ekonomicznie zabić jednego człowieka, czy jedno zwierzę, chociażby i to najlepsze, po to, by zapewnić byt tym, którzy pozostaną.</p>
<p>Kolejnym doskonałym przykładem kozła ofiarnego były równie brutalne w swym obrządku procesy czarownic. Według wierzeń, czarownice paktowały z diabłem, sprowadzały na niewinnych ludzi choroby, nieszczęścia, nieurodzaje, impotencje, bezpłodność, zjadały i zabijały dzieci, niszczyły plony oraz mordowały zwierzęta w gospodarstwach.</p>
<p>Okres polowań na czarownice trwał od połowy XIV wieku do połowy XVIII wieku. Swój największy rozkwit osiągnęły w momencie, gdy papież Mikołaj V w liście do Hugunesa Lenoira, inkwizytora na Francję, przekazał inkwizycji prawo do zajmowania się wszystkimi przypadkami praktyk magicznych i czarów.</p>
<p>Stosowano najrozmaitsze próby, które miały wykazać czy domniemana czarownica jest nią naprawdę. Do jednej z nich należała próba wody podczas której to przywiązywano kamień do ofiary i jeżeli ta była niewinna -szła na dno. Wierzono, że publiczne spalenie czarownicy uratuje społeczeństwo. Najwyraźniej musiano w to wierzyć bardzo mocno, gdyż przypuszcza się ze tylko w samych Niemczech na stos rzucono 100 000 podejrzanych o czary osób.</p>
<p>Współcześnie w różnych rejonach świata (zwłaszcza w krajach Afryki i Indiach) utrzymuje się przekonanie, iż możliwe jest wyrządzenie szkody przy pomocy czarów. Choć oficjalnie czary nie figurują w katalogu przestępstw, zdarzają się samosądy, w trakcie których atakowane, a nawet zabijane są osoby posądzone o czary.        Również w krajach wysoko rozwiniętych wiara w czary się utrzymuje, a prawo niekiedy musi odnosić się do zjawisk określanych jako czary.        W roku 1999 w stanie Oklahoma w USA 15-letnia Brandi Blackbear została na 15 dni zawieszona w prawach ucznia za &#8220;rzucanie uroków&#8221;. Zabroniono jej również noszenia w szkole lub rysowania emblematów związanych z ruchem Wicca.</p>
<p>W Krakowie w roku 2003 miał miejsce nie tyle proces o czary, co proces dotyczący pomówienia o czary. Jerzy M. &#8211; rolnik z Woli Kalinowskiej k/Krakowa pozwał do sądu swoją sąsiadkę Annę B., która publicznie stwierdziła, że M. jest czarownikiem, który zabiera mleko od jej krów. Jako dowód przytaczała fakt, iż odstawia on 40 litrów mleka z dwóch krów, podczas gdy ona &#8211; jedynie 17 litrów.</p>
<p>Można by oczywiście twierdzić, że praktyki te były okropne i brutalne. Cóż jednak, gdy przypomnieć szczególnie Polakom, którym nie są obce praktyki chrześcijańskie ich własne tradycje?</p>
<p>Msza posiada dwa wymiary: ludzki i boski.</p>
<p>Wymiar ludzki zawiera w sobie składanie na ołtarzu darów, które symbolizują ofiarowanie się kapłana i wiernych. Rytuał z tym związany uświęca dary oraz dawców, jednocześnie również upamiętnia Ostatnią Wieczerzę, wcielenie, mękę śmierć i zmartwychwstanie.         Wymiar boski ujawnia się jako wieczne teraźniejsze w bezczasowym trwaniu życie Chrystusa by poddawszy się ustalonym regułom przebiegać w skondensowanej formie świętej akcji.         Wszystko co stanowi o istocie mszy, jest aktem łaski Boga, zatem kapłanowi i wiernym przypada funkcja jedynie służebna. Mimo, że akt ten jest wydarzeniem odbywającym się w samym Bogu, to jednak ludzkość została w niego włączona jako absolutnie niezbędna część. Objawia się to przez fakt, że sam Bóg staję się człowiekiem i potrzebuje również kapłana oraz wiernych.</p>
<p>Chleb i wino są istotnymi produktami, wyrażają przez siebie trud jaki człowiek musiał włożyć w ich uprawę. To płód ludzkich rąk, kultury, na co składa się praca, cierpliwość, uwaga i troska o przeżycie. Zatem jeśli ofiaruje się chleb i wino, to akt ten ma znaczenie złożenia w ofierze najlepszych owoców ludzkiego trudu. Czegoś co powstało dzięki ludzkiej uwadze i sumienności.. Chleb jest produktem, który gwarantuje przeżycie, jest pokarmem. Z kolei zaś wino, to produkt, który niesie ze sobą coś więcej niż przetrwanie, ponieważ do przetrwania wystarczyłaby woda&#8230;wino zawiera w sobie to coś, co sprawia, że ludzie są szczęśliwsi i zachwyceni odmiennym smakiem. Zatem wino to produkt, który ma wpływ na duchową stronę istoty ludzkiej.</p>
<p>Chrześcijanom oraz ludziom, którzy niejako żyją w kulturze chrześcijańskiej, nie wydaje się jakoś szczególnie brutalną owa religia. Jednak, gdyby spojrzeć na nią pod odrobinę innym kątem, okazuje się jak z pozoru niewinne obrządki mogą nabrać krwawego wymiaru:</p>
<blockquote><p>&#8220;Historia ludów pierwotnych to                                          w dużej mierze nasze domysły i                                          próby rozwiązania                                          zagadki nie do rozwiązania. Warto tu                                          przytoczyć przy okazji pewien                                          niezwykle logiczny                                                przykład . Wyobraźmy sobie, że                                          nasz świat uległ zagładzie. Po                                          tysiącach lat i po                                          narodzeniu się zupełnie nowej                                          cywilizacji, tamtejsi archeologowie                                          odkopują gotycki kościół.                                          Znajdują w nim przedstawienia                                          ukrzyżowanego mężczyzny                                          ociekającego krwią. Główną                                          nawę wieńczy stół kamienny.                                          Zauważają też, że budowla ustawiona                                          jest na osi wschód                                          -zachód. To ostatnie skłania ich to                                          wysnucia całkiem uzasadnionej                                          hipotezy, że świątynia                                          poświęcona była kultowi solarnemu.                                          Kamień ofiarny i wizerunek okrwawionego mężczyzny świadczą o tym, że składane były ofiary z ludzi. Na tej podstawie można właściwie zrekonstruować przeszłość: w hołdzie Bogu- Słońcu mordowano młodych mężczyzn a ich zwłoki podnoszone były na palu, by pokazać je wiernym i Bogu (2).&#8221;</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-75" title="saksild_kirke_krucifiks1" src="http://cogitare08.files.wordpress.com/2009/02/saksild_kirke_krucifiks1.jpg?w=300&#038;h=351" alt="saksild_kirke_krucifiks1" width="300" height="351" /></p></blockquote>
<p>Zaskakująca interpretacja, ale czy nie uświadamia ona, jak łatwo czasem    nie zauważyć brutalności w swojej własnej kulturze? To co nam wydaje się zwykle i normalne, dla innej społeczności może wydać się brutalne i nieludzkie.</p>
<p>W przypadku religii chrześcijańskiej można by się pokusić o stwierdzenie, że Jezus Chrystus był kozłem ofiarnym czego dowodem mógłby być słowa Kajfasza: Lepiej zabić jednego, niż żeby wszyscy zginęli.</p>
<p>Nowsza historia niesie ze sobą potworny przykład zbiorowego kozła ofiarnego jakim byli Żydzi dla Niemców. Po przegranej I wojnie światowej ich zdaniem, Żydzi stanowili rasę, czy raczej mieszankę rasową, której reprezentanci stanowią element szkodliwy z przyczyn genetycznych: takie postrzeganie Żydów skłaniało do izolowania i eliminowania Żydów, a także wszystkich zasymilowanych osób pochodzenia żydowskiego. Propaganda szerzyła te poglądy podpierając się rzekomymi wynikami badań naukowych, sfałszowanej wiedzy historycznej lub antropologicznej. Ogólna liczba ofiar mogła sięgnąć około 6 milionów.</p>
<p>Współczesne przykłady kozłów ofiarnych w Polsce nie są już tak dramatyczne jak te przywołane z historii. Niemniej ciągle są one obecne w naszej kulturze i tradycji.        Jedną z najbardziej rozpowszechnionych tradycji jest topienie Marzanny.        Mora, Morana, Morena, Marena, Marzaniok, Śmierć, Śmierztecka, Śmiertka, Śmiercicha, Dusiołek, Dusiec to kukła, najczęściej słomiana, ozdobiona wstążkami, paciorkami i ubrana w płótno. Tak samo jak w historycznych obrzędach, gdzie kozioł ofiarny wcielał się w postać boga, tu Marzanna jest uosobieniem bogini śmierci. Ludzie wyobrażali sobie, że poprzez zabicie uosobienia złej bogini ta zabierze ze sobą całe zło i głód zimy.</p>
<p>Również z ceremonią topienia Marzanny związane są odpowiednie rytuały i zwyczaje.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-76" title="800px-marzanna031" src="http://cogitare08.files.wordpress.com/2009/02/800px-marzanna031.jpg?w=602&#038;h=394" alt="800px-marzanna031" width="602" height="394" /></p>
<p>Kozioł ofiarny w naszej Polskiej kulturze nabiera także innego znaczenia. W pewnym sensie jest on oderwany od pierwotnego symbolu a ludzie, którzy go używają mniej lub bardziej świadomie, często nie zdają sobie sprawy z tego, jakie jest jego pochodzenie.        Przykładem może być przypadek z pewnej firmy, gdzie pracuję. W społeczności pracowników znalazły się dwie pracownice, które reszcie z jakiegoś powodu nie przypadły do gustu. Były one publicznie poniżane, wyśmiewane i wykorzystywane do wykonywania najtrudniejszych zadań. Paradoksalnie, zadania te były na nie zsyłane, gdyż pozostali pracownicy nie potrafili ich rozwiązać. Zlecenie takiego zadania kozłu ofiarnemu ratowało pozostałych pracowników przed ponoszeniem odpowiedzialności za błąd w wykonaniu zadania a dodatkowo zapewniało rozrywkę w postaci radości z wymierzonej kozłu kary.         Praktyka ta osiągnęła dosyć ekstremalny skutek. Co prawda kozioł ofiarny nie został zabity, ale w chwili, gdy należało usunąć jednego pracownika, głos społeczności wskazał właśnie jego.</p>
<p>Podsumowując kozioł ofiarny jest niezwykle istotny dla prawidłowego funkcjonowania określonej społeczności. Zapewnia on równowagę społeczną oraz poczucie bezpieczeństwa. Jest też, z punktu czysto ekonomicznego, pożyteczny, ponieważ poświęcenie jednego istnienia ratuje grupę, całą społeczność lub nawet cały świat przed kataklizmem. Symbol kozła ofiarnego jest także niezbędny dziś, mimo posiadanej wiedzy o świecie, ludzie ciągle potrzebują czegoś lub kogoś, by móc pozbyć się swoich grzechów, bądź też po prostu zrzucić na niego odpowiedzialność ze własne winy.</p>
<p>1 Jose Acosta (1540-1600) od 1572 r misjonarz Peru. Napisał „Historia natural y moral de les Indias.</p>
<p>2 A. LeroiGourhan, Les Religions de la prehistoire. Paris 1966.</p>
Posted in kultura Tagged: kultura, religia <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/cogitare08.wordpress.com/65/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/cogitare08.wordpress.com/65/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/cogitare08.wordpress.com/65/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/cogitare08.wordpress.com/65/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/cogitare08.wordpress.com/65/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/cogitare08.wordpress.com/65/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/cogitare08.wordpress.com/65/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/cogitare08.wordpress.com/65/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/cogitare08.wordpress.com/65/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/cogitare08.wordpress.com/65/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=cogitare08.wordpress.com&blog=3010517&post=65&subd=cogitare08&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cogitare08.wordpress.com/2009/02/20/symbol-kozla-ofiarnego-od-czasow-starozytnych-do-wspolczesnych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/854b3dbea4ac0acd97f8952fe6fe3ca1?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Rejke</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://cogitare08.files.wordpress.com/2009/02/chicomecoatl_21.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">chicomecoatl</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://cogitare08.files.wordpress.com/2009/02/saksild_kirke_krucifiks1.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">saksild_kirke_krucifiks1</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://cogitare08.files.wordpress.com/2009/02/800px-marzanna031.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">800px-marzanna031</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>O grach na powżnie</title>
		<link>http://cogitare08.wordpress.com/2008/11/01/o-grach-na-powznie/</link>
		<comments>http://cogitare08.wordpress.com/2008/11/01/o-grach-na-powznie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 01 Nov 2008 18:27:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rejke</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[polecane]]></category>
		<category><![CDATA[gry]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[społeczność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cogitare08.wordpress.com/?p=58</guid>
		<description><![CDATA[Wydawać by się mogło, że temat gier jest ciągle traktowany po macoszemu, wszak nie słyszy się o nich zbyt wiele dobrego. Mówi się o nich, że są przyczyną wzrostu agresji, że uzależniają&#8230; o osobach grających też nie myśli się jakoś wyjątkowo poważnie. Ot taki tam gracz, który większość życia spędza przed komputerem i nie ma [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=cogitare08.wordpress.com&blog=3010517&post=58&subd=cogitare08&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-indent:1.59cm;margin-bottom:0;">Wydawać by się mogło, że temat gier jest ciągle traktowany po macoszemu, wszak nie słyszy się o nich zbyt wiele dobrego. Mówi się o nich, że są przyczyną wzrostu agresji, że uzależniają&#8230; o osobach grających też nie myśli się jakoś wyjątkowo poważnie. Ot taki tam gracz, który większość życia spędza przed komputerem i nie ma znajomych.</p>
<p style="text-indent:1.59cm;margin-bottom:0;">Pomijając kwestię typu prawda lub nie prawda, czy naprawdę fenomen jakim są gry nie zasługują na więcej uwagi?</p>
<p style="text-indent:1.59cm;margin-bottom:0;">Taką właśnie uwagę grom poświęca <a href="http://wiedzaiedukacja.pl/archives/1119">Mirosław Filiciak</a> w swojej książce „<a href="http://www.waip.com.pl/index.php/waip/waip/serie_wydawnicze/cyberkultura_internet_spoleczenstwo/wirtualny_plac_zabaw_gry_sieciowe_i_przemiany_kultury_wspolczesnej">wirtualny plac zabaw. Gry sieciowe i przemiany kultury współczesnej</a>”.</p>
<p style="text-indent:1.59cm;margin-bottom:0;">Przyznam się szczerze, że i ja podchodziłam do niej sceptycznie, chociażby ze względu na to, ze nie wiedziałam czego właściwie się spodziewać. Może suchego wywodu o grach po prostu? Wykładu o tym jak się zmienia społeczeństwo? A może nawet kolejnego moralizowania, że gry równo się samo zło (tego ostatniego właściwie się nie spodziewałam, ale nie znając autora można by mieć takie obawy).</p>
<p style="text-indent:1.59cm;margin-bottom:0;">Oczywiście książka całkowicie mnie zachwyciła i wciągnęła, wszak sama również gram, zatem tematyka nie była mi obca. I mówiąc krótko, nie spodziewałam się, że temat będzie tak dokładnie wyczerpany.</p>
<p style="text-indent:1.59cm;margin-bottom:0;">W książce oczywiście prześledzimy historię gier od pierwszej <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Spacewar">Spacewa</a>r aż do współczesnych. Poznamy statystyki. Kto, w jakim wieku i jak długo gra. Zatrzymamy się nad komunikacją w grach, a także prześledzimy historię modyfikowania gier przez użytkowników.</p>
<p style="text-indent:1.59cm;margin-bottom:0;">Książka bez wątpienia może zainteresować wszystkich tych, którzy zajmują się  kulturą, społecznościami&#8230;Ale dla graczy jest to pozycja według mnie, obowiązkowa.</p>
Posted in kultura, polecane Tagged: gry, książka, społeczność <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/cogitare08.wordpress.com/58/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/cogitare08.wordpress.com/58/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/cogitare08.wordpress.com/58/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/cogitare08.wordpress.com/58/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/cogitare08.wordpress.com/58/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/cogitare08.wordpress.com/58/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/cogitare08.wordpress.com/58/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/cogitare08.wordpress.com/58/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/cogitare08.wordpress.com/58/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/cogitare08.wordpress.com/58/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=cogitare08.wordpress.com&blog=3010517&post=58&subd=cogitare08&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cogitare08.wordpress.com/2008/11/01/o-grach-na-powznie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/854b3dbea4ac0acd97f8952fe6fe3ca1?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Rejke</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Zimowy Wiatr- Walentin Katajew</title>
		<link>http://cogitare08.wordpress.com/2008/09/21/zimowy-wiatr-walentin-katajew/</link>
		<comments>http://cogitare08.wordpress.com/2008/09/21/zimowy-wiatr-walentin-katajew/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Sep 2008 15:29:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rejke</dc:creator>
				<category><![CDATA[polecane]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cogitare08.wordpress.com/?p=54</guid>
		<description><![CDATA[Parę lat temu, gdy wynosiłam torbami stare książki z licealnej biblioteki, cieszyłam się, że ratuję je przed spaleniem. Wtedy nawet nie zastanawiałam się, dlaczego te konkretne książki mają zostać wyrzucone. Tak po prostu&#8230;wyrzucone i bezlitośnie spalone. Odpowiedź „stare” niekoniecznie do mnie wówczas trafiała. I tak oto po tych paru latach, gdy zaczęłam sięgać do tych [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=cogitare08.wordpress.com&blog=3010517&post=54&subd=cogitare08&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-indent:1.03cm;margin-bottom:0;"><span style="font-family:AlYarmook;">Parę lat temu, gdy wynosiłam torbami stare książki z licealnej biblioteki, cieszyłam się, że ratuję je przed spaleniem. Wtedy nawet nie zastanawiałam się, dlaczego te konkretne książki mają zostać wyrzucone. Tak po prostu&#8230;wyrzucone i bezlitośnie spalone. Odpowiedź „stare” niekoniecznie do mnie wówczas trafiała. I tak oto po tych paru latach, gdy zaczęłam sięgać do tych książek okazało się, że weszłam w posiadanie całkiem sporego zbiorku z okresu socrealizmu. Gdy to odkryłam, przez chwilę nawet pomyślałam, że kobieta, która zdecydowała się na ich usunięcie mimo wszystko wiedziała co robi. </span></p>
<p style="text-indent:1.03cm;margin-bottom:0;"><span style="font-family:AlYarmook;">Sięgałam po pierwszą lepszą książkę. Stwierdziłam, że skoro i tak wiem, jakich treści mogę się po tym spodziewać, zwłaszcza tych politycznych, to w sumie? Czemu nie? </span></p>
<p style="text-indent:1.03cm;margin-bottom:0;"><span style="font-family:AlYarmook;">Książkę pochłonęłam praktycznie w dwa dni. Dosłownie pochłonęłam. </span></p>
<p style="text-indent:1.03cm;margin-bottom:0;">„<span style="font-family:AlYarmook;">Zimowy wiatr” zdobył sobie u mnie punkty już po pierwszym rozdziale. Autor miał lekkie pióro i tekst czytało się z najwyższa przyjemnością. Poza tym trudno było nie wyczuć tej nuty, która tak charakteryzuje pisarzy rosyjskich. </span></p>
<p style="text-indent:1.03cm;margin-bottom:0;">„<span style="font-family:AlYarmook;">Zimowy Wiatr” zaskoczył mnie. Właściwie tło historyczne, nie raziło ani trochę i nawet szanowny Lenin był zupełnie do zniesienia. </span></p>
<p style="text-indent:1.03cm;margin-bottom:0;"><span style="font-family:AlYarmook;">Chorąży Baczej – czyli główny bohater, jest zwykłym człowiekiem, któremu najbardziej zależy na pokoju i ..na życiu. Gdy zostaje ranny jest szczęśliwy, że będzie mógł zwyczajnie uciec z frontu na tyły i nikt nie posądzi go o dezercję. Jest szalenie kochliwy i każda kobieta, która się znajdzie w jego zasięgu, wydaje mu się być tą jedyną oczekiwaną. Nawet jeżeli parę dni wcześniej myślał tak o innej&#8230;A postawiony w pewnym momencie przed wyborem jednej z sióstr- wybiera obie. Jednak życie i ciągłe zamieszki nie pozwolą mu długo cieszyć się beztroskim flirtowaniem&#8230;</span></p>
<p style="text-indent:1.03cm;margin-bottom:0;"><span style="font-family:AlYarmook;">Mimo okresu z którego pochodzi książka, czytało się ją po prostu świetnie. Lenin przedstawiony tak jak wszędzie, czyli wielki mały człowiek, lecz jednak, naprawdę jest to po prostu strawne.  A cała reszta&#8230;? Sięgam po różne książki, począwszy od tych nagrodzonych wieloma nagrodami aż po te, po które nikt inny już sięgnąć nie chce. Parę dni wcześniej czytałam książkę pewnego niemieckiego noblisty, która w moim prywatnym odczuciu pozostaje w cieniu książki Katajewa. Pomyśleć&#8230; ta książka w zbiorach biblioteki przeleżała 38 lat i przez tak długi czas ani razu nikt jej nie wypożyczył. </span></p>
<p style="text-indent:1.03cm;margin-bottom:0;"><span style="font-family:AlYarmook;">Zdobycie tej książki trudne nie jest, ofert w Internecie jest może niewiele&#8230;ale chętnych -jeszcze mniej. </span></p>
<p style="text-indent:1.03cm;margin-bottom:0;"><span style="font-family:AlYarmook;">A przeczytać- warto. </span></p>
<p style="text-indent:1.03cm;margin-bottom:0;">
<p style="text-indent:1.03cm;margin-bottom:0;"><span style="font-family:AlYarmook;">Krótko o Autorze: pisarz ros.; debiutował 1910 jako poeta, popularność zyskał powieścią satyryczną „Defraudanci”, komedią „Kwadratura koła” i powieścią o współzawodnictwie pracy „Czasie, naprzód!” (1932); autor znanych powieści dla młodzieży „Samotny biały żagiel” (z okresu rewolucji 1905); jej kontynuacji: „Chutor w stepie” i „Zimowy wiatr”; proza z okresu II woj. świat. (Syn pułku), utwory autobiograficzne (Święta studnia, Trawa zapomnienia, Sześcian).</span></p>
<p style="text-indent:1.03cm;margin-bottom:0;">
<p style="text-indent:1.03cm;margin-bottom:0;">
<p style="text-indent:1.03cm;margin-bottom:0;">
<p style="text-indent:1.03cm;margin-bottom:0;">
<p style="text-indent:1.03cm;margin-bottom:0;"><a title="Katajew" href="http://portalwiedzy.onet.pl/41560,,,,katajew_walentin_pietrowicz,haslo.html" target="_blank"><span style="font-family:AlYarmook;">http://portalwiedzy.onet.pl/41560,,,,katajew_walentin_pietrowicz,haslo.html</span></a></p>
<p style="text-indent:1.03cm;margin-bottom:0;">
Posted in polecane Tagged: historia, książka, wojna <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/cogitare08.wordpress.com/54/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/cogitare08.wordpress.com/54/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/cogitare08.wordpress.com/54/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/cogitare08.wordpress.com/54/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/cogitare08.wordpress.com/54/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/cogitare08.wordpress.com/54/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/cogitare08.wordpress.com/54/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/cogitare08.wordpress.com/54/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/cogitare08.wordpress.com/54/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/cogitare08.wordpress.com/54/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=cogitare08.wordpress.com&blog=3010517&post=54&subd=cogitare08&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cogitare08.wordpress.com/2008/09/21/zimowy-wiatr-walentin-katajew/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/854b3dbea4ac0acd97f8952fe6fe3ca1?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Rejke</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Jamendo- otwórz uszy</title>
		<link>http://cogitare08.wordpress.com/2008/06/30/jamendo-otworz-uszy/</link>
		<comments>http://cogitare08.wordpress.com/2008/06/30/jamendo-otworz-uszy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Jun 2008 11:50:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rejke</dc:creator>
				<category><![CDATA[polecane]]></category>
		<category><![CDATA[FLOSS]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cogitare08.wordpress.com/?p=51</guid>
		<description><![CDATA[Wkraczając w świat FLOSS zalewie niecały rok temu nigdy bym nie przypuszczała, że tak zmieni moje życie.
To wymaga trochę chęci, samozaparcia i odrobiny wysiłku.
Druga część mojej duszy, bardzo udanie to podsumował:
„ gdyby ktoś, zapytał mnie jakiej słucham muzyki, odparłbym, że wolnej”.

Wolnej? Nie chodzi tu o wolność w rozumieniu muzyka spokojna, lecz wolność, jak wolność słowa. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=cogitare08.wordpress.com&blog=3010517&post=51&subd=cogitare08&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-indent:1.3cm;margin-bottom:0;">Wkraczając w świat FLOSS zalewie niecały rok temu nigdy bym nie przypuszczała, że tak zmieni moje życie.</p>
<p style="text-indent:1.3cm;margin-bottom:0;">To wymaga trochę chęci, samozaparcia i odrobiny wysiłku.</p>
<p style="text-indent:1.3cm;margin-bottom:0;">Druga część mojej duszy, bardzo udanie to podsumował:</p>
<p style="text-indent:1.3cm;margin-bottom:0;">„ <em>gdyby ktoś, zapytał mnie jakiej słucham muzyki, odparłbym, że wolnej</em>”.</p>
<p style="text-indent:1.3cm;margin-bottom:0;">
<p style="text-indent:1.3cm;margin-bottom:0;">Wolnej? Nie chodzi tu o wolność w rozumieniu muzyka spokojna, lecz wolność, jak wolność słowa. Muzyka wolna, czyli dostępna dla każdego i to całkiem legalnie. Wolna, czyli nieskrępowana.</p>
<p style="text-indent:1.3cm;margin-bottom:0;">
<p style="text-indent:1.3cm;margin-bottom:0;">Czym właściwie jest Jamendo? Krótko ujmując, to serwis, na którym wykonawcy mogą udostępniać swoja muzykę na licencji CC a użytkownicy mogą ją legalnie pobierać i korzystać z niej w ramach tej licencji.</p>
<p style="text-indent:1.3cm;margin-bottom:0;">System oceny, recenzji, rozmaite filtry jak na przykład „najpopularniejsze”, „najczęściej pobierane” oraz tagi znacznie ułatwiają odnalezienie dobrej muzyki spośród ogromnego zbioru sięgającego już 10 000 albumów. Co więcej, muzykę można odsłuchać on-line korzystając z wygodnego odtwarzacza jamendo &#8211; JamPlayer.</p>
<p style="text-indent:1.3cm;margin-bottom:0;">Początkowo i mnie było ciężko przyzwyczaić się do nowego sposobu zdobywania muzyki. Wszak w niczym nie przypominała ona utworów, które do tej pory tak dobrze znałam. W końcu jednak można odnaleźć coś dla siebie.</p>
<p style="text-indent:1.3cm;margin-bottom:0;">
<p style="text-indent:1.3cm;margin-bottom:0;">Odczuwam dosyć poważny niedosyt, jeżeli chodzi o propagowanie legalności. Zdaje się, że o tym mówi się gdzieś na uboczu i tylko będąc wewnątrz świata FLOSS, jestem mniej więcej na bieżąco z podobnymi pozytywnymi akcjami.</p>
<p style="text-indent:1.3cm;margin-bottom:0;">Najłatwiej jest zacząć, gdy ma się jakikolwiek punkt zaczepienia, dlatego na początek polecam coś od siebie&#8230;</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;"><a href="http://www.jamendo.com/pl/artist/jamison.young">http://www.jamendo.com/pl/artist/jamison.young</a></p>
<p style="margin-bottom:0;">
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/cogitare08.wordpress.com/51/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/cogitare08.wordpress.com/51/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/cogitare08.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/cogitare08.wordpress.com/51/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/cogitare08.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/cogitare08.wordpress.com/51/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/cogitare08.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/cogitare08.wordpress.com/51/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/cogitare08.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/cogitare08.wordpress.com/51/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/cogitare08.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/cogitare08.wordpress.com/51/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=cogitare08.wordpress.com&blog=3010517&post=51&subd=cogitare08&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cogitare08.wordpress.com/2008/06/30/jamendo-otworz-uszy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/854b3dbea4ac0acd97f8952fe6fe3ca1?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Rejke</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>