<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Vivere Est Cogitare &#187; religia</title>
	<atom:link href="http://cogitare08.wordpress.com/tag/religia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://cogitare08.wordpress.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 22 Nov 2009 17:13:05 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<cloud domain='cogitare08.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://www.gravatar.com/blavatar/2098c9942abb7ba9df71b24a6e40b74b?s=96&#038;d=http://s.wordpress.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Vivere Est Cogitare &#187; religia</title>
		<link>http://cogitare08.wordpress.com</link>
	</image>
			<item>
		<title>Europejskie święta ognia</title>
		<link>http://cogitare08.wordpress.com/2009/06/04/europejskie-swieta-ognia/</link>
		<comments>http://cogitare08.wordpress.com/2009/06/04/europejskie-swieta-ognia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Jun 2009 19:02:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rejke</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[magia]]></category>
		<category><![CDATA[ogień]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[rytuał]]></category>
		<category><![CDATA[społeczność]]></category>
		<category><![CDATA[zwyczaje]]></category>
		<category><![CDATA[święto]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cogitare08.wordpress.com/?p=104</guid>
		<description><![CDATA[Notatka z lektury &#8220;Złota Gałąź&#8221; James George Frazer


W ogniu jest coś niezwykłego&#8230;Pewna tajemnica, która każe rozpalać chłopom ogniska i skakać ponad płomieniami. Magia nocy rozświetlonej ruchliwym blaskiem, rozgrzanej żarem grubych gałęzi, przesyconej silnym aromatem spalanych substancji&#8230;
Najstarsze dowody potwierdzające występowania święta związanego z ogniem na Północy Europy pochodzą z VIII wieku i zawarte są&#8230;w postanowieniach synodów [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=cogitare08.wordpress.com&blog=3010517&post=104&subd=cogitare08&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><em>Notatka z lektury &#8220;Złota Gałąź&#8221; <strong>James George Frazer</strong></em></p>
<p><strong><br />
</strong></p>
<p>W ogniu jest coś niezwykłego&#8230;Pewna tajemnica, która każe rozpalać chłopom ogniska i skakać ponad płomieniami. Magia nocy rozświetlonej ruchliwym blaskiem, rozgrzanej żarem grubych gałęzi, przesyconej silnym aromatem spalanych substancji&#8230;</p>
<p>Najstarsze dowody potwierdzające występowania święta związanego z ogniem na Północy Europy pochodzą z VIII wieku i zawarte są&#8230;w postanowieniach synodów chrześcijańskich, które owe święta starały się zlikwidować.  Podczas tych ognistych świąt palono figury symbolizujące osoby, lecz można przypuszczać, że palono także ludzi&#8230;  Świąt tych z pewnością było wiele, dlatego poznamy teraz zaledwie kilka z nich.</p>
<p>Zwyczaj rozpalania ogniska w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu obejmował głównie tereny Belgii, północnej Francji i wiele części Niemiec. W Ardenach w Belgii, na tydzień przed &#8220;dniem wielkiego ognia&#8221; dzieci chodziły od gospodarstwa do gospodarstwa zbierając chrust. Jeżeli ktoś odmówił, musiał się liczyć z tym, że dzieci będą próbowały następnego dnia wysmarować takiemu delikwentowi twarz popiołem. Do rozpalenia tego specjalnego ogniska ścinano przede wszystkim jałowiec i szczodrzewicę miotlastą. Wieczorem rozpalano na wzniesieniach ogniska i uważano, że dopiero gdy równocześnie widać 7 ognisk, wieś będzie zabezpieczona przed pożarami.</p>
<p>W Grand Halleux pośrodku stosu stawiano pal symbolizujący czarownicę (makral) a ogień zapalał mężczyzna, który ostatni się w tej wsi ożenił.</p>
<p><strong>Niedziela Głowni</strong>(Brandons)- święto w prowincji Franche-Comte odbywające się w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu. Również tutaj jest zwyczaj podobny do powyższego. Tym razem w roli zbieraczy występują chłopcy, którzy zaprzęgają się do wozów i zatrzymują się przed domami, gdzie są panny i proszą je o pęk chrustu. Gdy nazbierają już dość, budują stos i podpalają go a wszyscy schodzą się aby popatrzeć.   W niektórych wioskach, gdy dzwony biją na Anioł Pański, okrzyki &#8220;do ognia, do ognia!&#8221; sygnalizują rozpoczęcie uroczystości. Chłopcy, dziewczęta oraz dzieci tańczą wokół ogniska, a gdy już przygasa, skaczą ponad jego żarem. Ten, kto przeskoczy a nie osmoli sobie ubrania, wstąpi w związek małżeński w ciągu roku.  Młodzi przechodzą także po wsi z zapalonymi pochodniami i przechodząc koło sadu zaklinają go &#8220;więcej owoców niż liści!&#8221;.</p>
<p>W Laviron, młode pary małżeńskie zajmowały się urządzaniem ognisk. Pośrodku stosu wbijano pal na którego szczycie znajdowała się drewniana figurka koguta, który był nagrodą dla zwycięzcy organizowanych zawodów.</p>
<p>W Owernii ogniska rozpala się w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu&#8230;każda wieś, miasto i osada mają własne ognisko zwane &#8220;<em>figo</em>&#8221; zapalane o zmroku. Ludzie tańczą wokół nich i skaczą. Później rozpoczyna się uroczystość <em>Grannas-mias</em> czyli słomiana pochodnia. Gdy ognisko w połowie już się wypali, widzowie zapalają od niego swoje pochodnie i zanoszą je wszędzie tam, gdzie są drzewa owocowe śpiewając i zaklinając je &#8220;Płoń, pochodnio, z każdej gałęzi pełny kosz!&#8221;.  Popiół z pochodni czasem rozsiewa się na polach i wkłada do kurzych gniazd.</p>
<p>W tym samym okresie na terenach Niemiec, Australii, Szwajcarii istniały podobne obyczaje.</p>
<p>W górach Eifel w Nadrenii układano stos wokół buka do którego przybijano kawałek gałęzi, w taki sposób że powstawał krzyż. Nazywano to &#8220;zamkiem&#8221; lub &#8216;chatą&#8221;. Czasem palono dodatkowo kukłę ze słomy. Obserwowano w którą stronę będzie unosił się dym z ogniska. Jeżeli w stronę pola, to zwiastował obfite zbiory. Młodzi mężczyźni już nie tańczyli,ale maszerowali wokół &#8220;zamku&#8221; i modlili się głośno.   Tego samego dnia wciągano na wzgórze ogromne słomiane koło a pod wieczór młodzi mężczyźni zapalali je i toczyli z góry.</p>
<p><strong>Niedziela Iskier-</strong> to święto obchodzone w Szwajcarii w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu. Również tutaj preferowano rozpalanie ognisk na wzgórzach.   Chłopcy krążyli po domach prosząc o chrust i układali je na wzniesieniu wokół pala. Tu pojawia się już zwyczajowo słomiana kukła na palu zwana &#8220;wiedźmą&#8221;. Prócz niejako powszechnie przyjętych tańców i skoków nad żarem, pojawia się też motyw dźwięku. Tańczący dzwonili dzwoneczkami i trzaskali z biczów.   W niektórych przypadkach owijano stare koła materiałem i słomą, podpalano i staczano ze wzgórza.</p>
<p><strong>Wynoszenie Śmierci</strong>- ceremonia mająca miejsce w mniej więcej w tym samym czasie co<strong> Niedziela Iskier.</strong> Odbywała się w Spachendorf. Rankiem, w dzień św. Ruperta, chochoł ubrany w futrzany płaszcz i czapkę, wynoszony jest do jamy poza wsią i tam podpalany. Każdy stara się zdobyć kawałek płonącej kukły by zawiesić go na gałęzi najwyższego drzewa w swym ogrodzie lub zakopać na polu co oczywiście miało mieć cudowny wpływ na przyszłe plony.</p>
<p>Ogień towarzyszył również Wielkanocy i Wielkiej Sobocie. W krajach katolickich istniał zwyczaj gaszenia wszystkich świateł w kościołach a następnie wykrzesanie <em>nowego ognia</em>. W niektórych rejonach Niemiec ów nowy ogień służył do rozpalania ogniska w pobliżu kościoła. Zwęglone patyki dębu, orzecha i buka zabierane są przez wiernych do domów. Niektóre z nich płonęły w nowym ogniu w domu czemu towarzyszyły zaklinające modlitwy ustrzeżenia domu od ognia, piorunów i gradu. Kilka patyków się zostawia i trzyma przez cały rok układając podczas burzy przy palenisku bądź wtykając w dach. Inne patyki pozostawia się na polach, ogrodach&#8230;.prosząc oczywiście o urodzaj. Patykami dotykano również sprzętów gospodarskich a popioły z ogniska wielkanocnego wymieszane z popiołami święconych palm mieszano z ziarnem siewnym.</p>
<p>W środkowej części Pogórza Szkockiego istniał w dawnych czasach zwyczaj rozpalania ognisk -<strong>Beltane</strong>&#8230; W nich odnajdowano też ślady ofiar ludzkich.</p>
<p><strong>Beltane </strong>rozpalano pierwszego maja, a rytuał ten przetrwał w niektórych miejscach aż do XVIII wieku.</p>
<p>Tak opisuje go John Ramasy:</p>
<blockquote><p>&#8220;(&#8230;) Beltane, czyli Dzień Majowy, do niedawna jeszcze bardzo uroczyście obchodzony w górach Szkocji.(&#8230;)Ofiary składano wobec tego na wolnym powietrzu, zazwyczaj na szczytach gór, skąd roztaczały się najwspanialsze widoki i gdzie było najbliżej źródła ciepła i ładu. W ten właśnie sposób, jak głosi tradycja, obchodzono to święto w Szkocji przez ostatnie sto lat. Ale gdy przesądy zaczęły wymierać, każda wioska obchodziła swe święto na jednej z gór wznoszących się w pobliżu, wokół której zazwyczaj wypasano owce.(&#8230;).&#8221;</p></blockquote>
<p>Ogień ten rozpalano za pomocą <em>tein-eigin</em>. Poprzedniego wieczoru gaszono wszystkie ognie w całej wsi a rankiem poprzez prymitywne metody pocierania dwóch drewnianych kawałków, rozpalano święty ogień. Przypisywano mu różne właściwości. Wierzono np, że jeżeli ktoś popełnił cudzołóstwo , morderstwo lub kradzież, ognień nie zapłonie lub będzie pozbawiony swojej mocy. Ogień ten, miał mieć specjalne właściwości lecznicze, chronić przed czarami i neutralizuje jady.  Gdy już rozpalono ognisko za pomocą<em> tein-eigin,</em> rozpoczynano biesiadę. Po niej następowały pieśni i tańce.   Pod koniec zabawy, mistrz ceremonii rozdzielał ciasto zwane am bonnach <em>beal-tine,</em> które zawierało w sobie jeden specjalny kawałek. Ten który go dostał nazywany <em>cailleach beal-tine</em> co było bardzo haniebne. Udawano, że tą osobne chce się poćwiartować i wrzucić do ogniska. Nowe imię zachowywało się przez cały rok aż do kolejnego święta. O c<em>ailleach beal-tine</em> mówiono jako o umarłym.</p>
<p>W różnych rejonach posiadano różne wyobrażenie o tym co może przynieść urodzaj i bezpieczeństwo plonów. W Irlandii do świętego ognia sprowadzano bydło i ciągnięto je przez ognisko lub pomiędzy dwoma co miało je uchronić przed chorobami.    Najczęściej święto ognia odbywało się w okresie letniego przesilenia. Był to niezwykły czas, gdy po długiej wspinaczce w górę, słońce zatrzymywało się, by ponownie zacząć schodzić w dół. Człowiek, który to obserwował z pewnością mógł odczuwać lęk. Zapragnął więc pomóc słońcu i swymi corocznymi rytuałami wprawić je w ponowny ruch.</p>
<p>Święta letniego przesilenia są podobne do świąt wiosennych. Wierzono, że w tym niezwykłym czasie na ziemię wychodziły wszelkie złe stwory, trolle, diabły i czarownice&#8230;palono ogniska żeby je przepędzić. Również i ten ogień miał moc oczyszczania z chorób i zabezpieczania przed przyszłymi, a  gałązki z paleniska zakopane na polu miały gwarantować urodzaj.</p>
<p>W wigilię św. Jana ogniska rozpala się w całych Czechach. Po południu chłopcy zbierają chrust i grożą sknerom, które nie chcą dać, że spotka ich coś złego. Czasem młodzież ścina młodą jodłę, którą dziewczęta przyozdabiają bukietami, wieńcami i wstążkami. Dokoła jodełki układa się chrust by wieczorem wszystko podpalić. Gdy pojawią się płomienie, chłopcy wdrapują się na drzewko żeby zdjąć wieńce. Następnie chłopcy i dziewczęta stają po obu stronach ogniska i patrzą na siebie poprzez wieńce, żeby zobaczyć, czy będą sobie wierni i czy się pobiorą w przeciągu roku.  Dziewczęta rzucają przez ogień wieńce i biada temu, który nie złapie wieńca rzuconego przez wybrankę. Gdy płomienie już zmaleją, każda para przeskakuje przez nie trzy razy trzymając się za ręce. Tym, którym się to uda, nie grozi przez cały rok febra, a len urośnie tak wysoko jak skoczyła para.  Osmalone wieńce trzyma się przez cały rok jako talizman. Podczas burzy spala się jego kawałek i odmawia modlitwy, kawałek daje się bydłu gdy choruje, a resztą okadza się dom i oborę.    Na terenie Mazur, w dzielnicy Prus wschodnich, zamieszkałej przez Polaków, istnieje zwyczaj wygaszania wszystkich ogni w wigilię św. Jana. Następnie wbija się w ziemię dębowy pal i umieszcza się na nim kolo na osi. Chłopi na zmianę szybko nim kręcą co powoduje wykrzesanie się iskier i powstanie ognia. Każdy zabiera zapalona pochodnię do domu jako znak <em>nowego ognia</em>.</p>
<p>Dzień w którym jesień przechodzi w zimę ma już inny obrządek niż te letnie i towarzyszą mu inne wierzenia.  Ludy Europejskie uważały tę, zimowego przesilenia, za moment, w którym dusze zmarłych powracają do swoich dawnych domów, by się ogrzać i pożywić. Lecz nie tylko przodkowie tego dnia krążą po świecie, pojawiają się także czarownice, galopujące na miotłach, które tej nocy zmieniają się na czarne rumaki. Tej nocy pojawiają się skrzaty i wróżki.</p>
<p>Jakie nasuwają się wnioski z poznania tych obrządków? Święta Europejskie są do siebie bardzo podobne jeżeli chodzi o to w jaki sposób się je obchodzi. Podobne są korzyści, jakich się ludzie spodziewają. Popiół, płomienie, patyki z ogniska, ognień roznoszony po domostwach ma zbawienny wpływ i jest zasłoną przed całym złem świata.  W wielu miejscach, prócz palenia ognisk, toczono również z góry płonące koła. Niektórzy naukowcy przypuszczają, że miało to symbolizować słońce, które po czasie letniego przesilenia rozpoczynało swoją wędrówkę w dół. Ogień ma w sobie obietnicę ciepła, bezpieczeństwa ale równocześnie jest bardzo silnym i bardzo realnym zagrożeniem. Ogniska to coś na wzór ujarzmienia potwornej bestii i zmuszenia jej do wykonywania rozkazów. To także niezwykła moc, która spopielając dary, które przynosimy bogom, unosi je wraz z dymem w górę, czyli tam, skąd pochodzą bogowie.  Ciekawostką może być także zauważenie faktu, że święto ognia często szło w parze ze świętami chrześcijańskimi. Były one oczywiście tępione przez kościoły jako pogańskie, ale mimo to utrzymywały się przez wiele lat aż do dziś.</p>
Posted in kultura Tagged: człowiek, historia, kultura, ludzie, magia, ogień, religia, rytuał, społeczność, zwyczaje, święto <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/cogitare08.wordpress.com/104/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/cogitare08.wordpress.com/104/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/cogitare08.wordpress.com/104/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/cogitare08.wordpress.com/104/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/cogitare08.wordpress.com/104/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/cogitare08.wordpress.com/104/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/cogitare08.wordpress.com/104/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/cogitare08.wordpress.com/104/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/cogitare08.wordpress.com/104/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/cogitare08.wordpress.com/104/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=cogitare08.wordpress.com&blog=3010517&post=104&subd=cogitare08&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cogitare08.wordpress.com/2009/06/04/europejskie-swieta-ognia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/854b3dbea4ac0acd97f8952fe6fe3ca1?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Rejke</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Symbol kozła ofiarnego od czasów  starożytnych do współczesnych</title>
		<link>http://cogitare08.wordpress.com/2009/02/20/symbol-kozla-ofiarnego-od-czasow-starozytnych-do-wspolczesnych/</link>
		<comments>http://cogitare08.wordpress.com/2009/02/20/symbol-kozla-ofiarnego-od-czasow-starozytnych-do-wspolczesnych/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Feb 2009 20:43:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rejke</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cogitare08.wordpress.com/?p=65</guid>
		<description><![CDATA[Symbol, jakim od wieków był kozioł ofiarny, jest zdecydowanie jednym z silniejszych i ważniejszych symboli w dziejach historii człowieka.        Kozioł ofiarny zabiera od nas wszystkie demony, plagi i nieszczęścia, abyśmy my mogli znów cieszyć się życiem. Jak pisze George Frazer
„Gdy epidemia cholery wybucha wśród plemion indyjskich Bharów, Mallanów [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=cogitare08.wordpress.com&blog=3010517&post=65&subd=cogitare08&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Symbol, jakim od wieków był kozioł ofiarny, jest zdecydowanie jednym z silniejszych i ważniejszych symboli w dziejach historii człowieka.        Kozioł ofiarny zabiera od nas wszystkie demony, plagi i nieszczęścia, abyśmy my mogli znów cieszyć się życiem. Jak pisze George Frazer</p>
<blockquote><p>„Gdy epidemia cholery wybucha wśród plemion indyjskich Bharów, Mallanów i Kurmów, bierze się kozę lub bawołu -zawsze musi to być samica i możliwie jak najczarniejsza- przywiązuje się na jej grzbiecie trochę zboża, goździków i minii w żółtej szmatce i wypędza ze wsi. Wyprowadza się zwierzę za granicę wsi i nie wolno mu do niej powrócić. Niekiedy znaczy się je czerwoną farbą i wypędza do następnej wioski, dokąd zabiera zarazę”&#8230;</p></blockquote>
<p>Historia niesie ze sobą wiele tradycji i rytuałów związanych z kozłem ofiarnym. Niejednokrotnie tradycje te były krwawe i niezwykle brutalne.</p>
<p>Takim przykładem może być tradycja z Ugandy, gdzie ostrzeżony przez bogów król o niecnych zamiarach swoich wrogów, wysyła na granicę człowieka, który został dotknięty jakimś kalectwem przez co tez jednocześnie naznaczony przez bogów jako kozioł ofiarny. W podróży na granicę towarzyszy mu silna straż. Ofierze towarzyszy także krowa, kozioł, kura i pies. Za granicą łamano wszystkim kości by nie mogli już nigdy więcej powrócić. Uważano, że w ten sposób zaraza i złe demony powrócą tam, skąd zostały przysłane.</p>
<p>Dosyć niezwykłym przykładem jest fakt, że w pewnych społecznościach zabijano boga. Oczywiście boga, w przenośni&#8230;. Bogiem stawał się człowiek. Prawdopodobnie podobne tradycje wzrosły stąd iż w pewnych społecznościach zabijano starego władcę, wierząc, iż w ten sposób uchroni się go od starczych słabości i zachowa się na zawsze jego siły witalne. Po pewnym czasie ludzie doszli do wniosku, że władca wraz ze śmiercią do życia pozagrobowego może zabrać wszystkie grzechy i całe zło ze świata by uczynić lżejszym życie tych, co pozostaną.</p>
<p>Taką tradycję odnajdziemy w znanym święcie Saturnaliów obchodzonym w starożytnym Rzymie. Wypadało ono w ostatnim miesiącu roku rzymskiego i miało upamiętniać radosne panowanie boga Saturna. Na trzydzieści dni przed świętem wybierano młodego, przystojnego mężczyznę, który przyodziany w królewskie szaty stawał się żywym wizerunkiem króla Saturna. Otoczony był prywatną świtą żołnierzy. Przez trzydzieści dni wolno było mu robić wszystko co tylko chciał, dawać upust swoim namiętnościom i żądzom. Po tym czasie jednak następował koniec radosnego królowania i w święto Saturnaliów podrzynano gardło ziemskiemu królowi.</p>
<p>Z czasem ten krwawy rytuał został złagodzony i zakazano podobnych praktyk.</p>
<p>Co jest jednak niezwykle ciekawe, w późniejszym czasie, gdy zrodziła się tradycja karnawału, jedną z głównych postaci często bywał właśnie błazen, który uosabiał okres świąteczny. Po krótkim panowaniu tak samo jak uosobienie boga Saturna, zostawał publicznie zamordowany.</p>
<p>Tradycję zabijania ludzi jako kozłów ofiarnych odnajdziemy również u Azteków&#8230;</p>
<blockquote><p>&#8221; Brali oni jeńca co ich zdaniem był odpowiedni i nim złożyli go w ofierze swoim  bożkom, nadawali mu imię bożka, któremu miał być ofiarowany i nakładali na  niego te same ozdoby, jakie miał na sobie bożek, mówiąc, że jest uosobieniem     samego bożka. A przez czas trwania tego wcielenia, a niekiedy był to rok,   innym razem sześć miesięcy, a w innych wypadkach krócej, czcili goi modlili   się do niego, jak gdyby był prawdziwym bożkiem. A przez cały ten czas jadł,   pił i bawił się. Gdy przechodził ulicami, ludzie zbliżali się do niego, by złożyć      mu hołd, i każdy ofiarowywał mu jałmużnę i sprowadzał do niego dzieci, chorych, by ich uleczył i pobłogosławił, i wolno mu było robić wszystko, czego    zapragnął, ale zawsze towarzyszyło mu dziesięciu lub dwunastu mężczyzn,        żeby nie uciekł. On zaś dął czasami w mały flet, żeby ludzie mogli się  przygotować do uczczenia go. Gdy nadchodziło święto, a był już tłusty, zabijali       go, wypruwali wnętrzności i zjadali, składając jako uroczystą ofiarę. (1)”</p></blockquote>
<p><img class="size-full wp-image-74 alignleft" title="chicomecoatl" src="http://cogitare08.files.wordpress.com/2009/02/chicomecoatl_21.jpg?w=300&#038;h=289" alt="chicomecoatl_21" width="300" height="289" /></p>
<p>Ofiary składane były także z                                           kobiet i tak podczas wrześniowego                                           święta, poprzedzonego                                           siedmiodniowym postem, składano w                                           ofierze młodą około dwunastoletnią                                           niewolnicę, najładniejszą ze wszystkich                                           dziewcząt, jako wcielenie Bogini                                           Kukurydzy. Oczywiście, tak samo jak w                                           pozostałych przypadkach nakładano na                                           nią ozdoby bogini. Przez cały dzień                                           prowadzono dziewczynkę w ciężkim                                           stroju od domu do domu, tańcząc przy                                           tym, by rozweselić ludzi po                                           utrapieniach postu.</p>
<p>Wieczorem cała społeczność zbierała się na dziedzińcu świątyni. Była to noc, kiedy nikt nie spał, by o północy wznieść platformę przybraną kukurydzą, wypełnioną wszystkimi dostępnymi nasionami. Platformę ustawiano przy drzwiach komnaty, w której stała drewniana figura bogini. Komnata w środku i na zewnątrz była udekorowana kukurydzą, dyniami, kwiatami oraz nasionami. Podłoga była pokryta grubą warstwą ofiar składanych przez wiernych. Do tej pory wszystkiemu towarzyszyła radosna muzyka i teraz gdy się kończyła, pojawiała się uroczysta procesja kapłanów i dygnitarzy a pośrodku szła dziewczynka. Miała ona wejść na rusztowanie i stanąć wyprostowaną na kukurydzy. Kapłani okadzali ją i znów rozlegała się muzyka a przy jej dźwiękach, wielki dygnitarz świątyni występował z brzytwą i ścinał zielone pióro przytwierdzone do głowy wraz z włosami. Pióro i włosy ścięte przy samej skórze były ofiarowane bogini. Po zakończeniu obrządku dziewczynka schodziła z palakinu i odprowadzano ją na miejsce, gdzie miała spędzić resztę nocy. Wierni w tym czasie czekali i modlili się do świtu.</p>
<p>O poranku, kapłani ponownie sprowadzali dziewczynkę ubraną w szaty bogini i ponownie wchodziła na palakin. Następnie starszyzna świątyni brała ów palakin i przy wtórze pieśni oraz w oparach kadzideł obnoszono go w procesji przez wielki dziedziniec do sali boga Huitzilopochtil i z powrotem do komnaty z bogini Kukurydzy. Następnie dziewczynka schodziła z platformy i stawała na stosach kukurydzy. Starszyzna i szlachetnie urodzeni po kolei podchodzili do niej z talerzami pełnymi zakrzepłej krwi, którą wytoczyli sobie z uszu jako pokutę w czasie siedmiu dni postu. Ceremonia ta trwałą bardzo długo, ponieważ absolutnie każdy wierny musiał przyjść przed jej oblicze ze swoja krwią i jej ją ofiarować. Gdy i ta ceremonia dobiegła końca, ludzie wracali do domu, by wreszcie najeść się do syta. Gdy wypoczęci wracali do świątyni następowało zakończenie święta. Kapłani w tym momencie uroczyście okadzali dziewczynkę a następnie rzucano ja na wznak na stosy kukurydzy i odcinali jej głowę a tryskająca krew zbierali i skrapiali nią posag bogini, ściany komnaty, ofiarowaną kukurydze, pieprz, dynię i nasiona. Następnie zdzierano skórę i jeden z kapłanów wciskał się w nią oraz ubierał się w szaty które nosiła dziewczynka. Tak przygotowanego pokazywano ludziom, a wszyscy tańczyli.</p>
<p>Kozioł ofiarny wchodzi na miejsce wszystkich zagrożonych w społeczności i przez swoje odejście zabiera ze sobą całe zło ratując przy tym społeczność. Według rozumowana jest bardziej ekonomicznie zabić jednego człowieka, czy jedno zwierzę, chociażby i to najlepsze, po to, by zapewnić byt tym, którzy pozostaną.</p>
<p>Kolejnym doskonałym przykładem kozła ofiarnego były równie brutalne w swym obrządku procesy czarownic. Według wierzeń, czarownice paktowały z diabłem, sprowadzały na niewinnych ludzi choroby, nieszczęścia, nieurodzaje, impotencje, bezpłodność, zjadały i zabijały dzieci, niszczyły plony oraz mordowały zwierzęta w gospodarstwach.</p>
<p>Okres polowań na czarownice trwał od połowy XIV wieku do połowy XVIII wieku. Swój największy rozkwit osiągnęły w momencie, gdy papież Mikołaj V w liście do Hugunesa Lenoira, inkwizytora na Francję, przekazał inkwizycji prawo do zajmowania się wszystkimi przypadkami praktyk magicznych i czarów.</p>
<p>Stosowano najrozmaitsze próby, które miały wykazać czy domniemana czarownica jest nią naprawdę. Do jednej z nich należała próba wody podczas której to przywiązywano kamień do ofiary i jeżeli ta była niewinna -szła na dno. Wierzono, że publiczne spalenie czarownicy uratuje społeczeństwo. Najwyraźniej musiano w to wierzyć bardzo mocno, gdyż przypuszcza się ze tylko w samych Niemczech na stos rzucono 100 000 podejrzanych o czary osób.</p>
<p>Współcześnie w różnych rejonach świata (zwłaszcza w krajach Afryki i Indiach) utrzymuje się przekonanie, iż możliwe jest wyrządzenie szkody przy pomocy czarów. Choć oficjalnie czary nie figurują w katalogu przestępstw, zdarzają się samosądy, w trakcie których atakowane, a nawet zabijane są osoby posądzone o czary.        Również w krajach wysoko rozwiniętych wiara w czary się utrzymuje, a prawo niekiedy musi odnosić się do zjawisk określanych jako czary.        W roku 1999 w stanie Oklahoma w USA 15-letnia Brandi Blackbear została na 15 dni zawieszona w prawach ucznia za &#8220;rzucanie uroków&#8221;. Zabroniono jej również noszenia w szkole lub rysowania emblematów związanych z ruchem Wicca.</p>
<p>W Krakowie w roku 2003 miał miejsce nie tyle proces o czary, co proces dotyczący pomówienia o czary. Jerzy M. &#8211; rolnik z Woli Kalinowskiej k/Krakowa pozwał do sądu swoją sąsiadkę Annę B., która publicznie stwierdziła, że M. jest czarownikiem, który zabiera mleko od jej krów. Jako dowód przytaczała fakt, iż odstawia on 40 litrów mleka z dwóch krów, podczas gdy ona &#8211; jedynie 17 litrów.</p>
<p>Można by oczywiście twierdzić, że praktyki te były okropne i brutalne. Cóż jednak, gdy przypomnieć szczególnie Polakom, którym nie są obce praktyki chrześcijańskie ich własne tradycje?</p>
<p>Msza posiada dwa wymiary: ludzki i boski.</p>
<p>Wymiar ludzki zawiera w sobie składanie na ołtarzu darów, które symbolizują ofiarowanie się kapłana i wiernych. Rytuał z tym związany uświęca dary oraz dawców, jednocześnie również upamiętnia Ostatnią Wieczerzę, wcielenie, mękę śmierć i zmartwychwstanie.         Wymiar boski ujawnia się jako wieczne teraźniejsze w bezczasowym trwaniu życie Chrystusa by poddawszy się ustalonym regułom przebiegać w skondensowanej formie świętej akcji.         Wszystko co stanowi o istocie mszy, jest aktem łaski Boga, zatem kapłanowi i wiernym przypada funkcja jedynie służebna. Mimo, że akt ten jest wydarzeniem odbywającym się w samym Bogu, to jednak ludzkość została w niego włączona jako absolutnie niezbędna część. Objawia się to przez fakt, że sam Bóg staję się człowiekiem i potrzebuje również kapłana oraz wiernych.</p>
<p>Chleb i wino są istotnymi produktami, wyrażają przez siebie trud jaki człowiek musiał włożyć w ich uprawę. To płód ludzkich rąk, kultury, na co składa się praca, cierpliwość, uwaga i troska o przeżycie. Zatem jeśli ofiaruje się chleb i wino, to akt ten ma znaczenie złożenia w ofierze najlepszych owoców ludzkiego trudu. Czegoś co powstało dzięki ludzkiej uwadze i sumienności.. Chleb jest produktem, który gwarantuje przeżycie, jest pokarmem. Z kolei zaś wino, to produkt, który niesie ze sobą coś więcej niż przetrwanie, ponieważ do przetrwania wystarczyłaby woda&#8230;wino zawiera w sobie to coś, co sprawia, że ludzie są szczęśliwsi i zachwyceni odmiennym smakiem. Zatem wino to produkt, który ma wpływ na duchową stronę istoty ludzkiej.</p>
<p>Chrześcijanom oraz ludziom, którzy niejako żyją w kulturze chrześcijańskiej, nie wydaje się jakoś szczególnie brutalną owa religia. Jednak, gdyby spojrzeć na nią pod odrobinę innym kątem, okazuje się jak z pozoru niewinne obrządki mogą nabrać krwawego wymiaru:</p>
<blockquote><p>&#8220;Historia ludów pierwotnych to                                          w dużej mierze nasze domysły i                                          próby rozwiązania                                          zagadki nie do rozwiązania. Warto tu                                          przytoczyć przy okazji pewien                                          niezwykle logiczny                                                przykład . Wyobraźmy sobie, że                                          nasz świat uległ zagładzie. Po                                          tysiącach lat i po                                          narodzeniu się zupełnie nowej                                          cywilizacji, tamtejsi archeologowie                                          odkopują gotycki kościół.                                          Znajdują w nim przedstawienia                                          ukrzyżowanego mężczyzny                                          ociekającego krwią. Główną                                          nawę wieńczy stół kamienny.                                          Zauważają też, że budowla ustawiona                                          jest na osi wschód                                          -zachód. To ostatnie skłania ich to                                          wysnucia całkiem uzasadnionej                                          hipotezy, że świątynia                                          poświęcona była kultowi solarnemu.                                          Kamień ofiarny i wizerunek okrwawionego mężczyzny świadczą o tym, że składane były ofiary z ludzi. Na tej podstawie można właściwie zrekonstruować przeszłość: w hołdzie Bogu- Słońcu mordowano młodych mężczyzn a ich zwłoki podnoszone były na palu, by pokazać je wiernym i Bogu (2).&#8221;</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-75" title="saksild_kirke_krucifiks1" src="http://cogitare08.files.wordpress.com/2009/02/saksild_kirke_krucifiks1.jpg?w=300&#038;h=351" alt="saksild_kirke_krucifiks1" width="300" height="351" /></p></blockquote>
<p>Zaskakująca interpretacja, ale czy nie uświadamia ona, jak łatwo czasem    nie zauważyć brutalności w swojej własnej kulturze? To co nam wydaje się zwykle i normalne, dla innej społeczności może wydać się brutalne i nieludzkie.</p>
<p>W przypadku religii chrześcijańskiej można by się pokusić o stwierdzenie, że Jezus Chrystus był kozłem ofiarnym czego dowodem mógłby być słowa Kajfasza: Lepiej zabić jednego, niż żeby wszyscy zginęli.</p>
<p>Nowsza historia niesie ze sobą potworny przykład zbiorowego kozła ofiarnego jakim byli Żydzi dla Niemców. Po przegranej I wojnie światowej ich zdaniem, Żydzi stanowili rasę, czy raczej mieszankę rasową, której reprezentanci stanowią element szkodliwy z przyczyn genetycznych: takie postrzeganie Żydów skłaniało do izolowania i eliminowania Żydów, a także wszystkich zasymilowanych osób pochodzenia żydowskiego. Propaganda szerzyła te poglądy podpierając się rzekomymi wynikami badań naukowych, sfałszowanej wiedzy historycznej lub antropologicznej. Ogólna liczba ofiar mogła sięgnąć około 6 milionów.</p>
<p>Współczesne przykłady kozłów ofiarnych w Polsce nie są już tak dramatyczne jak te przywołane z historii. Niemniej ciągle są one obecne w naszej kulturze i tradycji.        Jedną z najbardziej rozpowszechnionych tradycji jest topienie Marzanny.        Mora, Morana, Morena, Marena, Marzaniok, Śmierć, Śmierztecka, Śmiertka, Śmiercicha, Dusiołek, Dusiec to kukła, najczęściej słomiana, ozdobiona wstążkami, paciorkami i ubrana w płótno. Tak samo jak w historycznych obrzędach, gdzie kozioł ofiarny wcielał się w postać boga, tu Marzanna jest uosobieniem bogini śmierci. Ludzie wyobrażali sobie, że poprzez zabicie uosobienia złej bogini ta zabierze ze sobą całe zło i głód zimy.</p>
<p>Również z ceremonią topienia Marzanny związane są odpowiednie rytuały i zwyczaje.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-76" title="800px-marzanna031" src="http://cogitare08.files.wordpress.com/2009/02/800px-marzanna031.jpg?w=602&#038;h=394" alt="800px-marzanna031" width="602" height="394" /></p>
<p>Kozioł ofiarny w naszej Polskiej kulturze nabiera także innego znaczenia. W pewnym sensie jest on oderwany od pierwotnego symbolu a ludzie, którzy go używają mniej lub bardziej świadomie, często nie zdają sobie sprawy z tego, jakie jest jego pochodzenie.        Przykładem może być przypadek z pewnej firmy, gdzie pracuję. W społeczności pracowników znalazły się dwie pracownice, które reszcie z jakiegoś powodu nie przypadły do gustu. Były one publicznie poniżane, wyśmiewane i wykorzystywane do wykonywania najtrudniejszych zadań. Paradoksalnie, zadania te były na nie zsyłane, gdyż pozostali pracownicy nie potrafili ich rozwiązać. Zlecenie takiego zadania kozłu ofiarnemu ratowało pozostałych pracowników przed ponoszeniem odpowiedzialności za błąd w wykonaniu zadania a dodatkowo zapewniało rozrywkę w postaci radości z wymierzonej kozłu kary.         Praktyka ta osiągnęła dosyć ekstremalny skutek. Co prawda kozioł ofiarny nie został zabity, ale w chwili, gdy należało usunąć jednego pracownika, głos społeczności wskazał właśnie jego.</p>
<p>Podsumowując kozioł ofiarny jest niezwykle istotny dla prawidłowego funkcjonowania określonej społeczności. Zapewnia on równowagę społeczną oraz poczucie bezpieczeństwa. Jest też, z punktu czysto ekonomicznego, pożyteczny, ponieważ poświęcenie jednego istnienia ratuje grupę, całą społeczność lub nawet cały świat przed kataklizmem. Symbol kozła ofiarnego jest także niezbędny dziś, mimo posiadanej wiedzy o świecie, ludzie ciągle potrzebują czegoś lub kogoś, by móc pozbyć się swoich grzechów, bądź też po prostu zrzucić na niego odpowiedzialność ze własne winy.</p>
<p>1 Jose Acosta (1540-1600) od 1572 r misjonarz Peru. Napisał „Historia natural y moral de les Indias.</p>
<p>2 A. LeroiGourhan, Les Religions de la prehistoire. Paris 1966.</p>
Posted in kultura Tagged: kultura, religia <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/cogitare08.wordpress.com/65/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/cogitare08.wordpress.com/65/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/cogitare08.wordpress.com/65/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/cogitare08.wordpress.com/65/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/cogitare08.wordpress.com/65/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/cogitare08.wordpress.com/65/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/cogitare08.wordpress.com/65/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/cogitare08.wordpress.com/65/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/cogitare08.wordpress.com/65/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/cogitare08.wordpress.com/65/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=cogitare08.wordpress.com&blog=3010517&post=65&subd=cogitare08&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cogitare08.wordpress.com/2009/02/20/symbol-kozla-ofiarnego-od-czasow-starozytnych-do-wspolczesnych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/854b3dbea4ac0acd97f8952fe6fe3ca1?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Rejke</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://cogitare08.files.wordpress.com/2009/02/chicomecoatl_21.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">chicomecoatl</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://cogitare08.files.wordpress.com/2009/02/saksild_kirke_krucifiks1.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">saksild_kirke_krucifiks1</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://cogitare08.files.wordpress.com/2009/02/800px-marzanna031.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">800px-marzanna031</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Obecność oraz rola magii, sacrum i rytuału we współczesnej kulturze cz.3</title>
		<link>http://cogitare08.wordpress.com/2008/03/28/obecnosc-oraz-rola-magii-sacrum-i-rytualu-we-wspolczesnej-kulturze-cz3/</link>
		<comments>http://cogitare08.wordpress.com/2008/03/28/obecnosc-oraz-rola-magii-sacrum-i-rytualu-we-wspolczesnej-kulturze-cz3/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 Mar 2008 15:07:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rejke</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[magia]]></category>
		<category><![CDATA[profanum]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[rytuał]]></category>
		<category><![CDATA[sacrum]]></category>
		<category><![CDATA[voodoo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cogitare08.wordpress.com/?p=34</guid>
		<description><![CDATA[   	 	 	 	 	

   	 	 	 	 	 	
 To, co święte, jednocześnie przyciąga i odpycha. E. Durkheim1 uważał, że sacrum i profanum stanowią przeciwstawne sobie kategorie socjologiczne &#8211; święte było to, co wytworzyło samo społeczeństwo, a co stało się &#8220;oddzielone i zakazane&#8221;, włączając praktyki religijne wiążące jednostki [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=cogitare08.wordpress.com&blog=3010517&post=34&subd=cogitare08&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>   	 	 	 	 	<!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P.sdfootnote-western { margin-left: 0.5cm; text-indent: -0.5cm; font-family: "Nimbus Roman No9 L", serif; font-size: 10pt; text-align: left } 		P.sdfootnote-cjk { margin-left: 0.5cm; text-indent: -0.5cm; font-size: 10pt; text-align: left } 		P.sdfootnote-ctl { margin-left: 0.5cm; text-indent: -0.5cm; font-family: "Tahoma"; font-size: 10pt; text-align: left } 		P { text-align: justify } 		P.western { font-family: "Tahoma", sans-serif } 		P.ctl { font-family: "Tahoma", sans-serif } 		STRONG { font-weight: bold } 		A.sdfootnoteanc { font-size: 57% } 	--></p>
<div>
<p class="western" style="line-height:0.48cm;" align="left"><font face="Nimbus Roman No9 L, serif"><a href="#sdfootnote1anc" title="sdfootnote1sym" class="sdfootnotesym" name="sdfootnote1sym"></a></font><span class="sdfootnotesym"><title></title>   	 	 	 	 	<!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { text-align: justify } 		P.western { font-family: "Tahoma", sans-serif } 		P.ctl { font-family: "Tahoma", sans-serif } 		P.sdfootnote-western { margin-left: 0.5cm; text-indent: -0.5cm; font-family: "Nimbus Roman No9 L", serif; font-size: 10pt; text-align: left } 		P.sdfootnote-cjk { margin-left: 0.5cm; text-indent: -0.5cm; font-size: 10pt; text-align: left } 		P.sdfootnote-ctl { margin-left: 0.5cm; text-indent: -0.5cm; font-family: "Tahoma"; font-size: 10pt; text-align: left } 		A:link { color: #2939b5; text-decoration: underline } 		STRONG { font-weight: bold } 		A.sdfootnoteanc { font-size: 57% } 	--> 	</span></p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> <span style="background:transparent none repeat scroll 0 50%;">To, co święte, jednocześnie przyciąga i odpycha. </span><font color="#2939b5"><u><span style="background:transparent none repeat scroll 0 50%;">E. Durkheim</span><span class="sdfootnoteanc"><sup>1</sup></span></u></font><span style="background:transparent none repeat scroll 0 50%;"> uważał, że sacrum i profanum stanowią przeciwstawne sobie kategorie socjologiczne &#8211; święte</span> było to, co wytworzyło samo społeczeństwo, a co stało się &#8220;oddzielone i zakazane&#8221;, włączając praktyki religijne wiążące jednostki w społeczność. To, co społeczne i na co jednostka nie ma wpływu, jawi się jej jako obiektywne i święte. Do profanum należało to, co wytworzył sam człowiek.</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> Wg N.O. Soderblom<sup><font color="#2939b5"><u><span class="sdfootnoteanc"><sup>2</sup></span></u></font></sup>a istota religii nie polega na wyobrażeniu sobie osobowego Boga, lecz na stosunku człowieka do świętości. Dla R.R. Maretta <sup><span class="sdfootnoteanc"><sup>3</sup></span></sup>świętość to przeżycie uwielbienia i lęku (w języku angielskim ave). Podobnie R. Otto<sup><span class="sdfootnoteanc"><sup>4</sup></span></sup> w dziele Świętość (1917, wydania polskie 1968, 1993) stwierdził, że do zdefiniowania świętości nie wystarczają racjonalne określenia i wprowadził termin numinosum (z łacińskiego numen &#8211; &#8220;bóstwo&#8221;) jako czegoś niewyrażalnego i niepoznawalnego &#8211; tajemnicy, która przeraża i jednocześnie pociąga.</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> Koncepcję R. Otta rozwinął M. Eliade, opisując dialektykę sacrum i profanum. Sacrum stanowi manifestację niewyrażalnego pozaświatowego porządku, chociaż jego znakiem może być np.: zwykły kamień, góra, drzewo, zdarzenie. Sacrum przejawia się w dowolny sposób, przekształcając daną rzecz lub sytuację w coś świętego &#8211; jest to tzw. hierofania. Jej rodzaje opisane zostały przez M. Eliadego m.in. w Traktacie o historii religii (1949, wydanie polskie 1966)</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> Współczesny świat jest nie mniej przesiąknięty magią i rytuałem niż świat ludów pierwotnych. Magia jako taka w definicyjnym słowa tego znaczeniu towarzyszy nam każdego dnia i na każdym kroku. Zwłaszcza chrześcijanie (palący swego czasu na stosach domniemane czarownice), nie mogą pogodzić się z takim stanem rzeczy. Większości współczesnych chrześcijan za magię uważa machanie magicznym kawałkiem patyka. Okazuje się jednak, że działaniem magicznym może być również okadzanie dymem pochodzącym ze spalonych części palem z Niedzieli Palmowej. Magicznym działaniem w takim razie mogłoby być także skrapianie ludzi, pomieszczeń i przedmiotów wodą święconą.</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> Pomijając nawet powyższe, chrześcijanie (i nie tylko) również w życiu codziennym stosują zabiegi magiczne nie zdając sobie z nich sprawy. Przykładem może być chociażby starsza pani chrześcijanka, która po powiedzeniu czegoś niewłaściwego, spluwa bądź puka w „niemalowane drewno”, co jest bez wątpienia działaniem magicznym. Zabieg ten, przecież ma chronić przed spełnieniem się opacznie wypowiedzianych słów!</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> Osobnym i nadzwyczajnym przykładem jest Voodoo (jest synkretyczną religią afroamerykańską wyznawaną głównie na Haiti i na południu USA)</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> W latach 70. prezydent Czadu François Tombalbaye pod wpływem swojego zaufanego doradcy Haitańczyka André Vixamara próbował narzucić ludności Czadu voodoo jako religię państwową, pod pretekstem &#8220;powrotu do afrykańskiej tradycji&#8221;. Zmuszał urzędników państwowych do uczestniczenia w rytuałach inicjacji, oporni byli często torturowani, a nawet zabijani. Ta próba wprowadzenia voodoo zakończyła się niepowodzeniem, kiedy w 1975 Tombalbaye został zabity podczas zamachu stanu.</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> Podstawę voodoo stanowią rdzenne wierzenia ludów zachodnioafrykańskich (szczególnie Joruba, Kongo, Fulanie) wraz z elementami religii katolickiej i spirytyzmu. Wykrystalizowała się ona na Haiti wraz ze sprowadzeniem w XVII/XVIII w. niewolników z Afryki, którym próbowano narzucać katolicyzm. Niewolnicy nie odrzucili swoich rdzennych wierzeń łącząc je z nową religią. W voodoo istnieje wprawdzie wiara w Bon Dieu (jednego Boga), nie oddaje mu się jednak czci (koncepcja deus otiosus). Istotny jest za to kult wielu miejscowych i afrykańskich <font color="#2939b5"><u>loa</u></font> (duchów/bogów), uważanych za tożsame z katolickimi świętymi. Te, które pochodzą z Afryki, nazywane są Rada Loa (z Dahomeju) lub Wangol Loa (z Angoli); te zaś, które objawiły się na Haiti, nazywane są Petro Loa. Słowo &#8220;voodoo&#8221; wywodzi się z języka plemienia Fulanów i oznacza po prostu duch. Wyznawcy voodoo uprawiają także kult przodków oraz czynnie włączają do swego panteonu ludzi zasłużonych dla narodu lub lokalnej społeczności.</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> Podstawą kultu są &#8220;rytuały opętania&#8221;. Ważną rolę spełniają w nich bębny, za pomocą, których wygrywa się skomplikowane polirytmie. Dzięki nim uczestnicy wchodzą w trans, podczas którego loa opanowują jedną lub więcej osób. W języku wyznawców mówi się wtedy, że &#8220;loa ujeżdża swojego konia&#8221;. Osoby te zostały zazwyczaj wcześniej inicjowane w kult lub posiadają specyficzne predyspozycje do wejścia w trans.</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> <font color="#2939b5"><u>Houngan</u></font> (kapłan-szaman) lub <font color="#2939b5"><u>mambo</u></font> (kapłanka-szamanka), posiadają wielką wiedzę na temat życia loa i sposobów kontaktowania się z nimi. Są oni także centralnymi punktami socyete (wspólnoty wiernych) w Voodoo, bez których nie mogą się toczyć rytuały. Każdy z loa posiada swój własny odrębny symbol (veve), malowany kredą na ziemi przed rozpoczęciem obrzędu.</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left">&nbsp;</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> <font size="2">Od lewej do prawej symbole loa: </font><font color="#2939b5"><u><font size="2">Damballah</font></u></font><font size="2">, </font><font color="#2939b5"><u><font size="2">Legba</font></u></font><font size="2">, </font><font color="#2939b5"><u><font size="2">Maman Brigitte</font></u></font><font size="2"> i </font><font color="#2939b5"><u><font size="2">Ogoun</font></u></font></p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"><img src="http://cogitare08.files.wordpress.com/2008/03/vevedamballah.thumbnail.png" alt="vevedamballah.png" /> <img src="http://cogitare08.files.wordpress.com/2008/03/150px-vevelegba.thumbnail.png" alt="150px-vevelegba.png" />  <img src="http://cogitare08.files.wordpress.com/2008/03/150px-vevebrigitte.thumbnail.png" alt="150px-vevebrigitte.png" /></p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"><img src="http://cogitare08.files.wordpress.com/2008/03/150px-veveogoun.thumbnail.png" alt="150px-veveogoun.png" /></p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left">Wśród wyznawców Voodoo występuje też przekonanie, że dzięki magii można ożywić ciało zmarłego i spowodować, iż będzie ono np. pracować na polu jako pewnego rodzaju organiczny automat &#8211; zombie. Dana osoba staje się takim zombie wskutek zatrucia szczególnym rodzajem trucizny, przygotowanej przez<u> </u><font color="#2939b5"><u>bokora</u></font> (czarownika). Nie jest to jednak element kultu, ale składnik wierzeń ludowych, który nie ma żadnego związku z właściwym oddawaniem czci.</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> Obecnie Voodoo praktykowane jest w Ghanie, Togo i <font color="#2939b5"><u>Beninie</u></font>, na Dominikanie i Haiti, w Brazylii i Luizjanie (USA). Szczególnie dużą rolę odgrywa Voodoo na Haiti, gdzie wyznawcami tej religii są także najwyżsi urzędnicy państwowi, np. sprawujący przez kilka miesięcy w 1994 r. p.o. prezydenta Haiti <font color="#2939b5"><u>Émile Jonassaint</u></font>. Voodoo została tam podniesiona w 2003 roku przez byłego prezydenta <font color="#2939b5"><u>Jean-Bertrand Aristide</u></font> do rangi jednej z religii państwowych tego kraju.</p>
<p><title></title>   	 	 	 	 	<!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { text-align: justify } 		P.western { font-family: "Tahoma", sans-serif } 		P.ctl { font-family: "Tahoma", sans-serif } 	--></p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> Również Tajlandia ma niezwykłe praktyki rytualne, które nierzadko wzbudzają lęk i obrzydzenie w ludziach nieznających ich religii.</p>
<p><title></title> 	 	 	 	<!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { text-align: justify } 		P.western { font-family: "Tahoma", sans-serif } 		P.ctl { font-family: "Tahoma", sans-serif } 	--></p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> Na przełomie września i października w kąpielisku Phuket odbywa się festiwal wegetariański. Przez miasto przechodzą wtedy barwne korowody świętujących Tajów. Rytuał przewiduje między innymi samobiczowanie oraz przebijanie policzków i warg.</p>
<p><title></title> 	 	 	 	<!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { text-align: justify } 		P.western { font-family: "Tahoma", sans-serif } 		P.ctl { font-family: "Tahoma", sans-serif } 	--></p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> Pomijając wszystkie te okrutne praktyki, mamy do czynienia również z innymi „łagodniejszymi” rytuałami. Znanym i do dziś praktykowanym przez niektórych rytuałem jest na przykład ceremonia picia herbaty. W Japonii długo herbata uważana za luksusowy towar była przeznaczona wyłącznie dla elit. Japońską kulturę picia herbaty zawdzięcza się mnichom zen, którzy spożywali ja według buddyjskiej filozofii.<br />
Ich sztuka parzenia herbaty, związana z duchem zen &#8211; chanoyu znana była już w XV wieku. Wiek później mnich Sen-no Rikyu uznał &#8220;Drogę herbaty&#8221; za kwintesencję doskonałości. Stworzono herbaciany ceremoniał parzenia, przygotowania i picia herbaty. Rytuał ten wymaga odpowiedniej atmosfery oraz pomieszczenia. W tym tzw. pawilonie ważne są niskie drzwi, przez które przechodząc każdy musi się pochylić. Tutaj każda czynność, gest i kolejność mają swoje przeznaczenie.</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> Gospodarz daje gongiem zgromadzonym gościom znak, że mogą wejść, aby przystąpić do chanoyu.</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> Goście zajmują miejsca i wówczas podaje się im specjalny poczęstunek. Trwa on kilkanaście minut, po czym mają opuścić pomieszczenie, gdzie mogą porozmawiać, zapalić. Dopiero po tej przerwie rozpoczyna się cały ceremoniał.</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> Mistrz ceremonii klęczy na macie o powierzchni 9 m2, wyciera miseczki do herbaty jedwabną ściereczką przyczepioną do kimona.</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> Nabiera herbatę bambusową szpatułką i wsypuje do miseczki.</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> Z żeliwnego czajniczka stojącego na podłodze nad paleniskiem nabiera wody bambusową chochelką i nalewa ją do miseczki. Obok stoi naczynie z zimna wodą.</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> Roztrzepuje zawartość miseczki bambusową trzepaczką, aż do otrzymania musu.</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> Potem podaje naczynie pierwszemu uczestnikowi ceremonii, który mu dziękuje i zaczyna spożywać herbatę. Pije ją małymi łyczkami.</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> Pustą miseczkę oddaje mistrzowi, który ją myje, po czym chanoyu rozpoczyna się od początku.</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> Rytuały i magia dotyczą każdego obywatela świata. Człowiek może się przed tym zapierać, bronić i nie zgadzać, jednak do naszego nawet najporządniej poukładanego świata zawsze przenikną jakieś elementy „prymitywnych wierzeń”. Trudno jednoznacznie określić, że są one złe lub dobre. Dlaczego niby miałoby być złem coś, co wynika z ludzkiej natury i skłonności? Jeżeli taka jest natura człowieka to on sam w sobie jest już zły, a wtedy rytuały oraz magia i tak nie mają już znaczenia w „pogorszeniu” wizerunku człowieka.</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> Trudno też jednoznacznie określić, czy na pewno ich stosowanie nie powoduje pewnych zamierzonych skutków. Z pewnością jednak nie należy potępiać rytuałów i magii póki nie stają się zagrożeniem. Magia, rytuały, mity, obrzędy…na tym właśnie wzrosła kultura. I choć obrzędy te zmieniają się wraz z rozwojem cywilizacji i człowieka, to jednak zawsze pozostanie w nich jakiś element pierwotny, cenny niczym realny skarb.</p>
<p><a href="#sdfootnote1anc" title="sdfootnote1sym" class="sdfootnotesym" name="sdfootnote1sym"></a></p>
<div> <a href="#sdfootnote1anc" title="sdfootnote1sym" class="sdfootnotesym" name="sdfootnote1sym">	</a></p>
<p class="sdfootnote-western"><a href="#sdfootnote1anc" title="sdfootnote1sym" class="sdfootnotesym" name="sdfootnote1sym">1</a> 	<b><font color="#000000"><font face="Verdana, sans-serif"><font size="2">Durkheim 	Émile</font></font></font></b><font color="#000000"><font face="Verdana, sans-serif"><font size="2"> 	(1858-1917), socjolog, filozof i pedagog francuski, współtwórca 	nowoczesnej socjologii, czołowy przedstawiciel socjologizmu</font></font></font></p>
</div>
<div>
<p class="western" style="line-height:0.48cm;" align="left"><font face="Nimbus Roman No9 L, serif"><a href="#sdfootnote2anc" title="sdfootnote2sym" class="sdfootnotesym" name="sdfootnote2sym">2</a> 	<b><font color="#000000"><font face="Verdana, sans-serif"><font size="2">Soderblom 	Natan</font></font></font></b><font color="#000000"><font face="Verdana, sans-serif"><font size="2"> 	(1866-1931), szwedzki arcybiskup i religioznawca. Uważał, że Bóg 	przejawia się nieustannie w historii. Usiłował pogodzić ze sobą 	poglądy E.B. Tylora, W. Schmidta i K.T. Preussa w koncepcji o 	trzech źródłach religii (wyobrażenie duszy, stworzenie 	świata i lęk przed magią), posługując się &#8211; jako jednoczącym 	- pojęciem świętości.</font></font></font></font></p>
<p class="sdfootnote-western">&nbsp;</p>
</div>
<div>
<p class="sdfootnote-western"><a href="#sdfootnote3anc" title="sdfootnote3sym" class="sdfootnotesym" name="sdfootnote3sym">3</a> 	<b><font color="#000000"><font face="Verdana, sans-serif"><font size="2">Marett 	Robert Ranulphus</font></font></font></b><font color="#000000"><font face="Verdana, sans-serif"><font size="2"> 	(1866-1943), angielski antropolog, religioznawca, twórca 	efektywistycznej (emocjonalistycznej) teorii religii, według której 	u podłoża wiary religijnej leżą egzystencjalne uczucia lęku 	ludzkiego, a zarazem nadzieje wobec niewytłumaczalności zjawisk 	świata przyrodniczego i płynących z niego zagrożeń</font></font></font></p>
</div>
<div>
<p class="sdfootnote-western"><a href="#sdfootnote4anc" title="sdfootnote4sym" class="sdfootnotesym" name="sdfootnote4sym">4</a> 	<b><font color="#000000"><font face="Verdana, sans-serif"><font size="2">Otto 	Karl Ludwig Rudolf</font></font></font></b><font color="#000000"><font face="Verdana, sans-serif"><font size="2"> 	(1869-1937), teolog i filozof. W rozwiniętej przez siebie teorii za 	kryterium religii uznaje poczucie świętości (&#8220;sensus 	numinis&#8221;) jako czegoś całkowicie odmiennego (&#8220;alienum&#8221;), 	co jest pojęciowo niepoznawalne, ale realne jako byt i co nazywa 	&#8220;numinosum&#8221;.</font></font></font></p>
<p class="sdfootnote-western">&nbsp;</p>
<p class="sdfootnote-western">&nbsp;</p>
<p><title></title> 	 	 	 	<!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { text-align: justify } 		P.western { font-family: "Tahoma", sans-serif } 		P.ctl { font-family: "Tahoma", sans-serif } 	--></p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> Bibliografia:</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left">&nbsp;</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left">&nbsp;</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> <i>Magia niejedno ma imię</i>; Stefan Poźniak.</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> <i>Okultyzm w sztuce</i>; Owen S. Rachleff; Warszawa 1993</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> <i>Religia w świecie współczesnym</i>; red. Henryk Zimoń; Lublin 2001</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> <i>Religie współczesnego świata</i>; Tokarczyk Andrzej; Warszawa 1986</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> <i>W niewoli sekt</i>; Rowiński Grzegorz; Warszawa 2001</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> <i>Magia Celtów i wikingów</i>; Devine Adrian; Wrocław 2003</p>
<p class="western" style="text-indent:0.95cm;line-height:150%;" align="left"> <i>Bóstwa, kulty i rytuały starożytnego Egiptu</i>; Niwiński Andrzej; Warszawa 2004</p>
</div>
<p><font face="Nimbus Roman No9 L, serif"><a href="#sdfootnote1anc" title="sdfootnote1sym" class="sdfootnotesym" name="sdfootnote1sym"></a></font></div>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/cogitare08.wordpress.com/34/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/cogitare08.wordpress.com/34/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/cogitare08.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/cogitare08.wordpress.com/34/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/cogitare08.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/cogitare08.wordpress.com/34/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/cogitare08.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/cogitare08.wordpress.com/34/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/cogitare08.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/cogitare08.wordpress.com/34/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/cogitare08.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/cogitare08.wordpress.com/34/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=cogitare08.wordpress.com&blog=3010517&post=34&subd=cogitare08&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cogitare08.wordpress.com/2008/03/28/obecnosc-oraz-rola-magii-sacrum-i-rytualu-we-wspolczesnej-kulturze-cz3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/854b3dbea4ac0acd97f8952fe6fe3ca1?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Rejke</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://cogitare08.files.wordpress.com/2008/03/vevedamballah.thumbnail.png" medium="image">
			<media:title type="html">vevedamballah.png</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://cogitare08.files.wordpress.com/2008/03/150px-vevelegba.thumbnail.png" medium="image">
			<media:title type="html">150px-vevelegba.png</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://cogitare08.files.wordpress.com/2008/03/150px-vevebrigitte.thumbnail.png" medium="image">
			<media:title type="html">150px-vevebrigitte.png</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://cogitare08.files.wordpress.com/2008/03/150px-veveogoun.thumbnail.png" medium="image">
			<media:title type="html">150px-veveogoun.png</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>