O grach na powżnie
Wydawać by się mogło, że temat gier jest ciągle traktowany po macoszemu, wszak nie słyszy się o nich zbyt wiele dobrego. Mówi się o nich, że są przyczyną wzrostu agresji, że uzależniają… o osobach grających też nie myśli się jakoś wyjątkowo poważnie. Ot taki tam gracz, który większość życia spędza przed komputerem i nie ma znajomych.
Pomijając kwestię typu prawda lub nie prawda, czy naprawdę fenomen jakim są gry nie zasługują na więcej uwagi?
Taką właśnie uwagę grom poświęca Mirosław Filiciak w swojej książce „wirtualny plac zabaw. Gry sieciowe i przemiany kultury współczesnej”.
Przyznam się szczerze, że i ja podchodziłam do niej sceptycznie, chociażby ze względu na to, ze nie wiedziałam czego właściwie się spodziewać. Może suchego wywodu o grach po prostu? Wykładu o tym jak się zmienia społeczeństwo? A może nawet kolejnego moralizowania, że gry równo się samo zło (tego ostatniego właściwie się nie spodziewałam, ale nie znając autora można by mieć takie obawy).
Oczywiście książka całkowicie mnie zachwyciła i wciągnęła, wszak sama również gram, zatem tematyka nie była mi obca. I mówiąc krótko, nie spodziewałam się, że temat będzie tak dokładnie wyczerpany.
W książce oczywiście prześledzimy historię gier od pierwszej Spacewar aż do współczesnych. Poznamy statystyki. Kto, w jakim wieku i jak długo gra. Zatrzymamy się nad komunikacją w grach, a także prześledzimy historię modyfikowania gier przez użytkowników.
Książka bez wątpienia może zainteresować wszystkich tych, którzy zajmują się kulturą, społecznościami…Ale dla graczy jest to pozycja według mnie, obowiązkowa.
