Archiwum

Posts Tagged ‘film’

FLOSS i ewolucja modelu społecznego

sierpień 18, 2009 Rejke Dodaj komentarz

Model społeczny i kulturowy poddawany jest nieustannym zmianom, ciągle ewoluuje i przewidzenie tego, jak będzie wyglądał za kilkadziesiąt lat jest prawie nie możliwe. W dodatku coraz szybsze zmiany których jesteśmy świadkami uniemożliwiają tego typu przewidywania nawet na niewielkim odcinku czasowym. Jeszcze nie tak dawno, przed powstaniem Internetu byliśmy społeczeństwem, które jedynie konsumowało to, co zostało wyprodukowane przez kulturę, ale dziś….Dziś jest już zupełnie inaczej, ale zanim do tego dojdziemy należało by zacząć od początku.
Pominiemy tylko Wielki Wybuch i parę milionów lat historii…

Niemiecki socjolog, ekonomista, polityk i teoretyk -Weber -przedstawił w swojej książce transformację, zmianę systemu kapitałowego, który doprowadził do zmiany i wprowadzenia nowego systemu społecznego. Systemu, który był pierwszym krokiem do osiągnięcia współczesnego wyglądu społeczeństwa.
Zanim to jednak nastąpiło w ludzkich umysłach silnie rozgościł się model ukształtowany przez religie protestanckie. W praktyce oznaczało to, że to wszystko, co robimy na ziemi, również w sferze praktyki gospodarczej, przyczynia się do zdobycia nagrody w niebie.

Etyka protestancka podporządkowała działalność gospodarczą, oraz konsumpcję temu głównemu celowi, czyli zbawieniu. W myśl etyki protestanckiej, ktoś kto zasługuje na zbawienie, to ktoś kto akumuluje
dobra i jednocześnie prowadzi ascetyczny tryb życia. Zatem przedsiębiorca powinien był być przedsiębiorczy, tworzyć miejsca pracy a kapitał powinien inwestować, ale nie korzystać z niego.

Dziś pytanie: jaki masz zawód? -przestało być tak znaczące. Dziś nie opłaca się przywiązanie do jednego zawodu, natomiast sukcesy osiągają ci, którzy są elastyczni, zdobywają coraz więcej coraz nowszych kwalifikacji. Inaczej było jednak w początkach kapitalizmu, kiedy to zawód nie dość, że miał duże znaczenie to jeszcze był również obciążony w sferze religii. W słowniku niemieckim zawód można
było rozumieć jako powołanie, zadanie postawione przez Boga. Sposób w jaki to zadanie się wypełnia, może oznaczać to czy otrzymamy zbawienie. W tradycji chrześcijańskiej zawód oznaczał przede wszystkim role społeczne.

Weber uważał, że tylko erotyka i sztuka nie poddała się jeszcze racjonalizacji.
Racjonalizacja prowadzi do biurokracji życia społecznego. W gruncie rzeczy, ta linia rozwojowa zamknęła ludzi w klatce i przez to coraz mniej przypominali ludzi a coraz bardziej upodobniali się
do robotów zaprogramowanych w ten czy inny sposób.
W tym samym czasie kiedy Weber pisał swoje dzieło, pojawiła się inna koncepcja nowoczesności wywodząca kapitalizm z motywu zaspokajania potrzeb.
Sombart, niemiecki socjolog, uważał, że za kapitalizmem kryje się motyw chciwości i chęci zysku, zachłanność. Dopiero po latach, gdy asceza zniknęła, przypomniano sobie o koncepcji Sombarta. Stwierdzono, że dla pierwszego okresu rozwoju nowoczesności jest trafna koncepcja Webera. Dla następnego, późniejszego okresu, koncepcja Webera traci i ustępuje koncepcji Sombarta.
Według Sombarta, ta początkowa zachłanność dotyczyła chęci zaspokojenia życiowych potrzeb, które było stosunkowo łatwo zaspokoić. Dopiero z czasem zaczęło się to zmieniać.
Kapitalizm zaspokajał pragnienia i jednocześnie je stymulował. Kapitalizm produkuje dobra, ale jednocześnie musi zapewniać sobie rynek zbytu.
Wraz z rozwojem wielkich miast rozwijał się w nich intensywnie przemysł, który produkował coraz więcej dóbr. Problem polegał na tym by znaleźć rynek zbytu, skoro potomkowie ascetów nie byli zbyt skłonni kupować.
Przełom nastąpił wraz z możliwością otrzymywaniu kredytów! To napędziło rynek zbytu. Kredyt również spowodował, że człowiek stawał się związany ze swoją praca ponieważ musiał
spłacać zaciągnięte kredyty, a po spłaceniu jednego kredytu można wziąć następny aby spełniać swoje pragnienia…Ludzie zaczynają szukać dóbr, które nie są im potrzebne do egzystencji, lecz
takich, których chcą i pragną.
To moment, w którym nastąpił zwrot, przejście z pracy do konsumpcji…a żeby to jeszcze bardziej nakręcić, zaczęto wmawiać ludziom, że naprawdę bardzo mocno potrzebują tych
najnowszych rzeczy, które właśnie pojawiły się na rynku.

Kolejnym przełomem było wprowadzenie karty kredytowej i systemów bankomatów. Karty kredytowe proponują zadłużanie u ludzi słabej woli. O ileż łatwiej jest kupować za
„wirtualne” pieniądze niż za fizyczne, które trzeba pobrać z banku, potem wyciągnąć z portfela i liczyć je w momencie dokonania transakcji… Tego typu model nie będzie nigdy tak korzystny jak
wirtualne pieniądze, bo klient więcej się namyśli zanim coś kupi, a przecież myślenie klienta nie jest zbyt opłacalne…
Dziś nie chodzi o zaspokajania potrzeb lecz o wywołanie ciągłego niedosytu. Kupujemy jeden telewizor, ale mamy jednocześnie świadomość, że za pięć lat będziemy chcieli już nowy, bo
w tym momencie już wchodzą lepsze. Jednocześnie reklamuje się usługi kredytowe które pozwalają mieć telewizor już teraz zaraz bez uprzedniego zapracowania na niego.
Ten konsumpcyjny model dziś jakby się kończy..co będzie po kryzysie? Być może nastanie inny, nowy model. Być może.

Od paru już lat obserwujemy zupełnie nowe zjawisko w kulturze. Zjawisko, które całkowicie przewraca do górny nogami dotychczasowy porządek.
Nawet do dzisiaj, ciągle jeszcze jesteśmy tym społeczeństwem konsumpcyjnym, jesteśmy także biorcami. Lecz pojawiła się pewna nisza w tym naszym świecie, gdzie zadomowiła się grupa
nazwana FLOSS.
Kiedy 20 lat temu po raz pierwszy świat usłyszał o Internecie, nikt nawet jeszcze nie przypuszczał, że będzie on źródłem tak wielkich i daleko idących zmian. Kiedy powstawał, miał
służyć jako środek komunikacji w warunkach wojny nuklearnej. Tym zajmował się Arpanet (Advanced Research Projects Agency Network), który powstał jako inicjatywa Pentagonu. Internet
miał być kluczowy w warunkach, gdy inne środki komunikacji zawiodą, gdyż nie posiadałby centrali, które wróg mógłby zniszczyć.

Podczas konferencji naukowej ARPA w 1967 roku, swoje rozwiązanie problemu stworzenia takiej sieci zaproponował Alex McKenize, które zostało przyjęte do realizacji.
McKenzie stworzył kilkudzięsięcioosobowy zespół pracujący na Uniwersytecie Stanford, UCLA i Uniwersytecie Utah.
W roku 1968 roku odbył się pokaz automatycznego trasowania połączeń w sieci liczącej kilkanaście serwerów rozproszonych na tych trzech uniwersytetach W kolejnych latach sieć rozszerzała się o nowe uczelnie, w jej ramach stworzono Network Working Group, liczącą początkowo 100 osób. Osoby do niej należące zaczęły…dzielić się informacjami i wynikami.

Wiele światowych wynalazków, tworzono z myślą, że będą one źródłem rozrywki, nauki, przyczynią się do ogólnego rozwoju…jednak inaczej było z Internetem. Ten powstał by wspierać
wojsko.
Po 20 latach istnienia Internetu wielu z nas nie potrafi sobie wyobrazić bez niego życia. Jest źródłem informacji dotyczącej każdej dziedziny życia. Stał się wirtualnym miejscem spotkań
ogromnych rzeszy ludzi, na tyle ogromnych, że powstały setki serwisów społecznościowych pozwalające skupić się określonej grupie osób wokół określonego tematu. Stał się motorem
napędzającym kulturę a nawet rozwój intelektualny.

Dziś nie traktujemy Internetu jako coś niezwykłego, stał się częścią naszego życia, dla jednych bardziej a dla innych mniej potrzebną.
Internet zmienił oblicze świata, wprowadził nas w nowa epokę w której każdy może być twórcą, każdy nauczycielem, a kilometry oraz wygląd często traci na znaczeniu.
Mało tego, wkraczamy w epokę, gdzie dotychczasowe zasoby kulturowe takie jak muzyka i film trafią do sieci i są nielegalnie rozprowadzane wśród zainteresowanych. Dziś nazywa się to
piractwem. W przyszłości być może się to zmieni.

Wiele krajów szuka skutecznej metody walki z piractwem lecz bez wątpienia będzie to walka z wiatrakami. Próby zastraszania, odcinania od sieci kolejnych użytkowników, wytaczanie
im procesów nie zatrzyma rewolucji. Wygrani pozostaną ci, którzy najszybciej zorientują się w nowym systemie działającym w społeczeństwie. Rynek który został wygenerowany niejako przez
Internet nie jest jedynie pasożytem. Wiele badań rynku dotyczących konkretnie tego zagadnienia, pokazują, że tak zwani piraci chętniej przekazują dobrowolnie pewne sumy pieniędzy
wykonawcom, twórcom programów, artystom o ile przypadną im do gustu.

Nieocenioną pomocą jest też społeczność FLOSS czyli wszyscy ci, którzy pracują nad programem dla idei. Firma, która udostępni swój kod źródłowy nie dość, że uzyska dziesiątki oczu, które śledzą kod i wyłapują błędy, to jeszcze go udoskonalają dostosowując często samodzielnie na kolejne platformy systemowe.

Czym zatem jest owo tajemnicze FLOSS? To wspólny skrót opisujący wolne oprogramowanie, otwarte oprogramowanie, nurty filozoficzne oraz ruchy społecznościowe.
Wspólne oprogramowanie i otwarte oprogramowanie? Czym się różni jedne od drugiego? Dla przeciętnego użytkownika różnica jest znikoma lub żadna, jednak jest ona na tyle znacząca, że
wypadałoby ją znać.

Wolne oprogramowanie narodziło się wraz z początkiem komputerów, od samego początku programiści dzielili się kodem źródłowym własnych programów. Jednak nazwa pojawiła
się dopiero gdy na rynku pojawił się drugi gracz, wprowadzający oprogramowanie własnościowe czyli Microsoft. Niestety spowodowało to znaczne zmniejszenie popularności wolnego
oprogramowania. Ówczesna sytuacja nie spodobała się Stallmanowi, który w ramach przeciwdziałania zamkniętym kodom, stworzył ruch na rzecz wolnego oprogramowania. W 1985 roku założył
Fundację Wolnego Oprogramowania, której misją oczywiście była ochrona i promocja wolności użytkownika. Ochrona prawa do kopiowania, modyfikowania i rozprowadzania programów
komputerowych oraz ochrona praw użytkowników Wolnego Oprogramowania. Od 2001 Fundacja ma również swoją filię w Europie – Free Software Foundation Europe.

Co do Otwartego Oprogramowania sytuacja jest odrobinę odmienna. Przede wszystkim ruch powstał dopiero w roku 1998. Ojcami założycielami byli John Maddog Hall, Larry Augustin,
Eric Raymond, Bruce Perens. Jednak najbardziej charakterystyczną postacią jest Raymond, który jest głównym teoretykiem. Istotną różnicą jest także fakt, że Otwarte Oprogramowanie posiada
swoistą starszyznę w skład której wchodzą założyciele oraz nie małej sławy osobistości takie jak Linus Torvalds, Larry Wall i Guido van Rossum.

Wolne i Otwarte Oprogramowanie różni się znacząco na poziomie ideologi. W wolnym Oprogramowaniu kładzie się nacisk na prawa użytkownika do dowolnej ingerencji w kod.
Społeczność FLOSS poza tym, że konsumuje dobra oraz współpracuje nad doskonaleniem kodów, to również zajmuje się kulturą.
Tych przejawów twórczej działalności jest sporo, dotyczą muzyki, filmu, animacji oraz grafiki. Nie sposób w tak krótkiej pracy przedstawić wszystkich tych dziedzin, dlatego skupię się
wyłącznie na grafice i animacji. Poza bezpłatnymi, otwartymi programami prym w dziedzinie grafiki wiodą drogie
programy takie jak Maya, która osiąga rekordowo wysokie ceny sięgające ponad 13 tysięcy złotych.
Można by powiedzieć, że w tym momencie wracamy do punktu wyjścia, bo niby jak wierni widzowie mają się stać twórcami w obliczu tak astronomicznych cen? Czy można sobie
wyobrazić kogoś, kto płaci 13tys złotych tylko po to, by przetestować program i za pół roku stwierdzić, że to jednak nie to? I tu swój popis zaczyna FLOSS.
W tym momencie docieramy do sedna, czyli do Blendera.

Od 13 października 2002 roku Blender jest programem wolnym, co nastąpiło na wskutek publicznej zbiórki pieniędzy na kwotę 100 000 euro. Od tamtej pory program jest ciągle rozwijany,
ma coraz więcej funkcji i jest już tak potężnym narzędziem, że za jego pomocą można stworzyć filmy równie dobre jak za pomocą drogich, komercyjnych programów. Co więcej, ze względu na
rozwijającą go społeczność, jest programem o nieograniczonych możliwościach.

Jak zatem zostały wykorzystane owe możliwości?

Dwa najsłynniejsze projekty stworzone przy pomocy Blendera to Big Buck Bunny i Elephants Dream.

Elephants Dream zaczął powstawać w 2005 roku a premiera odbyła się już 24 marca 2006 w Amsterdamie. Film trwa około 11 minut i opowiada o dwóch mężczyznach żyjących w maszynie. Krótka opowieść posiadająca swoją muzykę, dialogi, scenariusz…oraz swój klimat. I to za stosunkowo niewielką cenę. Przy okazji pracy nad Elephants Dream, zmodyfikowano program Blender. To, oraz cała praca wyniosła 120 000 euro. Od tamtej pory nowe osiągnięcia zostały wdrożone do programu i obecnie każdy użytkownik  może korzystać z tego, co osiągnięto podczas prac nad filmem..
Film choć starszy od kolejnego stworzonego w ten sam sposób, czyli Big Buck Bunny, jest pod wieloma względami ciekawszy. Tutaj twórcy skupili się nie tylko na samym ukazaniu możliwości programu, ale również zaprezentowali wciągającą historię z lekkim dreszczykiem.
Również efekty dźwiękowe jak i sama ścieżka dźwiękowa pozostają na przyzwoitym poziomie.
Big Buck Bunny, który swoją premierę miał 10 kwietnia 2008 w Amsterdamie, był już długo oczekiwany w świecie FLOSS i animacji. Z tym filmem wiązanych było wiele nadziei, między innymi właśnie, że wielu sceptyków wolnego i otwartego oprogramowania zobaczy, że naprawdę można zdziałać coś z niewielkim budżetem.
Również BBB wniósł wiele nowych osiągnięć do programu Blender. Na podstawie filmu została również stworzona gra Yo Frankie! Która również została stworzona w programie Blender…

Jak widać, Blender nie tylko jest wieloplatformowy, ale również jego możliwości znacznie wykraczają poza możliwości komercyjnych programów 3D.

Obydwie te produkcje udowadniają, że można stworzyć film znacznie mniejszym kosztem oraz nadal mieć z tego profity.

Dochody z obydwu tych filmów, pochodzą od darczyńców, od użytkowników programu, którzy w ten sposób chcieli odwdzięczyć się za pracę tym, którzy udoskonalili kod programu. Pierwszy z filmów nosiz namiona sztuczności ruchów, za to klimat jak najbardziej zasługuje na uwagę. Z kolei w drugim filmie pracowano nad innymi szczegółami. Starano się przedstawić świat najbardziej realistycznie. Trawy się kołyszą, tłuszcz grubego królika się trzęsie, liście drżą na wietrze… Niestety sama fabuła pozostawia raczej wiele do życzenia ale…twórcy dali użytkownikom kolejne wzmocnione potężne narzędzie.

Co się zmieniło dzięki tym filmom?

Można by powiedzieć, że powstał nowy gatunek, czyli Otwarte Filmy. Zasada jest identyczna jak w przypadku otwartego oprogramowania z tym jedynie wyjątkiem, że tu bazą nie
jest kod, ale również film…

Zarówno Big Buck Bunny jak i Elephants Dream są wolne. Każdy, kto tylko chce, może całkowicie legalnie pobrać film. Na tym jednak nie koniec, każdy może również pobrać materiały i na ich podstawie stworzyć na przykład dalszą część tej opowieści…i będzie to legalne.

Czy to wszystko?

Zdecydowanie nie, twórcy drugiego filmu nagrali również videotutoriale, w których tłumaczą nowe opcje programu oraz jak ich używać. Szalone? Być może, ale społeczność blenderowa ma się przecież świetnie już od paru lat.

Czy z tak potężnym narzędziem, dostępnym za darmo, każdy może stać się twórcą?

Oczywiście nie, ciągle pozostaje kwestia najistotniejsza. Nie każdy ma predyspozycje, zdolności.  Mimo to dostępność Blendera sprawia, że ci którzy mogą i potrafią korzystają z niego tworząc krótkie filmiki tak jak np. Bad Eggs, Chicken Chair oraz wiele innych, których jest pełno w takich serwisach jak YouTube.

Jak to może zmienić animację i jak wpłynąć na jej dalszy rozwój?

Mimo wszystko trudno przewidywać dalsze możliwe ścieżki rozwoju. Jednocześnie można obserwować rozwój Open Source na innej płaszczyźnie czyli w dziedzinie systemów operacyjnych.
Mac OS czy Windows są systemami zamkniętymi i drogimi i mimo iż istnieje darmowa alternatywa, wielu ciągle woli albo płacić albo łamać prawo posiadając nielegalną kopię.

Jak będzie w przypadku animacji? Z pewnością takich wielkich projektów Blenderowych będzie jeszcze wiele. Już teraz w fazie realizacji jest kolejny: Durian. Z pewnością też Blender będzie się
stawał coraz potężniejszy i coraz bardziej będzie konkurencyjny dla komercyjnych programów.

Przewidywanie co będzie się działo dalej z Otwartą Animacją jest również przewidywaniem co dalej będzie z FLOOS.

Niezwykle szybkie zmiany we współczesnej kulturze są tak nieoczekiwane, że trudno już teraz przewidzieć cokolwiek. Być może kultura 2.0 będzie się dalej rozwijać, bynajmniej dzisiejsze
badania wskazują, że ma się dobrze. Być może całą historię może uciąć raz na zawsze jakiś nowy przepis, być może rządni pieniędzy ludzie, pokuszą się o ograniczanie swobód społeczności
FLOOS.
Być może też FLOSS jest początkiem naprawdę wielkich zmian.

bibliografia
-konformizm, Wikipedia, ostatnia modyfikacja 06.06.09r
http://pl.wikipedia.org/wiki/Konformista
-Postmodernizm, Wikipedia, ostatnia modyfikacja 16.05.09r
http://pl.wikipedia.org/wiki/Postmodernizm_(filozofia)
-Maya, Wikipedia, ostatnia modyfikacja 08.05.09r
http://pl.wikipedia.org/wiki/Maya
-Otwarte Oprogramowanie, Wikipedia, ostatnia modyfikacja :12.06.09r
http://pl.wikipedia.org/wiki/Otwarte_Oprogramowanie
-Elephants Dream
http://www.youtube.com/watch?v=bsGEWHNJ3s8
-Big Buck Bunny, Wikipedia, ostatnia modyfikacja 23.05.09r.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Big_Buck_Bunny
-Big Buck Bunny
http://www.bigbuckbunny.org/index.php/about/
-Elephants Drem, Wikipedia, ostatnia modyfikacja 20.05.09r
http://pl.wikipedia.org/wiki/Elephants_Dream
-Yochai Benkler, Czas wyzwań i szans, (w:) „Kultura Popularna”, nr 19.
-Tiziana Terranova, Wolna Praca, (w:) „Kultura Popularna”, nr 19.
-Yochai Benkler, Ekonomia i re-kreacja, (w:) „Kultura Popularna”, nr 19.
-Yochai Benkler, Bogactwo sieci, Warszawa 2008r, wyd. Wydawnictwa Akademickie i
Profesjonalne
-E.H. Gombrich, o sztuce, wyd. Arkady, Warszawa 1997r